Formularz kontaktowy

Zostaw swoje dane
i umów się na jazdę próbną

  lub
Facebook


Najnowszy film
Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic – druga szansa [test]

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Druga generacja Fiata Bravo miała być samochodem, który w popularnym segmencie C pomoże obalić włoskiej marce ciążące na niej stereotypy. Ciekawa stylistyka, szeroki wachlarz mocy oferowanych jednostek napędowych i niezłe wyposażenie miały świadczyć o nowym standardzie jakości. Jak wyszło w praktyce?

Mieliśmy okazję przekonać się o tym, trzymając w ręce kluczyki do nowego Bravo, w bogato doposażonej wersji Dynamic z silnikiem wysokoprężnym 1,6 Multijet o mocy 105 KM.

Z zewnątrz samochód naprawdę wygląda dość ciekawie. Spokojne, pełne delikatnych krągłości linie i duże reflektory sprawiają, że nawet z większej odległości modelu Bravo nie da się pomylić z żadnym innym. Choć samochód ten z założenia nie ma nic wspólnego z autem sportowym, styliści Italdesign Giugiaro, którzy zajmowali się tym Fiatem, zastosowali kilka sprytnych zabiegów, dzięki którym sylwetka jeszcze bardziej zyskała na atrakcyjności.

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Zgrabna linia dachu przechodząca jednym promieniem w tylną szybą, zwiększony tylny prześwit wizualnie obniżający przód auta i gwałtownie zwężający się ku tyłowi profil okien to najciekawsze smaczki bocznej kreski Bravo. Testowany przez nas egzemplarz zyskiwał także nieco uroku dzięki siedemnastocalowym obręczom o szaro-srebrnym ramionach.

Po otwarciu drzwi przywitało nas krzykliwie skomponowane wnętrze. Nie da się ukryć, że ktoś, kto komponował wygląd kabiny, chciał, aby wyszło sportowo. Deska rozdzielcza z fakturą w stylu włókna węglowego, kierownica i gałka zmiany biegów z perforowaną skórą, bijąca po oczach czarno-niebieska tapicerka Sail o wzorze plastra miodu, obszyta niebieskimi nićmi czy aluminiowe nakładki na pedały to dość odważne połączenie, które z pewnością przypadnie do gustu młodszym klientom.

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

To, co było jedną ze słabszych stron samochodów marki Fiat, czyli jakość wykończenia wnętrza, objawiło się jako pewien kompromis mający wiele wspólnego z modelami marki Alfa Romeo. Niektóre elementy wykonane i spasowane były nadzwyczaj porządnie – kierownica, panel klimatyzacji, zegary czy elementy kokpitu to mocne strony Bravo. Nieco gorzej sprawa wygląda z konsolą radia czy na przykład tunelem środkowym, wyglądały one nieciekawie i były dość słabo spasowane. Zaletą od strony funkcjonalności może być schowek pod materiałowym podłokietnikiem – bez problemu zmieści się w nim półlitrowa butelka z napojem.

Podróż Fiatem Bravo na fotelu kierowcy lub pasażera jest komfortowa. Fotele są dość twarde, ale jednocześnie skutecznie podpierają ciało, wieniec kierownicy dobrze leży w dłoniach i pozwala na pewny chwyt. Obsługa urządzeń pokładowych, zarówno radia, jak i klimatyzacji, jest czytelna i prosta. Dźwięk wydobywający się z sześciu głośników jest przyjemny, tym bardziej że nawet w przypadku jego braku (wersje Fresh i Active) wymaga dopłaty zaledwie 1800 zł. Przyzwyczaić się trzeba natomiast do działania klimatyzacji, która chyba zawyża nieco ustawioną temperaturą.

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Tylna kanapa oferuje ilość miejsca standardową dla samochodów z segmentu C. Jeśli pasażerowie nie są zbyt wysocy, to nie powinni narzekać, ale jeśli usiądzie tam trójka rosłych mężczyzn, to podróż może okazać się dla nich nie lada wyzwaniem. Zaletą jest spory i ustawny bagażnik, choć próg załadunku nie należy do najniższych.

