Formularz kontaktowy

Zostaw swoje dane
i umów się na jazdę próbną

  lub
Facebook


Najnowszy film
Fiat Panda III 1,2 Lounge – nowa? PAN DA spokój [test]

Fiat Panda Test

Fiat Panda III generacji to już nie taka rewolucja jak pojawienie się poprzednika. Zaokrąglony, odmłodzony, odświeżony i udekorowany. To nowy model czy tylko gruntowny facelifting?

Patrząc na konstrukcję to nie ma mowy o nowym modelu. Poza delikatnymi zmianami stref bezpieczeństwa w nowej Pandzie niewiele się zmieniło. Większą długość można uzyskać poprzez zmianę zderzaków, więc nie oszukujmy się, że nowa Panda to większe auto bo urosła o 11 centymetrów. Rozstaw osi się nie zmienił, nie zmieniła się bryła, jeżeli coś tu wyraźnie urosło to na pewno ego projektantów.

Sympatycznie

Projektanci mieli jeden cel. Dostali rozkaz zaokrąglenia wszystkiego co kanciaste i wywiązali się z tego wzorowo. Nie wiem czy przypadkiem nie przesadzili, bo dosłownie każda prostokątna część została zaokrąglona. Aż się dziwię, że sposób dokręcania śrub kół nie zmieniono na jakiś zaokrąglony klucz ampulowy.

Fiat Panda Test

Zgodzę się, że nowa Panda wygląda niespodziewanie świeżo i przede wszystkim bardzo sympatycznie. Pokusiłbym się o zmianę nazwy na przykład na Koala. Pasuje do Fiata. Jest na 5 liter. Poza tym Panda jest taka poważna i kojarzy się z ochroną środowiska. Natomiast Koala to sympatyczny miś, który wygląda jakby ciągle brał niedozwolone specyfiki. I tak właśnie wygląda nowy model. Zabawny i rozweselony jakby po zażyciu czegoś mocno wpływającego na poczucie humoru. Wydaje się uśmiechać, puszczać oczko, być sympatyczna.

Fiat Panda Test

Zajęcie miejsca w środku niczego nie zmienia. To już nie samochód dla emeryta, nie tanie auto służbowe przedstawiciela handlowego, lecz fajne autko, które pod względem fajności niewiele odbiega od pięćsetki. Materiały są dobrej jakości, choć oczywiście twarde. Jeśli nie zauważyłeś zaokrąglonych kwadratów na zewnątrz, to w kabinie będzie tego pod dostatkiem. Praktycznie wszystko jest w takiej formie. Nie będę wymieniał po kolei. Wam pozostawiam zabawę w znalezienie największej ilości takich detali.

Fiat Panda Test

Wersja Lounge jest tą bogatszą odmianą Pandy. Mamy tu jasne wnętrze zestawione z ciemnym, odbijającym światło panelem centralnym. W nim wkomponowano nieźle grające i łatwe w obsłudze radio CD/MP3. Jest warte dopłaty nawet jeśli nie dostaniesz go „za darmo”. Generalnie wnętrze może się podobać, jeśli mamy w świadomości atrakcyjną cenę auta. Stojąc i nudząc się w korku można spróbować odnaleźć logikę ułożenia literek: P, A, N, D, A na wykończeniu górnej części deski rozdzielczej i drzwi.

Jak w większości Fiatów wszystko podyktowano ergonomii. Nie ma problemu z obsługą, ani odnalezieniem wszystkich niezbędnych elementów obsługi. Jedynie obsługa komputerka pokładowego mogłaby być bardziej uproszczona.

Rzeczywistość nieco gorsza

Wracając do rzeczywistości na pewno docenimy ilość miejsca dla kierowcy i pasażera. Siedzący z przodu nie mogą narzekać na brak przestrzeni, chyba że komuś przeszkadza blisko umieszczony lewarek zmiany biegów, który obudowano tak, że trochę brakuje miejsca na prawe kolano. Niestety za dużą przestronnością nie podążają fotele. Mogłyby być wygodniejsze, bo o podparciu bocznym zapomniano całkowicie. Po godzinie jazdy czułem z tego względu mały dyskomfort. Rozumiem, że samochód jest tani, ale fotele przypominają zwykłe krzesła.

