Formularz kontaktowy

Zostaw swoje dane
i umów się na jazdę próbną

  lub
Facebook


Najnowszy film
Używany Mitsubishi Lancer VIII – niedoceniony i niezawodny kompakt

mitsubishi_lancer_34

W Mitsubishi Lancerze VIII można krytykować kilka obszarów związanych z funkcjonalnością czy też dość smutne wnętrze, ale trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do mechaniki samochodu. Szara myszka w segmencie C po latach może być uznana za jedną z najlepszych propozycji.

Samochód zadebiutował w takiej formie w 2007 roku i bez znaczących zmian technicznych przetrwał aż do 2016, kiedy to w Polsce został wycofany z oferty importera, choć po niedawnym liftingu wciąż jest sprzedawany na wybranych rynkach Unii Europejskiej, m. in. w Niemczech. Czy to aż tak udana konstrukcja, że nie wymagała zmian technicznych przez prawie 10 lat? Poniekąd jest to objaw polityki Mitsubishi – nie zmieniać tego, co pracuje poprawnie.

autowp.ru_mitsubishi_lancer_x_sedan_31

Rzeczywiście trudno narzekać na cokolwiek co tworzyło Lancera VIII. Auto ogólnie jest poprawne, choć trudno je pochwalić za wnętrze. Ma prawie 4,6 m długości, a w kabinie jest miejsca dla czterech osób. Z tyłu niezbyt przestronnie, ale w porządku. Bagażnik popularnego sedana ma 400 litrów pojemności, czyli stosunkowo niewiele. Sportback (hatchback) ma jeszcze mniejszy kufer, ale o akceptowanej w klasie kompakt objętości 344 litrów, choć w wersji z kołem zapasowym tylko 290 litrów. Wnętrze zostało wykończone przeciętnymi materiałami, niekoniecznie wzorowo spasowanymi, a kto oczekuje takiej stylistyki deski rozdzielczej jak nadwozia, ten może przeżyć zawód. Jednak na dłuższą metę, ergonomia i wygoda za kierownicą okazują się plusami Lancera.

Samochód można pochwalić za pewne prowadzenie zarówno na zakrętach jak i nierównościach. Zawieszenie zapewnia dobry komfort – wyższy niż poprzednik siódmej generacji. Duży jest zakres graniczny i  przyczepność pod warunkiem zastosowania dobrych opon. To zasługa wielowahaczowej osi z tyłu, która wymaga przynajmniej raz na dwa lata regulacji geometrii. Jeżeli w podwoziu coś stuka, to najczęściej łączniki stabilizatora. Nie trzeba się niepokoić skomplikowaną konstrukcją, ponieważ jest trwała, natomiast przód to tradycyjna w tym segmencie kolumna MacPhersona i trójkątny wahacz.

autowp.ru_mitsubishi_lancer_x_sedan_9

Warto dokładnie przejrzeć podwozie Lancera pod innym kątem. Problemem starszych egzemplarzy może być korozja, zarówno podłogi jak i ram pomocniczych oraz samych wahaczy zawieszenia. Zwykle jest powierzchowna, ale jeżeli nie zabezpieczy się tego przed dalszą jej ingerencją, grodzi destrukcją kluczowych punktów mocowania zawieszenia.

Korozji dość skutecznie opiera się nadwozie, ale pod warunkiem, że nie było uszkodzone. Niestety łatwo o odpryski, a nawet wgniotki, ponieważ poszycie jest dość cienkie i delikatne. O lakierze można powiedzieć dokładnie to samo.

