Kategoria posta: Aktualności, SUV-em po bezdrożach

SUV-em po bezdrożach [część 3]: szutry i piach

suvem po piachu

fot. 4wheelfun.de

Samochody uterenowione najlepiej czują się w niezbyt wymagających warunkach poza drogami utwardzonymi. Takimi miejscami są na przykład droga szutrowa i leśne ścieżki.

Szuter

Jazda samochodem typu SUV/crossover po drogach szutrowych to najprzyjemniejszy sposób korzystania z jego właściwości terenowych. Te auta są wręcz stworzone do takiej jazdy. Lekkie, nierzadko z mocnymi silnikami i zawieszeniem dającym bardzo dobre wyczucie przy relatywnie dużym skoku, świetnie spisują się zarówno na równych, jak i bardziej dziurawych drogach polnych czy leśnych.

suvem po szutrze

fot. 4wheelfun.de

W takich warunkach nie ma potrzeby korzystania z reduktora. Również napęd nie musi być przenoszony stale na wszystkie koła, co akurat jest piętą achillesową aut uterenowionych. Wystarczy tzw. tryb auto, w którym tylne koła wkraczają do akcji tylko w razie wystąpienia poślizgu.

Co ciekawe, podczas szybkiej jazdy daremne będzie włączanie trybu lock i podobnych, których zadaniem jest umowne zblokowanie napędu obu osi. W samochodach typu SUV/crossover ten tryb działa zwykle tylko w niskich zakresach prędkości (zwykle do 50 km/h). Poza tym praktyka pokazała, że w tym trybie samochód wcale nie prowadzi się lepiej, a długotrwałe korzystanie z “blokady” skutkuje przegrzaniem sprzęgła przenoszącego napęd na tylną oś.

Nissan-Qashqai-2-0-dCi-4WD

fot. 4wheelfun.de

Dobrym rozwiązaniem jest natomiast wyłączenie – o ile to możliwe – układów stabilizacji toru jazdy, które w takich warunkach mocno ograniczają doznania płynące z jazdy. Inna sprawa, że jeśli nie czujemy się pewnie, lepiej pozostawić je w pozycji on, ponieważ koszty ewentualnych napraw w wyniku wypadnięcia z drogi przewyższą radość z jazdy.

Hyundai-ix35-2-0-CRDi-4WD

fot. 4wheelfun.de

Drogi szutrowe można podzielić z grubsza na twarde (często nieco kamieniste lub żwirowe) lub miękkie. W przypadku tych pierwszych można się spodziewać większych dziur. Sama jazda nie różni się zbytnio od jazdy po nawierzchni asfaltowej, poza dużo niższą przyczepnością. Natomiast na miękkich drogach szutrowych trzeba się liczyć z dłuższym czasem reakcji samochodu na ruchy kierownicą. Z drugiej strony wszystkie dziury są mniej odczuwalne.

Piach

Podłoże piaszczyste to już zupełnie inna bajka. Nierzadko droga szutrowa może nagle zamienić się w typowe podłoże piaszczyste, dlatego dobrze wiedzieć, jak zachować się w takiej sytuacji.

Ford-Kuga-2-0-TDCI

fot. 4wheelfun.de

Jazda w typowym piachu różni się tym od szutru, że występuje duże ryzyko zakopania się. Ponadto samochód musi cechować się możliwie najlepszą trakcją. Dlatego też pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić po trafieniu na piaszczyste podłoże, jest “zblokowanie” napędu 4×4.

W takich warunkach trakcja ma pierwszorzędne znaczenie. Kontrola nad samochodem i tak zostanie w dużym stopniu ograniczona. Ograniczone będą też reakcje samochodu na polecenia kierowcy i na to trzeba być przygotowanym. Może się okazać, że średnica zawracania może zwiększyć się nawet dwukrotnie. Samo skręcanie może być bardzo utrudnione.

jazda po piachu

fot. 4wheelfun.de

W piachu należy za wszelką cenę unikać zatrzymywania się. W zależności od głębokości warstwy piachu proporcjonalnie wzrasta ryzyko, że zatrzymanie zakończy się zakopaniem. Samochody uterenowione mają natomiast ogromną zaletę w tych warunkach, bo są dość lekkie. Niska masa skutkuje mniejszym grzęźnięciem kół niż w przypadku ciężkiej terenówki. Bardzo pomocne w takiej sytuacji jest szerokie ogumienie.

