Ten samochód ma już prawie 29 lat i jest jednym z pierwszych crossoverów świata. Dziś możemy kupić w salonie trzecią generację Fiata Pandy 4×4. Poznajcie historię tego samochodu, która zaczęła się we wczesnych latach 80.

W 1983 roku powołano Generalną Dyrekcję Budowy Metra Warszawskiego i rozpoczęto budowę pierwszej jego linii. W tym samym roku zaprezentowano pierwszy samochód typu crossover, czyli niewielkie auto z napędem na cztery koła, zwiększonym prześwitem i silnikiem umieszczonym poprzecznie. Był to Fiat Panda, znany już na rynku od 3 lat, ale po raz pierwszy w wersji 4×4.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/dawno-dawno-temu-w-motoryzacji-historia-fiata-czesc-1″]Dawno, dawno temu w motoryzacji – czyli historia Fiata [część 1][/blo-link-inner]

Kiedy w Polsce zdecydowano o zwiększeniu mobilności mieszkańców Stolicy, we Włoszech oddano pierwsze samochody uterenowione klientom, którzy potrzebowali zwiększonej mobilności wszędzie tam, gdzie ich osobowe autka nie dawały sobie rady.

Powalająca prostota i schludny wygląd – projekt Giorgetto Giugiaro

Fiat Panda był prostym, tanim samochodem zaprojektowanym przez Giorgetta Giugiara. Nadwozie było tak narysowane, jakby słynny stylista zapomniał o krzywych. Proste linie to motyw przewodni pierwszej generacji Pandy. Nawet szyby nie mają żadnych wypukłości. Blachy nadwozia miały jedynie minimalne przetłoczenia, których w zasadzie trudno się doszukać. Nie było klasycznych klamek, a do wycierania płaskiej przedniej szyby służyła jedna wycieraczka.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/dawno-dawno-temu-w-motoryzacji-czyli-historii-fiata-ciag-dalszy-czesc-2″]Dawno, dawno temu w motoryzacji – czyli historii Fiata ciąg dalszy [część 2][/blo-link-inner]

Nie trzeba się długo zastanawiać, jak tani w produkcji, zakupie i eksploatacji był Fiat Panda. Jednak klienci chcieli mieć samochód, który bez trudu poruszałby się po zaśnieżonych drogach czy przejeżdżał przez niewielkie strumyki w drodze na rodzinny piknik. Musiał też wytrzymać takie przejażdżki. Miał być przeznaczony dla osób wykonujących swoją pracę lub hobby poza drogami utwardzonymi. W tym czasie na trasach rajdowych mistrzostw świata udowodniono, że napęd na cztery koła nawet na drogach publicznych ma ogromną przewagę nad napędem na jedną oś.

Panda była idealnym kandydatem do zbudowania crossovera, ponieważ była bardzo prosta, a właśnie w nieskomplikowanych samochodach najłatwiej dokonać skomplikowanych zmian. Jednak Fiat nie chciał ryzykować i powierzył zaprojektowanie układu 4×4 znanej z tego typu przedsięwzięć austriackiej firmie Steyr-Dimler-Puch. W Grazu zaprojektowano skrzynię biegów, sprzęgło, wał napędowy i kompletny tylny most wraz z dyferencjałem i hamulcami.

Fiat natomiast zajął się samym nadwoziem, które wzmocniono w kluczowych miejscach tak, aby wytrzymało jazdę po nieutwardzonych nawierzchniach i lekkim terenie. Wzmocniono również elementy zawieszenia. Montaż kompletnych samochodów był prowadzony w mieście Termini Imerese na Sycylii.

Pierwszy na świecie samochód z poprzecznie umieszczonym silnikiem i napędem 4×4

Oczywiście najbardziej interesującym elementem samochodu był układ napędowy. Skrzynia biegów miała 5 przełożeń, ale nie ze względu na chęć uzyskania wyższej ekonomiki jazdy, lecz lepszych właściwości terenowych. Ostatnie przełożenie było niewiele dłuższe od tego, które oferowała 4-stopniowa przekładnia. Jedynka natomiast była zdecydowanie krótsza. Służyła do jazdy w trudnych warunkach, a w normalnych można było używać do ruszania dwójki.

Ciekawie jak na tamte czasy rozwiązano przeniesienie napędu na tylną oś. Użyto przekładni kątowej. Była to pierwsza tego typu konstrukcja na świecie połączona z silnikiem umieszczonym poprzecznie do kierunku jazdy. Napęd tylnej osi był dołączany ręcznie, ale nie zastosowano sprzęgiełek, więc nie było możliwości odłączenia piast od półosi podczas jazdy w trybie 4×2.