Jakie są wrażenia po odpaleniu silnika? Wysokoprężny motor Multijet o pojemności 1,6 l pracuje dość kulturalnie, ale pod warunkiem, że wał korbowy nie przekracza prędkości obrotowej 2000 rpm. Maksymalny moment obrotowy rzędu 290 Nm dostępny jest już od 1500 rpm, co nawet spokojną jazdę czyni przyjemną i – w razie potrzeby – zrywną. Tak naprawdę silnik wstaje z kolan między 2000-3000 rpm. Później zaczyna powoli klękać.

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Proste w swojej konstrukcji zawieszenie zapewnia całkiem niezły komfort podróżowania przy zachowaniu pewnego prowadzenia w zakrętach. Jak na segment C nierówności drogi są dobrze wybierane, a samo zachowanie auta – przewidywalne. Trochę nieufny jest charakterystyczny dla Fiatów bardzo mocny system wspomagania układu kierowniczego. Kierownica kręci się z taką lekkością, że trudno wyczuć, co tak naprawdę o naszej jeździe „myślą” przednie koła. W zanadrzu jest jeszcze tryb City, w którym kierownicą zakręcić mógłby nawet przelatujący przez kabinę wiatr. Tak duża siła wspomagania ma pomóc na przykład przy parkowaniu w ciasnym miejscu.

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic (Fot. Paweł Kaczor)

W jeździe miejskiej i pozamiejskiej dobrze sprawdzają się dość długie przełożenia skrzyni biegów, do której pracy nie można mieć większych zastrzeżeń, tak samo jak do czułych, ale wyczuwalnych i wydajnych hamulców.

Reprezentant Fiata w segmencie C jest także całkiem ekonomiczny. Co prawda wartości otrzymane podczas testu odbiegają od danych katalogowych, ale realne zużycie paliwa w jeździe stricte miejskiej to około 7,5 l ON na 100 km. W trasie można bezproblemowo zejść do około 5 l.

Fiat Bravo to z pewnością krok w dobrą stronę i w połączeniu z licznymi promocjami oferowanymi przez dilerów może być naprawdę ciekawą ofertą.

Świeży wygląd
Dobrze zestopniowana skrzynia biegów
Zadowalające osiągi kosztem rozsądnego zużycia paliwa
Zestrojenie zawieszenia
Kontrowersyjna tapicerka
Jakość niektórych elementów wnętrza
Bardzo mocne wspomaganie układu kierowniczego

Testowany egzemplarz: Fiat Bravo 1,6 Multijet Dynamic
Silnik i napęd:
Typ: R4
Rodzaj paliwa: Olej Napędowy
Ustawienie: Poprzeczne
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1598 cm3
Stopień sprężania: 16,5:1
Moc maksymalna: 105KM (przy 4000 rpm)
Moment maksymalny: 290 Nm (przy 1500 rpm)
Objętościowy wskaźnik mocy: 65,6 KM/l
Skrzynia biegów: 6-biegowa, ręczna
Typ napędu: przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarczowe
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: zawieszenie niezależne, z kolumnami McPhersona
Zawieszenie tylne: belka skrętna, stabilizator poprzeczny
Układ kierowniczy: zębatkowy, wspomagany elektrycznie + tryb CITY
Koła, ogumienie przednie: 17” 225/45 R17
Koła, ogumienie tylne: 17” 225/45 R17
Masy i wymiary:
Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,33
Masa własna: 1320 kg
Stosunek masy do mocy: 12,6 kg/KM
Długość: 4336 mm
Szerokość: 1792 mm
Wysokość: 1498 mm
Rozstaw osi: 2600 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1538/1532 mm
Test zderzeniowy EuroNCAP: 5 Gwiazdek
Osiągi:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 11,3 s
Prędkość maksymalna: 187 km/h
Katalogowe zużycie paliwa (miasto): 6,3 l/100 km
Katalogowe zużycie paliwa (trasa): 4,1 l/100 km
Katalogowe zużycie paliwa (mieszane): 4,9 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa: 58 l
Emisja CO2: 115 g/km
Pojemność bagażnika: 400/1175 l
Cena: 1,4 (90 KM) Fresh od 45 990 zł
1,6 Multijet (105 KM) Dynamic od 65 990 zł