Fiat Panda Test

Nie lepiej jest z tyłu. Prosta, niedzielona ławka i – powiedzmy sobie szczerze – niewielka ilość miejsca na nogi. Pięciu pasażerów nie będzie podróżować komfortowo. Dobrze, że miejsca na głowy całego towarzystwa starczy z powodzeniem.

Fiat Panda Test

Jeszcze dalej mamy bagażnik, o skąpej, ale zawsze nieco większej niż u poprzednika pojemności 225 litrów. Jednak Panda umocniła mnie w przekonaniu, że suche dane niewiele mówią. Teoretycznie skromny bagażnik jest bardzo ustawny i łatwy do wykorzystania. Po złożeniu oparcia kanapy jest jeszcze lepiej. Duża wysokość przestrzeni bagażowej to ogromny atut. W wykorzystaniu jej na pewno pomoże duża jak na wielkość auta ładowność wynosząca 500 kg.

Fiat Panda Test

Wszystko to kwalifikuje Pandę jako samochód… no cóż, taki sam jak poprzednik. Auto na krótkie dystanse, samochód za rozsądną cenę, alternatywa dla roweru czy komunikacji publicznej. Niestety nie można go uznać za rodzinny. Nie chciałbym nim jechać dalej niż 300-400 km na raz, a na pewno nie w więcej niż 2 osoby, choć zapewne w polskich realiach jako rodzinny będzie służył.

Miasto to jego teren

Panda świetnie sprawdza się jako wózek na zakupy, jako auto do pracy czy na miasto. Wszystko pracuje w nim lekko, nawet bardzo, ale nie tak aby zupełnie stracić czucie. Układ kierowniczy to bajka. Wydaje się, że nie potrzeba żadnej siły do kręcenia. Jest jeszcze tryb City dla bezsilnych. Pal licho precyzję. Przesiadka do innego samochodu będzie szokiem i od razu zaczniesz się zastanawiać, czy aby ma sprawne wspomaganie.

Fiat Panda Test

To samo można powiedzieć o skrzyni biegów. Blisko umieszczony lewarek jest jedną z największych zalet Pandy, a jego miękkość i precyzja są niesamowite. Jeszcze nie jeździłem samochodem, w którym biegi można zmieniać tak szybko, jak szybko można to zrobić fizycznie. Szybciej już się nie da.

Silnik z innej epoki

To ważna cecha bo podstawowy silnik o pojemności 1,2 l to słaba jednostka. Choć Panda jest niewielka i niewiele waży, 69 włoskich koni mechanicznych napędza ją jakby od niechcenia. Użyteczny zakres obrotów, czyli zakres w którym można powiedzieć o jakiejkolwiek dynamice jest dość wąski. Mieści się w granicach 3500-5000 obr./min i nawet w nim trudno oczekiwać czegoś porywającego. Pod względem dynamiki i kultury pracy to ta sama Panda, którą znamy od 10 lat.

Fiat Panda Test

Oczekiwać można by za to niskiego spalania, ale realnie nie wygląda ono najlepiej. Co prawda na trasie można zejść poniżej 7 l/100 km, ale w mieście, czyli terenie Pandy trzeba się liczyć z wartością około 9 l. Zdecydowanie lepszym, jeśli nie najlepszym wyborem będzie silnik Diesla 1,3 Multijet, który odwdzięczy się lepszą dynamika i znacznie niższym spalaniem. Jeśli kupujesz Pandę postaw więc na Diesla.

Zawieszenie…

Jest. To chyba najkrótsza i najbardziej odpowiednia recenzja. No cóż, w tym całym nowym modelu to kolejna rzecz, która nie jest nowa. Cóż można powiedzieć o możliwie najprostszej konstrukcji jaką spotkamy na rynku? Atrakcją mogą być jedynie 14-calowe felgi z oponami o szerokości 175, które zapewniają rozsądną, współczesną dawkę przyczepności. Gdy przesadzimy z szybkością czeka na nas podsterowność. Ot zwykłe zawieszanie, które trudno jakkolwiek scharakteryzować.

