Trzecia generacja najmniejszego, uterenowionego samochodu na naszym rynku została po raz pierwszy pokazana w zeszłym roku na salonie samochodowym w Paryżu. Dziedzictwo zobowiązuje. Jaki jest nowy Fiat Panda 4×4?

Zanim cokolwiek dowiecie się o wersji 4×4, warto przyjrzeć się zmianom Pandy ogólnie jako modelu. Na pierwszy rzut oka widać, że Panda odmłodniała i choć mówi się o nowym aucie, w gruncie rzeczy jest to solidny facelifting. Cała koncepcja i konstrukcja samochodu znacząco się nie zmieniły. Różnice z punktu widzenia klienta są oczywiście ogromne, ale okiem inżyniera trudno je wychwycić.

W rzeczywistości nowa Panda to atrakcyjny wygląd i przyjemniejszy design wnętrza oraz znacznie lepsze wyposażenie, zarówno standardowe, jak i dodatkowe. Samochód stał się nowocześniejszy i milszy dla oka. Poza tym jest bardziej ekologiczny i wyposażono go w więcej urządzeń wspomagających kierowcę. A co z Pandą 4×4?

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/fiat-panda-4×4-minicrossover-czesc2″]Fiat Panda 4×4 – minicrossover [część 2][/blo-link-inner]

W zasadzie poszła tą samą sprawdzoną ścieżką co poprzednik. Bazując na standardowym modelu, zmieniono głównie te elementy, które kolidowały z układem napędu na cztery koła. Zadbano również o właściwy image wersji 4×4.

Terenowy image

Zmodyfikowano przedni zderzak, który w Pandzie 4×4 ma podkreślać terenowy charakter samochodu. Wyróżniają się czarne wstawki chroniące lakier i delikatnie przestylizowane światła dodatkowe. Wzdłuż dolnej krawędzi, przez zderzaki, nadkola wypełnione felgami o nowym wzorze i progi, biegnie czarna listwa z tworzywa sztucznego, mająca za zadanie odbierać ciosy ze strony luźnej nawierzchni w postaci drobnych kamyków.

Popracowano też nad tylnym zderzakiem. Terenowy charakter mają podkreślać dwa dodatkowe kolory nadwozia dostępne w tej wersji. Są to pomarańczowy Sicilia (pastelowy) oraz zielony Toscana. Ta druga kolorystyka odwołuje się do militariów.

Nie inaczej urządzono wnętrze. Deskę rozdzielczą, boczki drzwi i poszycie foteli w zielonym kolorze połączono z detalami ze skóry ekologicznej. Konsolę środkową wyposażono w jeszcze jeden, dodatkowy schowek w stosunku do wersji 4×2.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/fiat-panda-4×4-potomek-crossoverow-czesc-1″]Fiat Panda 4×4 – przodek crossoverów [część 1][/blo-link-inner]

Podwozie

Układ napędowy nie zmienił się w porównaniu z poprzednikiem. Moment obrotowy przekazywany jest na tylną oś za pośrednictwem sprzęgła wielopłytkowego, sterowanego elektronicznie. Całość nosi nazwę Torque on Demand i reaguje już po 0,1 s od momentu wystąpienia poślizgu na przedniej osi. W wyposażeniu jest również elektroniczna blokada sprzęgła (ELD), pozwalająca na jeszcze lepsze wykorzystanie terenowych cech Pandy. Można jej używać do prędkości 50 km/h i tylko po włączeniu przyciskiem na konsoli centralnej.

Zmodyfikowano zawieszenie, które w nowej Pandzie 4×4 opiera się na kolumnach MacPhersona z przodu i przeprojektowanej tylnej belce skrętnej, służącej jednocześnie za nośnik tylnego mechanizmu różnicowego. Taka konstrukcja w stosunku do poprzednich wahaczy wleczonych ma jedną niezaprzeczalną zaletę: nie ogranicza przestrzeni ładunkowej w bagażniku. Właściwie w ogóle nie wpływa na pozostałą część samochodu, choć jest wzmocniona i lżejsza, a także zapewnia wyższy prześwit, który w wersji 4×4 wynosi 160 mm.