Wróć

  • Adrian

    Autko prowadzi się bardzo przyzwoicie, dobrze tłumi nierówności a silnik ma świetną elastyczność. Co prawda jeżdżę wersją z PDFem czyli 120km i 300Nm. Spalanie tutaj rekordzista jest mój ojciec który raz na trasie w trzy osoby wykręcił 3.5l/100km, była to ekstremalna podróż. Na co dzień w trasie średnio wychodzi około 4.5l przy normalniej jeździe i 6l przy wkręcaniu silnika pod czerwone pole. Miasto przy normalnej jeździe 6.5l a przy startowaniu jako pierwszy ze świateł wychodzi 8l oczywiście na 100km. Z tym że wnętrze wykonane jest z nie najlepszych plastików to się zgodzę (mi to w cale nie przeszkadza), lecz wspomaganie kierownicy moim zdaniem jest rewelacyjnie zestrojone, wraz ze wzrostem prędkości maleje jego siła co za tym idzie przy 140km/h czuć opór stawiany przez kierownice. Prędkości maksymalnej jeszcze nie testowałem ale kawałek prostej pozwolił mi na rozpędzenie się w 5osób do 190km/h zachowując przy tym ciszę w kabinie i żadnych drgań na kierownicy. a to wszystko za jedyne 56tys zł z klimatyzacją manualną, radiem mp3, podgrzewanymi lusterkami i tym podobnymi bzdetami
    Wersja testowa z tego co widzę ma bogatsze wyposażenie od mojego „Dynamicka” więc musi być to wersja sport albo emotion czy jak to tam fiat zwie. Do tego skrzynia z tego co widzę jest również inna ja mam wsteczny koło szóstego biegu :)

  • Rafał Warecki

    @Adrian, 105-konna odmiana multijeta w Bravo jest dostępna tylko w wersjach wyposażenia active/dynamic (przynajmniej w ofercie/prospektach salonu Euromobil, z którego braliśmy auto). Więc jest to po prostu Dynamic (bogatsza) tyle, że z „dopasieniem opcjonalnym” :)

  • mrok

    to ja mam jeszcze pytanie, czy jednostka napędowa 1.6 jest w jakiś sposób spokrewniona z dotychczasowymi konstrukcjami 1.3 i 1.9 ?
    a co ze skrzynią biegów ? czy została poprzednia, czy to konstrukcja nowa?

    • http://www.autokult.pl r.warecki

      co rozumiesz przez spokrewniona? To wszystko to rodzina diesli JTD, wszystkie są na listwie wtryskowej CR. Chodzi ci o jakieś pokrewieństwo konstrukcyjne elementów?

      Skrzynia biegów poprzednia względem sprzed FL czy jak?

      • Adrian

        hymm 1.6 to modyfikacja wersji 1.9 z podniesionym ciśnieniem wtrysku, a skrzynia może pochodzić od opla o ile się nie mylę.

        Testowa wersja jest znacznie doposażona :) i przez to winduje cenę, za 70tys zł można mieć już wersję z silnikiem 2.0 JTD 165km

  • rrr

    moim zdaniem auto się już opatrzyło przydałby się lifting chociaż jak mają zmasakrować auto jak punciaka to już lepiej bez…

    • http://www.autokult.pl r.warecki

      był mały lifting w 2010 :)

  • Gościu

    A przecież były informacje, że FIAT rezygnuje z tego modelu z uwagi na niską sprzedaż, dużo niższą od zakładanej. Coś się zmieniło w tym temacie? Rozważałem zakup tego auta, ale ostatecznie wybór padł na Civica i to w benzynie. Nie chcę słyszeć o DPFach, EGRach i turbinach. A w benzynie FIAT nie ma mocnej, 140 konnej wolnossącej jednostki, tylko to wysilone 1.4. A w takie klocki to ja się nie bawię, bo za 3 lata płakać będę. Nie wierzcie w downsizing koledzy;)

    • Marcin Łobodziński

      w Civicu też masz EGR

    • Bartek

      Gościu powiedział: A przecież były informacje, że FIAT rezygnuje z tego modelu z uwagi na niską sprzedaż, dużo niższą od zakładanej. Coś się zmieniło w tym temacie? Rozważałem zakup tego auta, ale ostatecznie wybór padł na Civica i to w benzynie. Nie chcę słyszeć o DPFach, EGRach i turbinach. A w benzynie FIAT nie ma mocnej, 140 konnej wolnossącej jednostki, tylko to wysilone 1.4. A w takie klocki to ja się nie bawię, bo za 3 lata płakać będę. Nie wierzcie w downsizing koledzy;)

      Można nie wierzyć, ale downsizing jest przyszłością i bardzo dobrze, że Fiat idzie w tym kierunku – czyli z duchem czasu. Mam na myśli silniki TwinAir.