Fiat Panda Test

Mały rozstaw osi i kół nie pomagają w tłumieniu nierówności, ale i tak jest całkiem dobrze. Niewielkie dziury są pochłaniane szybko i bez zarzutu. Większe niestety wymuszają nieco czujności za kierownicą, którą warto trzymać oburącz. Może się bowiem zdarzyć, że samochodzik zacznie wesoło podskakiwać, a nam do śmiechu nie będzie. Zasada jest prosta. Jeśli na nierówność trafisz kołem, będzie dobrze, jeśli całą osią może być gorąco, ale bez przesady.

Lifting czy nowe auto?

Czy mamy do czynienia z liftingiem czy jest to nowy, dopracowany model, który można nazwać trzecią generacją? Mam wątpliwości co do tego drugiego. Poza estetyką i jakością materiałów Panda w ogóle się nie zmieniła. Przynajmniej wersja z silnikiem 1,2 l. Mamy co prawda możliwość dokupienia kilku dodatków, których brakowało w poprzedniku.

Fiat Panda Test

Jeśli jesteś przywiązany do swojej Pandy, a jednocześnie chciałbyś czegoś nowszego, to śmiało bierz ten model. Niczym Cię nie zaskoczy, to nadal ten sam samochód, który po prostu odświeżono i to nie u kosmetyczki, a u porządnego chirurga plastycznego. Technicznie jednak to nie jest nowa konstrukcja.

Irytujące detale

Byłbym zapomniał o dwóch niezwykle irytujących detalach. Zacznę od wycieraczek. Szybki ruch dźwigienką do siebie w każdym aucie włącza zwykle 3-krotne przetarcie przedniej szyby po wcześniejszym spryskaniu jej płynem. Podobnie jest w Pandzie.

Tylko, że w Pandzie gdy już wytrzesz to co wyleciało z dysz spryskiwacza, a resztki zaczną ładnie przesychać, wycieraczki „wpadają na pomysł”, aby tę resztę rozmazać. Kolejne próby zmycia tych resztek tylko pogarszają sprawę. Nic więc dziwnego, że w bagażniku znalazłem ręczny opryskiwacz wypełniony płynem i grubą rolkę papierowego ręcznika. Na początku myślałem, że to do przecierania karoserii, ale później często korzystałem z tego zestawu.

Fiat Panda Test

Drugi, jeszcze bardziej irytujący temat to światła drogowe. Nie, żeby ze światłami było coś nie tak. Świecą normalnie. Chodzi o kontrolkę tychże świateł. Niebieska lampka (jak w każdym samochodzie) świeci w Pandzie tak mocno, tak drażniąco i tak brutalnie, że wolałem nie używać tzw. długich. Masz do wyboru widzieć tyle ile dają światła mijania, albo widzieć kontrolkę świateł drogowych i nic poza tym. Nawet siedzącym z tyłu przeszkadza. Jest jeszcze trzecia, najmniej wygodna, ale i najbardziej kompromisowa opcja. Można sobie zasłonić dłonią tę kontrolkę i jechać trzymając kierownicę drugą ręką. Już wiem dlaczego układ kierowniczy pracuje tak lekko.

Już wiem

Żarty, żartami, ale jeden z liderów wśród producentów małych aut nie zrobił kompletnie nowego modelu. Nowa Panda jest jak pewna woda mineralna reklamowana podczas Euro 2012 jako nowa, bo rozlali ją w puszki z piłką na etykiecie. Gruntowny facelifting – oto mój werdykt.

Trudny wybór

Nowa Panda jest nowa o tyle, o ile omami nas odświeżone body i ładne wnętrze. Reszta się nie zmieniła. Zmieniła się cena i miejsce produkcji. Jeśli chcesz taniego w zakupie i utrzymaniu auta, nie musisz wykupywać resztek starego modelu. Ten będzie równie tani w eksploatacji co poprzednik.