Mitsubishi-Lancer_Sportback-2009-1600-1f

Gama jednostek napędowych zdaje się nie mieć końca, ale w rzeczywistości z popularnych motorów mamy tylko kilka. Benzynowy 1.8 MIVEC (140 KM) to bodaj najczęściej spotykana odmiana, która jest rozsądnym kompromisem pomiędzy osiągami i zużyciem paliwa, a do tego motor jest chwalony za niezwykłą wręcz bezawaryjność. Tę ostatnią cechę przypisuje się także słabszym i mniejszym jednostkom 1.5 (109 KM) oraz 1.6 (117 KM). Niestety nie są już dynamiczne, choć nadal spokojnie można je polecić niewymagającym osobom. Co ciekawe, wcale nie są dużo oszczędniejsze od wersji 1.8, która przy umiejętnej jeździe potrafi zużyć około 7 l/100 km, choć wykorzystanie pełnej dynamiki może się zakończyć wynikiem 12 l/100 km. Jeżeli komuś nie odpowiada spalanie, warto wiedzieć że silnik ten dobrze znosi zasilanie gazowe i w konfiguracji z instalacją LPG dobrej jakości wyjeżdżał nawet z salonów (od 2011 roku). Warto tylko pamiętać o regularnej kontroli luzów zaworowych, ponieważ zaniedbanie w tym zakresie prowadzi do zniszczenia gniazd.

Mitsubishi-Lancer_Sportback-2009-1600-22

Dla wielbicieli diesli przygotowano na początku motor 2.0 o mocy 140 KM. Była to doskonale znana ze swej wadliwości jednostka Volkswagena 2.0 TDI PD. Warto jednak zaznaczyć, że w Lancerze nie występuje wersja z wadliwą pompą oleju, a jedynie krótka seria z pękającą głowicą. Są też takie, które miewają najwyżej problemy z pompowtryskiwaczami i ewentualnie pękaniem rur doprowadzających powietrze w układzie turbo. Cieszy brak filtra cząstek stałych. Zatem zakup Lancera z silnikiem 2.0 DID wcale nie musi być pułapką finansową. Tym bardziej, że potrafi zapewnić bardzo dobre osiągi (310 Nm) przy bardzo niskim zużyciu paliwa, wynoszącym około 5-6 l/100 km.

Alternatywą dla volkswagenowskiego diesla jest autorska konstrukcja Mitsubishi 1.8 DID wprowadzona w 2011 roku. To zupełnie inny silnik, rozwijający w zależności od  wersji 116 lub 150 KM mocy i 300 Nm. To motor godny polecenia, ponieważ jest trwały i niezawodny, choć serwis jest zdecydowanie droższy. Ten silnik już współpracował z filtrem cząstek stałych.

Mitsubishi-Lancer_Sportback-2009-1600-0c

Jeżeli mielibyśmy polecić jeden silnik benzynowy i jednego diesla to byłyby to jednostki o pojemności 1,8 litra z manualnymi skrzyniami biegów. Nie polecamy automatu CVT. Benzyna dla osób ceniących sobie charakter samochodu i dynamikę, natomiast diesel dla liczących pieniądze przy dystrybutorze. Z technicznego punktu widzenia to najlepsze źródła napędu w tym modelu, nie licząc rzadko spotykanych benzyniaków 2.0 oraz Lancera Evolution. Cieszą wysoką kulturą pracy i niezawodnością.

Samochód nigdy nie był popularny na polskim rynku, zatem sporo aut pochodzi z Niemiec. Duży odsetek samochodów na sprzedaż pochodzi jednak z polskich salonów, bardzo często od pierwszego lub drugiego właściciela. Można znaleźć auto serwisowane w ASO, ponieważ pomimo kosztów takich wizyt, właściciele i tak cieszyli się niskimi ogólnymi kosztami eksploatacji ze względu na niezawodność.

Mitsubishi-Lancer_Sportback_Ralliart-2009-1600-01

Ceny samochodów są mocno uzależnione od roczników. Nigdy jednak nie są niższe niż 20 tys. zł, a realne minimum potrzebne do zakupu to około 22-25 tys. zł. Najdroższe samochody kosztują około 45-50 tys. zł. Szczególnie wysoko cenione są egzemplarze w wersjach usportowionych Ralliart 2.0 T o mocy 240 KM – nie mylić z Evo X.



Wróć