Wracamy do historii najsłynniejszego pick-upa świata. Przenosimy się do lat 70., kiedy to Ford F-150 odnosi pierwsze sukcesy sprzedażowe na nieznaną dotąd skalę.

Gdy w 1972 roku zakończono produkcję piątej generacji Forda F-100, na rynku pojawił się następca, który nie przyniósł większej rewolucji. Wydawało się, że Ford zatrzymał się w miejscu. Mimo to klienci wręcz rozchwytywali F-100. Samochód zaprezentowany w 1973 roku delikatnie się zmienił. Lekko zmodyfikowano grill i przeniesiono na niego napis FORD, który wcześniej umieszczano na masce. Powiększono kabinę i dokonano delikatnych modyfikacji silników. Jednak największą, niezauważalną zmianą było nowe nazewnictwo. Ford wprowadził model F-150.

Rok po premierze szóstej generacji pokazano coś, czego wcześniej nie było: przedłużoną i poszerzoną kabinę o nazwie Super-Cab. Nie minął rok, a liczba sprzedanych egzemplarzy dobiła do 663 000 sztuk. Tak zaczęła się rewolucja na ryku USA. Dwa lata później Ford otrzymał za F-150 nagrodę za najlepiej sprzedającego się pick-upa, a w 1978 r. sprzedano już 864 000 sztuk tego modelu.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/ford-f-150-ikona-usa-czesc-1″]Ford F-150 – ikona USA [część 1][/blo-link-inner]

Pierwszy Ford F 150 różnił się od swojego poprzednika bardziej w zakresie techniki niż stylistyki. Był większy, więc do układu kierowniczego seryjnie montowano wspomaganie, od 1976 r. instalowano ogrzewanie tylnej szyby i klimatyzację, układ hamulcowy został wzmocniony. To samo dotyczyło układu jezdnego. Początkowo F-150 sprzedawano tylko z napędem na tylną oś. Za rozpędzanie samochodu odpowiadały trzy silniki, do wyboru: 4,9 l, 6,4 l i 7,5 l. Dwa większe oczywiście w konfiguracji V8.

Super-Cab

Na uwagę zasługuje odmiana Special z zawieszeniem od większego F-250. Nie wpłynęło to na maksymalną ładowność (choć teoretycznie na to pozwalało), ale miało na celu wzmocnienie konstrukcji i zabezpieczenie jej przed trudnymi warunkami terenowymi. Wspomniana wcześniej wersja Super-Cab w 1978 roku dostała napęd na cztery koła. Do niej z kolei trzeba było dopłacić za wspomaganie kierownicy. Pod koniec okresu produkcji pierwszej generacji F-150 zmodyfikowano delikatnie przedni pas, zastępując okrągłe reflektory prostokątnymi i wygładzono grill.

Lata 80. przyniosły długo oczekiwane poważniejsze zmiany w najpopularniejszym pick-upie Ameryki. Nie da się ukryć, że były one podyktowane nie tylko oczekiwaniami klientów, ale też nowymi wymogami w zakresie redukcji spalin i zużycia paliwa. Siódma generacja serii F była jednocześnie drugą generacją F-150 i pierwszą, której nadwozie poddano próbom w tunelu aerodynamicznym. Badano nie tylko opływowość nadwozia, ale także poświęcono więcej uwagi redukcji masy. Poza tym zastąpiono wiele stalowych elementów wyposażenia aluminiowymi.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/ford-f-150-ikona-usa-czesc-2″]Ford F-150 – ikona USA [część 2][/blo-link-inner]

Samochód zyskał nowy kształt. Kabina wyglądała o wiele nowocześniej, nawet dziś jej stylistyka nie razi. Mocniej pochylona przednia szyba i ładnie skomponowany przedni pas z niewielkimi, prostokątnymi reflektorami i dużym chromowanym zderzakiem mogą się podobać. Sylwetka siódmej generacji jest bodaj najbardziej ponadczasowa ze wszystkich.

Zaprezentowany w 1980 roku drugi Ford F-150 wyróżniał się nowymi silnikami i skrzyniami biegów. Zastosowano tzw. ekonomiczne 4-stopniowe skrzynie manualne i automaty. Łączono je z równie ekonomicznymi silnikami 5,0 l V8. Wprowadzono także jednostkę V6 3,8 l, ale nie cieszyła się ona powodzeniem. Z oferty wyrzucono V8 4,2 l. Po raz pierwszy do gamy trafił silnik wysokoprężny V8 firmy International Harvster. Miał on budzącą respekt pojemność 6,9 l i wytwarzał moc 170 KM oraz moment obrotowy rzędu 427 Nm.

Co ciekawe, rok po debiucie siódmej generacji zrezygnowano z nazewnictwa Ranger, zarezerwowanego dla najlepiej wyposażonych odmian serii F. Tę nazwę pozostawiono dla mniejszych, kompaktowych pick-upów, które cieszyły się stale rosnącą popularnością. Tymczasem w 1982 roku Ford serii F stał się najlepiej sprzedającym się samochodem na rynku USA.

 

Poprzedni wpis Następny wpis