Hyundai i20

Większość testów aut marki Hyundai czy Kia zwykle rozpoczyna się wywodami o tym, jakie postępy poczyniły ostatnio koreańskie marki. Ja postanowiłem się wyłamać – nie będę pisał o postępach, tylko po prostu obiektywnie ocenię auto.

W moje ręce trafił Hyundai i20. Czytelnicy oczekujący np. Genesisa Coupe będą zawiedzeni, ponieważ ten samochód nie ma ani napędu na tylną oś, ani silnika V6 pod maską. O nowoczesnych fotelach z masażem, elektronicznych asystentach parkowania czy jazdy swoim pasem również można zapomnieć.

Hyundai i20

Jaka jest tego dobra strona? Po prostu nie ma się co zepsuć i przed przekręceniem kluczyka w stacyjce nie trzeba się przedzierać przez tomy instrukcji, aby znaleźć informację, co i kiedy wcisnąć, przekręcić lub wyjąć, żeby coś innego zadziałało. Mimo braku tych wszystkich gadżetów samochód da się lubić i potrafi pozytywnie zaskoczyć kierowcę.

Oczywiście nie chodzi o niespodzianki, których oczekuje większość czytelników (w projektowaniu stylistyki nie brało udziału słynne włoskie studio projektowe, podczas szybkiego pokonywania zakrętów emocje nie mrożą krwi w żyłach). Takim autem nie jeździ się szybko po łukach, ponieważ może się ono wywrócić, a jego design, choć nienaganny, docenimy tylko przy zakupie. Nie zwróci on większej uwagi naszych znajomych, ale też nie o to chodzi.

Hyundai i20

Hyundai i20 ma jednak w sobie to coś, co zainteresuje dużą grupę klientów. Co to takiego? Pozytywnych cech jest bardzo dużo, ale po kolei. Zacznijmy od dobrego prowadzenia. Dzięki precyzyjnemu układowi kierowniczemu auto jak na swoją klasę prowadzi się bardzo pewnie. Nawet podczas szybkiego kręcenia kółkiem nie odnosi się wrażenia, że kolumna kierownicza jest połączona z maglownicą gumką od majtek, jak bywa w przypadku niektórych konkurentów.

Równie dobrze oceniam zawieszenie, które jest bardzo komfortowe i rewelacyjnie sprawdza się zarówno w mieście, jak i w trasie. Przejazd przez studzienkę czy niespodziewaną nierówność zostanie cicho i skutecznie wytłumiony. Komfort, komfort i jeszcze raz komfort – i to w niewielkim opakowaniu. Niestety, ze względu na krótki rozstaw osi przy przejeździe przez serię poprzecznych nierówności autem delikatnie buja do przodu i do tyłu. Jest to trochę denerwujące.

Hyundai i20

Pod maską testowanego egzemplarza znajdował się 1,2-litrowy silnik R4 o mocy 78 KM i maksymalnym momencie obrotowym o wartości 118 Nm, której podania nie będzie wymagał chyba żaden klient zainteresowany tym modelem. Wsiadając do Hyundaia i20, myślałem, że będzie to największy ślimak, jakiego kiedykolwiek prowadziłem. Nie oszukujmy się: 12,9 s do setki nie jest szczególnie wybitnym wynikiem. Jestem zmuszony przyznać, że się myliłem. Oczywiście jeśli napisałbym, że samochód przyśpieszał jak rakieta i palił pod kołami asfalt, skłamałbym, a w komentarzach posypałyby się inwektywy pod moim adresem.

Według mojego odczucia auto przyśpieszało co najmniej o sekundę szybciej, niż deklaruje Hyundai, co w zupełności wystarczało do przedzierania się przez miejskie korki. Manewr gwałtownego wyprzedzania lepiej zarezerwować dla sytuacji, gdy z przodu jedzie rower, traktor lub wlokąca się ciężarówka, zwana w żargonie radiowców „padalcem”.

Hyundai i20

Jednym z minusów modelu i20 jest słabe wyciszenie kabiny. Przy wyższych prędkościach obrotowych do środka dochodzą nieco irytujące dźwięki. Podczas przyśpieszania miałem wrażenie, że sinik ma lepszą elastyczność przy niższych obrotach, choć według katalogu maksymalny moment obrotowy jest dostępny dopiero od 4000 obr./min.

Zaskakują z kolei bardzo dobre hamulce. Droga hamowania Hyundaia i20 od 100 km/h do zera to jedyne 39 m – takie wyniki jeszcze kilka lat temu uzyskiwały tylko auta w wyższych klasach. Dzięki długim przełożeniom 5-biegowej skrzyni manualnej nie trzeba ciągle wachlować lewarkiem podczas jazdy w mieście. Z jednej strony szósty bieg nie jest tu potrzebny, ale oceniając obiektywnie, jeśli już by był, spalanie w trasie na pewno by nieco spadło.