      A takim Bravo jak w teście jeździłem dłuższy czas i muszę przyznać, że z przykrością się z nim rozstawałem, bardzo przyjazny, oszczędny i dynamiczny samochód. Nadawał się zarówno do jeżdżenia po bułki do sklepu, jak i wyskoczyć na weekend w góry, czy nad morze.

      • czarls

        to ktory silnik benzynowy najlepiej brac?

      • Jacul

        Ciekawe jakim cudem, skoro Bravo II zaczęto sprzedawać w 2007 roku, lol :)

        • hondacbr11

          Przeczytałeś to w ostatnim tygodniku Motor czy Auto Świat ??

          Kolego może Bravo nie grzeszy bezawaryjnością ale jak na Fiata jest naprawdę solidny warto też dodać iż trzyma sie lepiej niż konkurenci z Francji obładowani 3 razy większa ilością elektroniki która w kółko nawala a serwisy PSA i Renault robią z klientów idiotów.

          Dziękuje dobranoc.

  • mrok

    @Adrian dzięki. Właśnie o taki stopień pokrewieństwa mi chodziło. Ciekawy byłem, czy 1.6 to motor od podstaw konstruowany, czy modyfikacja rodziny 1.3/1.9 wykorzystywanej przez Fiata i GM. Jeśli jest, tak jak mówisz, to fajnie. Samu użytkuję od prawie 100 tys. km 1.3 i jestem bardzo zadowolony (słabe osiągi, ale widziały gały co brały). Mam też okazję jeździć no i często rozmawiać z osobami używającymi 1.9. Poza osprzętem, nic się z tymi silnikami nie dziele. No ale to już chyba standard w nowszych dieslach. Jeśli zaś skrzynia została przejęta bez modyfikacji… to już nie jest tak ciekawie. Mało precyzyjne to bydlę, a i potrafi się rozpadać (ostatnio zasłyszałem, że najczęściej osobom, które hamują silnikiem). Pozdrawiam.

  • Rafał Warecki

    Ale takie rzeczy to już nie wina auta czy dilera, tylko samego konkretnego serwisu, który widocznie gdzieniegdzie bywa niekompetentny…

  • samochodziarz

    Nie wiem skąd wziąłeś taką informację.

    Sporo moich znajomych jeździ Bravo i jakoś nie mają żadnych problemów.

  • samochodziarz

    Ktory serwis wypuścił Cię z niedokręconym kołem?