Aby nie zakopać auta, należy utrzymywać relatywnie wysoką, najlepiej stałą prędkość jazdy. Najlepiej możliwie najwyższą, przy której działa stały napęd na wszystkie koła (tryb lock). Stała, ale i relatywnie wysoka prędkość pozwoli na utrzymanie samochodu w stałym rozpędzie i, mówiąc kolokwialnie, utrzymanie kół na piachu, a nie w nim. Każda zmiana prędkości to ryzyko ugrzęźnięcia.

suzuki grand vitara

fot. 4wheelfun.de

Najbardziej niepożądane jest zwalnianie, a niezwykle ryzykowne będzie użycie hamulca. Samochód na miękkim i grząskim podłożu piaszczystym porusza się stale w poślizgu. Należy to wziąć pod uwagę, gdyż zmniejszenie prędkości do licznikowej wartości 20 km/h w praktyce może oznaczać zatrzymanie. Jeśli zaś spadek prędkości spowodował zatrzymanie, to niemal na 100% doszło do zakopania auta.

Aby ułatwić sobie utrzymanie stałej prędkości, należy odpowiednio korzystać z silnika i skrzyni biegów. Ogólnie w przypadku automatycznej skrzyni nie ma problemu, ponieważ wszystkim zajmuje się elektronika przekładni. Wystarczy pilnować gazu. Natomiast w przypadku manuala trzeba ciągle pilnować obrotów.

Nissan X-trail

fot. 4wheelfun.de

Najlepiej przed taką wyprawą zapoznać się z charakterystyką pracy silnika. Najważniejszą wartością jest prędkość obrotowa, przy której silnik rozwija maksymalny moment obrotowy. Tej wartości trzeba bardzo uważnie pilnować. Spadek obrotów poniżej tej granicy to duże ryzyko zgaśnięcia silnika. Nie pomoże dodawanie gazu, gdyż duże opory stwarzane przez piach nie pozwolą na wzrost obrotów. Dotyczy to zwłaszcza silników Diesla, które choć charakteryzują się dużym momentem obrotowym, to poniżej wartości jego maksimum są bardzo słabe.

suv i crossover

fot. 4wheelfun.de

Jeśli obroty spadną zbyt nisko, jedynym ratunkiem będzie szybka zmiana biegów przy jak najkrótszym czasie rozłączenia napędu, tj. jak najszybszym puszczeniu sprzęgła po zmianie biegu. Ogólnie w grząskim podłożu należy biegi zmieniać możliwie szybko.

W kopnym piachu należy unikać hamowania. Wystarczy puszczenie gazu. Samochód jadący na niskim biegu w takich warunkach będzie bardzo szybko zwalniał bez użycia hamulców, ze względu na duże opory tocznia. Ponadto hamowanie powoduje dużo mocniejsze grzęźnięcie kół w miękkim podłożu.

nissan

fot. 4wheelfun.de

Podobnie należy pilnować pedału gazu. Przyspieszenie powinno odbywać się płynnie. Nie wolno dopuszczać do nadmiernego poślizgu kół, ponieważ może to wywołać skutek odwrotny od zamierzonego – zmniejszenie zamiast zwiększenia prędkości.

Niezbyt dobry przykład do naśladowania

Niektórzy, naśladując speców od rajdów pustynnych, zbyt pochopnie podejmują decyzję o obniżeniu ciśnienia w ogumieniu na podłożu piaszczystym. Owszem, jest to dobre rozwiązanie, ale tylko w sytuacji krytycznej i na niedługi czas. Poza tym dotyczy to ogumienia terenowego w samochodzie przygotowanym do jazdy terenowej.

Istnieje również duże ryzyko zniszczenia opony nieprzystosowanej do takich zabiegów podczas jazdy z większą prędkością. Kolejny problem to brak kompresora, którym można napompować oponę po przejeździe trudnego odcinka drogi. Dlatego też traktujmy ten zabieg jako ostateczność, a i tak należy się zastanowić, czy nie lepiej (czyt. taniej) będzie skorzystać z pomocy, niż narażać opony na zniszczenie.

Po jeździe

Samochód po dłuższej jeździe drogami szutrowymi i w piachu wymaga większej troski niż zwykle. Poza standardowym myciem dobrze jest sięgnąć myjką ręczną do elementów zawieszenia. Jego gumowe części (tzw. tuleje) w kontakcie z piachem dużo szybciej się zużywają.

suzuki

fot. 4wheelfun.de

Dobrze jest też zajrzeć do filtra powietrza, który podczas szybkiej jazdy po szutrach może dużo szybciej się zabrudzić. Zwykle wystarczy go przedmuchać sprężonym powietrzem, które skutecznie usunie świeżą jeszcze warstwę kurzu.

W następnej części

Przyjrzę się innemu rodzajowi piachu, a mianowicie zmieszanemu z wodą, czyli błotu. Błoto to dość trudne warunki dla samochodu SUV/crossover, ale można sobie z nim poradzić.

Zobacz także:

SUV-em po bezdrożach [część 1]: SUV a samochód terenowy

SUV-em po bezdrożach [część 2]: Wybór samochodu

Możliwość komentowania jest wyłączona.