Ile pali Hyundai i20? Producent deklaruje, że w mieście Hyundai i20 1,2 l powinien spalić 6,5 l/100 km i 4,3 l/100 km w trasie. W rzeczywistości zużycie paliwa było większe. W mieście auto zadowoliło się 7,5 l/100 km, a poza nim 6,0 l/100 km – przy dość odważnym wciskaniu pedału gazu.

Hyundai i20

Co jeszcze zaskakuje na plus w tym aucie? Przede wszystkim wnętrze, w którym zastosowano przyzwoitej jakości materiały. Dzięki temu nic nie skrzypi ani nie trzeszczy. Obsługa przycisków jest prosta i wygodna, może poza jednym szczegółem. Sterowanie komputerem pokładowym mogłoby być umieszczone przy kierownicy, a nie na desce rozdzielczej.

Za kierownicą siedzi się wysoko i przede wszystkim wygodnie, a miejsca nie zabraknie nawet dla osoby o wzroście przekraczającym 180 cm. Podobnie jest z tyłu. Hyundai nie zapomniał o panach pracujących w firmach ochroniarskich, którzy poruszają się autami tej klasy – i to się chwali. Jeśli na tylnej kanapie zmieszczą się panowie “w formie”, to tym bardziej zasiądzie na niej dwójka dorosłych osób o przeciętnych gabarytach. Zastrzeżenia można mieć co najwyżej do miejsca dla pasażera siedzącego obok kierowcy – sporo przestrzeni zajmuje schowek. Albo większy schowek, albo więcej miejsca na nogi, coś za coś.

Hyundai i20

Wielkość bagażnika również jest przyzwoita. Wynosi ona 295 l, ale zmieści się w nim naprawdę sporo. Z przestrzenią w środku nie ma więc problemu, ale trochę brakuje dodatkowych schowków, które są w niektórych autach konkurencji.

W czym Hyundai i20 jest lepszy od większości konkurentów? Zapewnia większe bezpieczeństwo. Auto w testach zderzeniowych Euro NCAP uzyskało 5 gwiazdek. Mogłoby się wydawać, że to taki sam wynik jak w przypadku części rywali. Tak, to prawda, ale biorąc pod uwagę wszystkie kategorie badań, jakim poddawane są rozbijane samochody, Hyundai i20 jest pod tym względem wśród najlepszych, jeśli nie najlepszy.

Hyundai i20

Ile kosztuje Hyundai i20? Podstawowa wersja Classic z jedną parą drzwi została wyceniona na 44 400 zł, a wersja, którą testowałem, na 48 900 plus dopłata 1500 zł za lakier metaliczny. Dealerzy PGD przewidzieli również specjalne upusty i rabat wysokości 500 zł dla osób, które wcześniej umówią się na jazdę próbną. W ramach promocji nabywca otrzymuje za darmo pełny pakiet ubezpieczeniowy AC/OC/NW. Myślę więc, że warto rozważyć tę propozycję, szukając auta w tej klasie.

[plusminus]

+ Wysoki komfort jazdy

+ Wygodne fotele

+ Przestronne wnętrze

– Uboga oferta silnikowa

– Głośna praca silnika przy wyższych obrotach

[/plusminus]

Testowany egzemplarz: Hyundai i20 1,2 Comfort

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzeczne
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1248 cm3
Stopień sprężania: 10,5
Moc maksymalna: 78 KM przy 6000 rpm
Moment maksymalny: 118 Nm przy 4000 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 65 KM/l
Skrzynia biegów: 5-biegowa, ręczna
Typ napędu: Przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarcze wentylowane
Hamulce tylne: Tarcze
Zawieszenie przednie: Kolumny MacPhersona
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Układ kierowniczy: Elektrycznie wspomagany (MDPS)
Średnica zawracania: 10,4 m
Koła, ogumienie przednie: 175/70 R14
Koła, ogumienie tylne: 175/70 R14

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,33
Masa własna: 970 kg
Stosunek masy do mocy: 19,4 kg/KM
Długość: 3940 mm
Szerokość: 1710 mm
Wysokość: 1490 mm
Rozstaw osi: 2525 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1505/1503 mm
Prześwit (przód/tył): b.d.
Pojemność zbiornika paliwa: 45 l
Pojemność bagażnika: 295/1060 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 970 kg
Maksymalna masa holowanej przyczepy: 850 kg (przyczepa z hamulcem)

Osiągi

Katalogowo:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 12,9 s
Prędkość maksymalna: 170 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 7,5 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 6,5 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 6,9 l/100 km
Emisja CO2: 119 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: 5 gwiazdek

Cena

Testowany egzemplarz: 50 400 zł
Model od: 44 400 zł
Wersja silnikowa od: 44 400 zł
Poprzedni wpis Następny wpis