Fiat Panda Test

Nie musisz też śpieszyć się gdy chcesz kupić starą Pandę, ponieważ Fiat nawet nie myśli na razie o zakończeniu jej produkcji, bo sprzedaż wygląda nadal całkiem dobrze. Niestety w ofercie pozostała jedynie wersja z silnikiem 1,2 l – dokładnie takim samym jak w testowanym egzemplarzu. Wybór może być trudny bo różnica w cenie nie jest duża.

W kwestii różnicy wyposażenia, które jest nam naprawdę potrzebne, nowa Panda ma tylko kurtyny powietrzne. Reszta to w większości gadżety, których nie znajdziemy u poprzednika. Jeśli chcesz auto z większą ilością takich rzeczy, nowa Panda będzie lepszym wyborem. Różnica pomiędzy najtańszymi, dostępnymi modelami to 5000 zł. Szkoda, że poprzednik nie jest już dostępny z silnikiem 1,3 MultiJet, bo wtedy nowa Panda jako całość byłaby tylko gadżetem. Choć z drugiej strony gadżetem jest model 500, który niedawno Wam prezentowaliśmy.


Atrakcyjny i świeży wygląd
Prostota obsługi
Ustawny bagażnik
Typowo miejski układ kierowniczy i zawieszenie
Silnik 1,2 l
Technicznie mały progres w stosunku do poprzednika
Testowany egzemplarz: Fiat Panda 1,2 Lounge

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzeczne
Rozrząd: OHC
Objętość skokowa: 1242 cm3
Stopień sprężania: 11,1
Moc maksymalna: 69 KM przy 5500 rpm
Moment maksymalny: 102 Nm przy 3000 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 55,5 KM/l
Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna
Typ napędu: Przedni
Hamulce przednie: Tarczowe, średnica 257 mm
Hamulce tylne: Bębnowe, średnica 203 mm
Zawieszenie przednie: Niezależne typu McPherson
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Układ kierowniczy: Zębatkowy, wspomagany elektrycznie
Średnica zawracania: 9,3 m
Koła, ogumienie przednie: 175/65 R14
Koła, ogumienie tylne: 175/65 R14

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): bd
Masa własna: 940 kg
Stosunek masy do mocy: 13,6 kg/KM
Długość: 3653 mm
Szerokość: 1643 mm
Wysokość: 1551 mm
Rozstaw osi: 2300 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1409 / 1407 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 37 l
Pojemność bagażnika: 225 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 500 kg
Maksymalna masa holowanej przyczepy: 800 kg

Osiągi

Katalogowo:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 14,2 s
Prędkość maksymalna: 164 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 6,7 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 4,3 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 5,2 l/100 km
Emisja CO2: 120 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: bd

Cena

Testowany egzemplarz: 38 400 zł
Model od: 31 990 zł
Wersja silnikowa od: 31 990 zł


Wróć

  • Krytyk

     strasznie brzydka ta panda spodziewałem się czegoś lepszego… wnętrze to już istna tragedia nawet gdyby było obszyte skórą i alcantrą… no i nie jest produkowana w polsce

  • Krytyk

     strasznie brzydka ta panda spodziewałem się czegoś lepszego… wnętrze to już istna tragedia nawet gdyby było obszyte skórą i alcantrą… no i nie jest produkowana w polsce

  • Damian Kursa

    To nie jest auto, to wózek sklepowy z własnym napędem a z tą stylistyką raczej tylko dla Pań, chyba niema faceta c by chciał jeździć czymś takim :/ A recka spoko.