  • http://www.carrington.wroclaw.pl Krzysztof

    Witam, FIAT BRAVO 1.4 120 kM skrzynia dualogic automat, pakiet sport, spalanie – uwaga! 13 l w cyklu miejskim, poza miastem ok 7 l/100 km. Kupiony na początku stycznia 2010 r. Do dnia dzisiejszego wystąpiło szereg usterek, począwszy od parujących lamp poprzez brak ogrzewania lusterek, awarię wtrysku a kończąc na uszkodzeniu uszczelki pod głowicą przy przebiegu licznika 38 tyś. km. Dodatkowo często występuje problem ze sterowaniem automatyczną skrzynią biegów, po włączeniu wstecznego chwilę się zastanawia po czym wbija z góry bieg II i jeżeli się spieszymy to można nieźle do….lić w coś, co stoi przed autem. Niestety moja praca jest uzależniona od posiadania samochodu, lecz nie jest on wykorzystywany przy prowadzeniu działalności gospodarczej, dodatkowo z racji częstych wyjazdów nie mogę sobie pozwolić na użytkowanie awaryjnego auta, gdyż wiąże się to z utratą zarobków oraz narażeniem najbliższych na niebezpieczeństwo, gdyż nie mam pewności czy podczas jazdy nie odpadnie koło, skoro uszczelkę pod głowicą wydmuchuje przy niespełna 40 tyś. czyli o 1/3 szybciej niż wymienia się rozrząd. Dodatkowo zachodzą obawy czy po upływie gwarancji nie ulegnie usterce automatyczna skrzynia biegów i jej bardzo kosztowna naprawa bądź wymiana na nową w znacznym stopniu przewyższająca wartość auta, a co za tym idzie pozostanę ze złomem na parkingu i zamrożoną gotówką bez szans na kolejne auto po sprzedaży obecnego. Jednakże najbardziej obawiam się użytkować auto, które moim zdaniem jest zagrożeniem samym w sobie pomijając przyczyny zewnętrzne. Dodatkowo autoryzowane stacje obsługi począwszy od napraw gwarancyjnych i procedurę poprzez obsługę klienta to pełne dno, jak by fiat dawał autoryzację za ładny wygląd obiektu. Nim dostałem auto zastępcze od zgłoszenia awarii do otrzymania auta z pobliskiej wypożyczalni minęło ponad 4h, może we Włoszech z ich olewatorskim podejściem dają dzień wolny w pracy – dla dobrego wizerunku auta rodzimego, u nas niestety wiąże się to ze szkalowaniem przez pracodawcę a w konsekwencji częstych awarii ze zwolnieniem zajmowanego stanowiska komuś bez auta marki FIAT. Zgłosiłem we FIAT POLSKA wymianę auta na nowy, czekam na decyzję! Nie ukrywam iż jestem skłonny do procesu sądowego. Aha, to jest dobra historia: po odebraniu auta od dealera auto spoczęło na parkingu, oddalonym od domu, na którym parkują pracownicy pobliskiej KMP i raczej nikt więcej, gdyż nadal byłem w posiadaniu fiata uno, którym śmigałem. W lutym zauważyłem lekkie wgniecenie na przednich prawych drzwiach, jakby ktoś z zaparkowanego obok auta poślizgnął się i: kolanem, łokciem, ramieniem, a może nawet głową uderzył w moje auto. Żaden dramat, po rozebraniu auta w ASO okazało się że ucierpiał próg, ale drzwi od strony wewnętrznej nie miały nawet ryski, a skoro został uszkodzony próg to drzwi powinny mieć grubość żyletki, natomiast nawet nie została uszkodzona ozdobna nakładka progu, która również znajduje się przed fragmentem uszkodzonego progu! Dziwne? Nie, gdyż kilka pocieszających słów blacharza wystarczyło by ostudzić moje zdenerwowanie, a rzekł on iż auto mogło być uszkodzone we fabryce! Włochy? Tam wszystko jest możliwe! Jak znajdę czas to na you tube wbiję rozmowy z FIAT POLSKA, tam to dopiero jest jazda! Pozdrawiam i zapraszam do salonów fiata, ale tylko popatrzeć przez szybę na piękną stylizację….

    • mrok

      @Krzysztof, no to pozamiatałeś swoim wpisem 😉
      Miałem nadzieję, że takie historie w Fiacie, to już… historia. Czytając Twój tekst widzę siebie kilka lat temu, walczącego z ASO Fiata i upraszającego się o dokonanie pełnej naprawy mojego ówczesnego bolidu, Seicento Young. Co chwilę coś się psuło, już od 2 tygodnia użytkowania nowego autka. I to nie awarie były w tym wszystkim najgorsze, a ten olewczy stosunek pracowników Fiata do klienta. Ci kolesie śmiali mi się prost w twarz, kiedy przychodziłem i zgłaszałem kolejną usterkę. Pomyślałem nawet, że zmiana serwisu coś pomoże… błąd, w trzech kolejnych było jeszcze gorzej! Problem rozwiązał się sam – w trzecim roku użytkowania, czerwone ferrari miało wymienionych już tak wiele części (większość w trakcie napraw pogwarancyjnych), że przestało się psuć :)
      I w brodę sobie pluję, że nie wystąpiłem o wymianę samochodu na wolny od wad. Jak zwykle producent wystrychnął klienta na dudka…

      • adi198210

        Uważam iż Fiat Bravo jest ciekawym autem sylwetka jest dość ciekawa wnętrze też , jednostki napędowe – można coś dla siebie wybrać. Osobiście uważam że jest ciekawą alternatywą samochodu segmentu C, a co do jego usterkowości to jest na podobnym poziomie jak pozostałych aut tego segmentu. Producenci chcąc sprzedać auto muszą być pod każdym względem że sobą konkurencyjni.