Pod maską

Do napędu Fiata Pandy 4×4 może posłużyć jedna z dwóch doładowanych jednostek napędowych Fiata. Obie wyposażone standardowo w funkcję Start&Stop. Są to znane już w gamie Fiata nowoczesne silniki: benzynowy 0,9 TwinAir Turbo o mocy 85 KM oraz wysokoprężny 1,3 MultiJet II o mocy 75 KM. Pierwszy zastąpił leciwy już i zdecydowanie zbyt słaby motor 1,2 l FIRE o niskim momencie obrotowym. Jednostka TwinAir Turbo ma 145 Nm. W tym samym zakresie poddano modyfikacjom znanego diesla MultiJet II, który w najnowszej odsłonie gwarantuje solidne jak na tak niewielki samochód 190 Nm momentu.

W lepszym dysponowaniu momentem obrotowym pomaga nowa, 6-stopniowa skrzynia biegów z pierwszym, bardzo niskim przełożeniem, pozwalającym pokonywać przeszkody w iście terenowym stylu.

Oferta

Na polskim rynku obecnie dostępna jest Panda 4×4 tylko z silnikiem wysokoprężnym, a jej cena podstawowa wynosi 65 990 zł. To o ponad 20 tys. zł więcej od dobrze wyposażonej Pandy z napędem na jedną oś.

Co prawda jest to samochód wart uwagi, ale jego zakup musi być poprzedzony dokładnym określeniem własnych potrzeb. Jeśli mieszkamy w terenie górzystym, często wyjeżdżamy poza obszar nie tylko zabudowany, ale także z drogami o twardej nawierzchni, albo uprawiamy sporty wymagające przejazdu przez lekki teren, trudno znaleźć tańszy samochód o tak dobrych właściwościach terenowych, który po powrocie do domu będzie zwykłym autkiem miejskim.

Co więcej, kupując Pandę 4×4, z niczego nie rezygnujemy, a dostajemy znacznie więcej. Poza zdolnościami terenowymi napęd 4×4 zapewnia lepszą trakcję, a co za tym idzie – większe poczucie bezpieczeństwa w każdych warunkach.

Uwaga, nadchodzi potwór

Poza standardową Pandą 4×4 Fiat zaprezentował również coś ekstra, a mianowicie monster trucka. Co prawda nie jest to wersja dostępna w salonach i z klasyczną Pandą ma niewiele wspólnego, ale trzeba przyznać, że koncept robi wrażenie.

Samochód o nazwie Panda Monster został przygotowany przez firmę Fiat. Współpracowali z nią studio filmowe Mercurio Cinematografica, scenograf Andrea Faini oraz atelier artystyczne Fabio Gementi. Za bazę do budowy tego auta posłużył Jeep CJ7, którego dosłownie rozebrano do naga i ponownie nakryto nadwoziem Fiata Pandy 4×4.

Fiat-Panda-Monster-Truck

Co ciekawe, ze względu na bezkompromisową konstrukcję tej maszyny i jednocześnie minimalizm Fiata Pandy pojazd jest wyższy niż dłuższy. Wysokość wynosi 3,9 m, a długość to 3,8 m, czyli około 15 cm więcej niż normalna Panda. Natomiast szerokości nie powstydziłby się samochód ciężarowy – 2,5 m. Każde z kół w małym Fiacie ma 1,5 m średnicy i 50 cm szerokości.

Doskonale funkcjonujący i gotowy do najtrudniejszych wyzwań Fiat Panda Monster Truck jest głównym bohaterem spotu reklamowego przygotowanego przez agencję Leo Burnett.

 

One thought on “Fiat Panda 4×4 – ostatnia odsłona [część 3]

  1. co jest z tą pandą, cholernie mi się nie podoba ale w kolorze pomarańczowym nawet nawet

Comments are closed.

Poprzedni wpis Następny wpis