Nie było problemu z zawieszeniem tylnym, które w modelu 4×2 składało się z belki skrętnej i resorów piórowych umieszczonych wzdłużnie. Tak samo zrobiono w modelu 4×4, lecz miejsce belki zajął sztywny most napędowy, taki jak w samochodach terenowych. Zawieszenie miało spory skok, co zapewniało świetną trakcję na dużych nierównościach terenu.

Seryjnie stosowano felgi 13-calowe z ogumieniem Pirelli MS Winter 160 o ostrej rzeźbie bieżnika. Prześwit wzrósł do 180 mm, czyli o 50 mm. Pod silnikiem zamontowano osłaniającą go płytę.

Do napędu samochodu użyto silnika czterocylindrowego A112B1 o pojemności 965 cm3 . Zapewniał on moc 48 KM, o 3 KM więcej niż w modelu Super 45 z napędem przednim. Maksymalny moment obrotowy miał wartość 72 Nm. Był to silnik zasilany gaźnikiem. Wałek rozrządu umieszczony był w kadłubie. Samochód ważył tylko 740 kg, więc był jak na te czasy dość żwawy. Zapewniał prędkość maksymalną rzędu 135 km/h.

Panda przyjęła się na rynku znakomicie. Już po roku z taśmy montażowej zjechał milionowy egzemplarz. Podobny, lecz nie w tej skali sukces odniosła Panda 4×4. Samochód doskonale spełniał swoją funkcję, więc cieszył się dobrą opinią klientów. W licznych testach udowadniano, że Panda 4×4 pod względem właściwości terenowych nie odbiegała tak bardzo od typowych terenówek. Jej niewielkie rozmiary, niska masa oraz sztywny napęd na cztery koła były dużymi atutami. Tam gdzie większe terenówki nie mogły wjechać, wdrapywała się Panda 4×4.

Po trzech latach od rozpoczęcia produkcji zmieniono źródło napędu na niewiele większy (999 cm3) silnik FIRE (Full Integrated Robotized Engine) o mocy 50 KM. Wałek rozrządu był umieszczony w głowicy. Jednostka napędowa wytwarzała maksymalny moment obrotowy o wartości 80 Nm już przy 2750 obr./min, więc znakomicie sprawdzała się w warunkach terenowych. Rok później zmieniono gaźnik na wtrysk jednopunktowy w celu zastosowania katalizatora. Moc spadła do 46 KM, a moment obrotowy do 75 Nm. Dopiero w 1992 powiększono (1108 cm3 ) i na powrót wzmocniono jednostkę do przyzwoitych 51 KM. Po trzech latach moc jeszcze wzrosła do 54 KM.

Znakomite właściwości terenowe zapewniały Pandzie 4×4 prosty układ napędowy, zawieszenie, niska masa i ostre opony

Fiat Panda pierwszej generacji występował w różnych standardach wyposażenia i kilku odmianach.

Na początku lat 80. powstał ciekawy koncept o nazwie Strip z płóciennym dachem i ławeczką dla pasażerów zamiast tylnej kanapy. Wyposażono go w mocno terenowe ogumienie. Niestety, nie pojawił się na taśmach produkcyjnych. Model przedprodukcyjny nosił nazwę Offroader.

Najbogatsza była wersja Sisley. W latach 90. pojawiła się odmiana z automatyczną, bezstopniową przekładnią o nazwie 4×4 Selecta. Podstawową odmianę stanowiła wersja Trekking, a bogatszy standard był w Country Club.

Wersja Strip nie weszła do produkcji

W połowie lat 80. stworzono wersję 4×4 van z przestrzenią ładunkową zamiast tylnego przedziału pasażerskiego i dwuskrzydłowymi drzwiami z tyłu zamiast podnoszonej klasycznie klapy.

Ostatnie zmiany nastąpiły w 1995 roku, gdy wersja Country Club zastąpiła standard Sisley i była jedyną dostępną na rynku wersją Pandy 4×4. Była ona produkowana do samego końca, czyli do 2003 roku. Rok później wprowadzono do produkcji Pandę drugiej generacji.

Następca

O tym, jak bardzo udanym i pożądanym samochodem była pierwsza generacja Pandy 4×4, świadczy to, że produkowano ją przez równe 20 lat i przez ten czas znacząco się nie zmieniła. O jej następcy przeczytacie w kolejnej części.

Poprzedni wpis Następny wpis