        Tak na marginesie odnośnie wpisu Krzysztofa jestem pracownikiem ASO ale nie Fiata i wiem iż takie przypadki się zdarzają (samochód o usterkowości powyżej przeciętnej) ale po to jest serwis żeby naprawił twoje Auto, czasami brak dobrej woli czy zwyczajny pech może doprowadzić do eskalacji konfliktu na drodze serwis klient podejrzewam że tak się stało w twoim przypadku. Zagrały emocje (rozumiem to też bym się wkurzył ) zrobiło się nieprzyjemnie i teraz zbywają cię.

        z autopsji ci powiem że czasami nawet bardzo się chce naprawić dobrze auto tylko ciągle coś jest nie tak.

        życzę powodzenia z twoim Autem i cierpliwości podczas napraw

  • p_war

    Jeżdżę Bravo 1.4 TJet Dynamic z pakietem Sport, tyle, że bez automatu. Mija drugi rok i jak na razie nie mam powodów do narzekań. Kolega z pracy ma taki sam model, tyle, że bez pakietu. W autkach jak na razie żadnych stuków, skrzypienia itp. W pracy dość często mam możliwość korzystania z aut z wypożyczalni, więc miałem możliwość porównania samochodu z VW Golfem, Skodą Octavią II, Audi A3, Toyotą Auris, BMW 318td i kilkoma innymi. Zanim przejdziecie do czytania argumentów, zwróćcie uwagę, że posiadam wersję z pakietem z Sport, która różni się od standardowej między innymi fotelami.
    Wnioski:
    – w Audi (miałem A3 z 2.0TDI) komfort jest bez zarzutu – na pewno jest cichszy, lepsza jest reakcja na pedał gazu (chodzi mi o odczucia), ale wnętrze jak dla mnie jest po prostu nudne. Owszem, komuś, kto lubi klasykę, może się spodobać, ale ja czasem lubię trochę nienachalnych świecidełek 😉 Generalnie, w porównaniu z Bravo – Audi to wózek klasę wyżej, to widać, ale to auta skierowane do innych typów kierowców. Pewnie Audi z tym silnikiem było bardziej dynamiczne od mojego Bravo, ale podróżując nim, miałem podobne wrażenia.
    – Skoda Octavia II (1.9 TDI)- wnętrze trochę uboższe, niż w Audi, według mnie na porównywalnym poziomie, niż w Bravo. Tyle tylko, że znów kłania się różnica klienteli. Skoda w środku (i na zewnątrz) jest „grzeczniejsza” i bardziej stonowana. Nic w niej nie spowoduje szybszego tętna. Jeśli chodzi o reakcję na gaz, podobna, jak w Bravo, tyle, że bardziej ospała.
    – VW Golf VI (1.6 benzyna) – jeden wielki zawód. Reakcja na gaz najsłabsza (nie licząc Aurisa), wygląd zewnętrzny opatrzony od 30 lat, środek wykończony z materiałów dobrych, ale smutnych. Byłem przygotowany na praktyczne wnętrze… Dla kierowcy dostępna jest jedna półeczka i jeden schowek. Nawet na tunelu środkowym koło dźwigni hamulca ręcznego nie wygospodarowano miejsca na położenie komórki. Jeśli chcesz mieć papierosy i komórkę (ewentualnie dwie komórki) pod ręką, musisz stworzyć sobie niezłą stertę. Dla porównania Bravo: jedna półeczka + kieszeń w drzwiach, druga półeczka na lewo od kierownicy, półeczka koło dźwigni biegów, półeczka koło hamulca ręcznego, schowek w podłokietniku i pod nim. Te schowki to niby bzdura, ale jak praktyczna…
    – BMW 318td touring – wnętrze – najładniejsze z opisywanych samochodów, wygląd zewnętrzny klasyczny, praktyczne wnętrze i 170KM silnik, który (o dziwo!) nie dał mi wcale większej przyjemności z przyspieszania od Bravo.
    – Toyota Auris (1.6 benzyna) – wnętrze – w stylu „amerykańskim”: dużo metalizowanego plastiku, dziwne formy na konsoli, pozycja prawie jak w vanie i uczucie przy przyspieszaniu, jakby to był „emerytowóz”… serio – naciskając gaz, miałem wrażenie, że stoję w miejscu.
    Jeździłem jeszcze innymi samochodami z wypożyczalni: obecną Fiestą, Oplem Corsą, Fiatem 500, Lancią Musą…
    Prawdę powiedziawszy jedynym samochodem, który mnie zachęcił do tego, żeby chcieć zmienić moje Bravo na cokolwiek innego był Mini One… Każde rondo stawało się karuzelą a na każdym zakręcie miałem zakrzyknąć „ziuuuuu…” :) Tyle, że z tak sprężystym zawieszeniem jazda autostradą stawała się nerwowa :(
    W kwestii Hondy Civic, którą ktoś wyżej przywoływał – kolega z pracy kupił. Nówka sztuka z salonu miała koła rozbieżne z karoserią przeszło 1,5 stopnia! Myślicie, że mu auto wymienili albo to naprawili? Zrobił badania w niezależnej stacji diagnostycznej, pisał do dystrybutora, nawet do Hondy UK (przedstawicielstwo na Europę) i nic. Jeździ teraz tą swoją Hondą Krzywik (tak ją nazwał), tylko musi kierownicę mocniej ściskać, bo przecież auto mu cały czas na prawo ściąga…