    • Pawel Kaczor

       Ja bym chciał jeździć ” czymś takim” 😉 Są o wiele bardziej damskie auta na rynku

    • Marcin Łobodziński

      Ja bym chętnie wziął Pandę, ale z silnikiem 1,3 Multijet. Jestem jak najbardziej przekonany do Pandy, tylko nie uważam, że technicznie samochód poszedł daleko do przodu

      • Żuczek

        Zrobiłem Nową Pandą ponad 400 km właśnie w takiej wersji i nie rozumiem większości uwag testującego. Głupotą by było wprowadzenie rewolucyjnych zmian w samochodzie który sprzedaje się 8 lat od premiery jak ciepłe bułeczki i Fiat tego nie zrobił. Nieprawdą jest jednak że nowy model nie jest lepszy od starego – wszystkie najważniejsze elementy samochodu zostały poprawione wliczając  zawieszenie i układ kierowniczy. Jesli testujący tego nie zauważa to chyba  dawno nie jeździł starym modelem. Nie wiem jak trzeba tym samochodem jeździć żeby spalił 7 litrów w trasie. Mi palił 5 litów przy przepisowej jeździe i nieco powyżej 6-ciu przy ostrym traktowaniu. Siedzenia nie mają podparcia bocznego i tak ma być – to samochód miejski a nie sportowy bolid. Bardzo dobrze ze fotele są bardzo miękkie. Co do wycieraczek to pracują tak teraz w każdym Fiacie i bardzo dobrze ze wycierają na końcu resztki płynu a jeśli chodzi o światła drogowe to nie zauważyłem problemu. 
        Jeśli ja bym robił test takiego samochodu to najpierw pojeździł bym starym modelem żeby mieć świeże porównanie. Wtedy test byłby bardziej rzetelny.  

  • Damian Kursa

    To nie jest auto, to wózek sklepowy z własnym napędem a z tą stylistyką raczej tylko dla Pań, chyba niema faceta c by chciał jeździć czymś takim :/ A recka spoko.

    • Pawel Kaczor

       Ja bym chciał jeździć ” czymś takim” 😉 Są o wiele bardziej damskie auta na rynku

    • Marcin Łobodziński

      Ja bym chętnie wziął Pandę, ale z silnikiem 1,3 Multijet. Jestem jak najbardziej przekonany do Pandy, tylko nie uważam, że technicznie samochód poszedł daleko do przodu

      • Żuczek

        Zrobiłem Nową Pandą ponad 400 km właśnie w takiej wersji i nie rozumiem większości uwag testującego. Głupotą by było wprowadzenie rewolucyjnych zmian w samochodzie który sprzedaje się 8 lat od premiery jak ciepłe bułeczki i Fiat tego nie zrobił. Nieprawdą jest jednak że nowy model nie jest lepszy od starego – wszystkie najważniejsze elementy samochodu zostały poprawione wliczając  zawieszenie i układ kierowniczy. Jesli testujący tego nie zauważa to chyba  dawno nie jeździł starym modelem. Nie wiem jak trzeba tym samochodem jeździć żeby spalił 7 litrów w trasie. Mi palił 5 litów przy przepisowej jeździe i nieco powyżej 6-ciu przy ostrym traktowaniu. Siedzenia nie mają podparcia bocznego i tak ma być – to samochód miejski a nie sportowy bolid. Bardzo dobrze ze fotele są bardzo miękkie. Co do wycieraczek to pracują tak teraz w każdym Fiacie i bardzo dobrze ze wycierają na końcu resztki płynu a jeśli chodzi o światła drogowe to nie zauważyłem problemu. 
        Jeśli ja bym robił test takiego samochodu to najpierw pojeździł bym starym modelem żeby mieć świeże porównanie. Wtedy test byłby bardziej rzetelny.  

  • Gringo

    a według mnie stylistycznie jest bardzo udana!

  • Tomi

    No cóż, to jednak tylko odświeżona Panda. Typowe auto bez polotu dla przdstawicieli handlowych

    • Maroo

      Mam wrażenie że nie wiesz jak używać niektórych sformułowań. Bez polotu? No właśnie tutaj tego polotu jest cały ogrom – tyle co w 5 różnej marki innych razem wziętych samochodzikach. Może się podobać lub nie ale nikt nie powie że nuda albo bez polotu. Bez polotu jest sto razy bardziej Skodzinka Citigo czy inne Fabie.  Najsłabiej wypadła linia boczna z nieciekawymi nadkolami – reszta jest świetna i ponad to co ma mieć wozidełko na zakupy. Nie używaj zwrotów jeśli nie znasz znaczenia, źle ich używasz. No chyba że ty tak na serio oceniasz – ale wtedy uznał bym cię za nieobeznanego, zamkniętego i takiego z klapami na oczach

      • Tomi

        Szanuję twoją wypowiedź, ale zdania nie zmienię. I nie mam klap na oczach. Pozdrawiam

  • Tomi

    No cóż, to jednak tylko odświeżona Panda. Typowe auto bez polotu dla przdstawicieli handlowych

    • Maroo

      Mam wrażenie że nie wiesz jak używać niektórych sformułowań. Bez polotu? No właśnie tutaj tego polotu jest cały ogrom – tyle co w 5 różnej marki innych razem wziętych samochodzikach. Może się podobać lub nie ale nikt nie powie że nuda albo bez polotu. Bez polotu jest sto razy bardziej Skodzinka Citigo czy inne Fabie.  Najsłabiej wypadła linia boczna z nieciekawymi nadkolami – reszta jest świetna i ponad to co ma mieć wozidełko na zakupy. Nie używaj zwrotów jeśli nie znasz znaczenia, źle ich używasz. No chyba że ty tak na serio oceniasz – ale wtedy uznał bym cię za nieobeznanego, zamkniętego i takiego z klapami na oczach

      • Tomi

        Szanuję twoją wypowiedź, ale zdania nie zmienię. I nie mam klap na oczach. Pozdrawiam

  • Adi11133

    jakby to samo auto mialo znaczki vw zamiast fiat to kazdy zachwalalby wszystko..tak sie sklada ze jezdzilem i malym vw i ta wlasnie panda. wiadomo kazde auto sie rozni od siebie i inaczej prowadzi ale akzde z nich robi to na tym samym poziomie a fiat w miescie bije na glowe vw jesli chodzi o uklad kierowniczy..to auto to 1.2 ja jezdzilem mocniejsza wersja z pelnym wyposazeniem to samo mialem w vw..powiem wam ze kazdy z was moze zapisac sie na jazdy testowe ale jak bedzie patrzyl na znaczek to wiadomo co wybierze choc potem moze naprawde zalowac..wiadomo ze jest grupa ludzi ktora kupi vw bo to vw i znajomi musza wiedziec ze to vw!!! ale najbardziej wypasiony fiat jest duzo tanszy i naprawde dobrze wyposazowny…dla kogos dla kogo obciahcem jest miec fiata nie bedzie to samochod godny prowadzenia nawet jakby mial w sobie silnik porsche!!! dodam tylko ze fiatowskie jednostki 1.3 napedzaja ople ,suzuki ,lancie itp…wielu ma opla astre z silnikiem fiata i anwet o tym nie wie a tam dzialaja 1.3 i 1.9 bardzo popularne i niezawodne..
    nie pisze tego zeby robic reklamy fiatowi bo sam jezdze wlasnie vw golfem piatej generacji ale dlatego ze znam sie na samochodach bo przez 10 lat bylem wlascicielem serwisu samochodowego a teraz jestem kierownikiem serwisu skody i mam na temat aut naprawde wieksze pojecie od przecietnego krytyka znajacego samochod po znaczku z przodu..

    • Marcin Łobodziński

      Jeździłeś Pandą z innym silnikiem, innym wyposażeniem, jeździłeś inną Pandą więc kiepska argumentacja. Tu masz test bez patrzenia na znaczek, całkowicie obiektywny. A poza tym źle trafiłeś, bo ja akurat bardzo lubię Fiaty i nie darzę sympatią Volkswagena. Pozdrawiam.