    Cokolwiek złego ktoś może o Bravo powiedzieć, to należy spojrzeć na ten samochód i stwierdzić, że jest po prostu ładny. Niewiele jest takich charakterystycznych i „nienudnych” (tak, piję do Golfa) samochodów. Porównywalne urodą, w/g mnie są jedynie: Renault Megane (ale tylko 3-drzwiówka) i Seat Leon.
    Pozdrawiam Bravo-maniaków

  • Karol

    Bravo II generacji to świetne auto. To auto, które ponownie zmieniło Fiata. To kompakt, który naprawdę ma niewiele wad. Wnętrze jest dobrej jakości, silniki są elastyczne i całkiem ekonomiczne, no i technologicznie auto jest dosyć zaawansowane. Kto porównuje Bravo do Hondy Civic?!?! Ludzie, otwórzcie oczy!! Przecież Honda NIE MA żadnej technologii. To samochody, które jeszcze jeżdżą ale silniki stosowane są do niczego. Po co Ci w tych czasach auto bez turbiny? Przecież to nie ma sensu. Z turbinką silnik elegancko kręci się z niskich obrotów – nie ma problemów z wyprzedzaniem. Co do silnika to wielki szacun (!!) – jest nie do zarżnięcia. Znajomy przejechał ok. 250 tysięcy tym Bravo i w serwisie pojawiał się tylko na przeglądy. Naprawdę! Sam się dziwię, ale Fiat się zmienił i jak najbardziej go polecam!

  • Pingback: Fiat Freemont Urban 4×2 2,0 MultiJet – pod innym nazwiskiem [test autokult.pl] « AUTOKULT.pl()

  • http://www.carrington.wroclaw.pl Krzysztof

    filmik z awariami, no i ta muzyka… taki mam model…

  • Pingback: Fiat Punto Evo 1.4 Dynamic – EVOlucja [test autokult.pl]()

  • Sato

    Kupiłem Bravo 2 lata temu i do dzisiaj jestem nim po prostu zachwycony.
    To był świadomy wybór, wersji, koloru i wyposażenia.
    Porównywałem różne auta i z Bravo jako jedynego nie miałem ochoty wysiadać, tylko jechać.
    Mam fajnie zestrojoną wersję Sport z silnikiem 2.0 Multijet.
    To jest genialny silnik, chce się jechać i jechać.
    Do tego wysmakowane wnętrze, piękny wygląd, świetne audio Interscope.
    Czego chcieć więcej?

  • Sato

    Kupiłem Bravo 2 lata temu i do dzisiaj jestem nim po prostu zachwycony.
    To był świadomy wybór, wersji, koloru i wyposażenia.
    Porównywałem różne auta i z Bravo jako jedynego nie miałem ochoty wysiadać, tylko jechać.
    Mam fajnie zestrojoną wersję Sport z silnikiem 2.0 Multijet.
    To jest genialny silnik, chce się jechać i jechać.
    Do tego wysmakowane wnętrze, piękny wygląd, świetne audio Interscope.
    Czego chcieć więcej?