  • Adi11133

    jakby to samo auto mialo znaczki vw zamiast fiat to kazdy zachwalalby wszystko..tak sie sklada ze jezdzilem i malym vw i ta wlasnie panda. wiadomo kazde auto sie rozni od siebie i inaczej prowadzi ale akzde z nich robi to na tym samym poziomie a fiat w miescie bije na glowe vw jesli chodzi o uklad kierowniczy..to auto to 1.2 ja jezdzilem mocniejsza wersja z pelnym wyposazeniem to samo mialem w vw..powiem wam ze kazdy z was moze zapisac sie na jazdy testowe ale jak bedzie patrzyl na znaczek to wiadomo co wybierze choc potem moze naprawde zalowac..wiadomo ze jest grupa ludzi ktora kupi vw bo to vw i znajomi musza wiedziec ze to vw!!! ale najbardziej wypasiony fiat jest duzo tanszy i naprawde dobrze wyposazowny…dla kogos dla kogo obciahcem jest miec fiata nie bedzie to samochod godny prowadzenia nawet jakby mial w sobie silnik porsche!!! dodam tylko ze fiatowskie jednostki 1.3 napedzaja ople ,suzuki ,lancie itp…wielu ma opla astre z silnikiem fiata i anwet o tym nie wie a tam dzialaja 1.3 i 1.9 bardzo popularne i niezawodne..
    nie pisze tego zeby robic reklamy fiatowi bo sam jezdze wlasnie vw golfem piatej generacji ale dlatego ze znam sie na samochodach bo przez 10 lat bylem wlascicielem serwisu samochodowego a teraz jestem kierownikiem serwisu skody i mam na temat aut naprawde wieksze pojecie od przecietnego krytyka znajacego samochod po znaczku z przodu..

    • Marcin Łobodziński

      Jeździłeś Pandą z innym silnikiem, innym wyposażeniem, jeździłeś inną Pandą więc kiepska argumentacja. Tu masz test bez patrzenia na znaczek, całkowicie obiektywny. A poza tym źle trafiłeś, bo ja akurat bardzo lubię Fiaty i nie darzę sympatią Volkswagena. Pozdrawiam.

  • Maroo

    Ciekawa sprawa z tym spalaniem. Pomykałem Pandziną i pomykam Punciakiem (60KM) i w obu przypadkach było sporo lepiej. Zimą owszem większe spalanie ale większe to w granicach 7,5-7,8l/100km. Latem/wiosna czy jesienią od 6,6-6,7 jak nie staram sie do 45,5-5,7 średnie gdy sie staram. Zaznacze że codziennnie do pracy 2x4km, poza tym zakupy, no i całość prawie to miasto. Raz lub dwa w miesiącu jade trasą po 50km. Robię średnio 700km/mc z czego 100-200 to trasa. Musiał bym bardzo się starać by dociągnąć do powiedzmy 8l

  • Maroo

    Ciekawa sprawa z tym spalaniem. Pomykałem Pandziną i pomykam Punciakiem (60KM) i w obu przypadkach było sporo lepiej. Zimą owszem większe spalanie ale większe to w granicach 7,5-7,8l/100km. Latem/wiosna czy jesienią od 6,6-6,7 jak nie staram sie do 45,5-5,7 średnie gdy sie staram. Zaznacze że codziennnie do pracy 2x4km, poza tym zakupy, no i całość prawie to miasto. Raz lub dwa w miesiącu jade trasą po 50km. Robię średnio 700km/mc z czego 100-200 to trasa. Musiał bym bardzo się starać by dociągnąć do powiedzmy 8l

  • Noja

    Z tymi wycieraczkami to tak samo bylo w drugiej generacji Pandy. Ja radzilem sobie tak – po spryskaniu sam „machalem” jeszcze raz wycieraczka, zeby pozniej nie wlaczyl sie ten „rozmazywac”. Irytujace rozwiazanie, ale da rade do niego przywyknac.

  • Anonim

    Cicho 

  • Anonim

    Cicho 

  • Anonim

    Cicho być !

  • Anonim

    Cicho być !

  • PandaFan

    Solidny i rzeczowy test.

  • Gringo

    a według mnie stylistycznie jest bardzo udana!

  • Noja

    Z tymi wycieraczkami to tak samo bylo w drugiej generacji Pandy. Ja radzilem sobie tak – po spryskaniu sam „machalem” jeszcze raz wycieraczka, zeby pozniej nie wlaczyl sie ten „rozmazywac”. Irytujace rozwiazanie, ale da rade do niego przywyknac.