Autonomiczny SEAT - DIANA z boku

Wzywasz przez aplikację w smartfonie DIANĘ. Ona podjeżdża pod wskazany adres i odwozi Cię do domu. Proste. Tym bardziej, że można zaprogramować wezwanie jeszcze przed północą, kiedy palce sprawniejsze i wzrok ostrzejszy. Nie znasz żadnej DIANY? To poznaj pierwszy samochód autonomiczny SEAT-a.

Odwołując się do przekazów biblijnych możemy napisać, że DIANA powstała z żebra Leona. To właśnie najpopularniejszy SEAT był bazą dla stworzenia pierwszego prototypu samochodu autonomicznego marki SEAT. Koncept jest częścią platformy SEAT Innova, promującej innowacje we wszystkich obszarach firmy; owocem współpracy z Centrum Techniki Motoryzacyjnej Galicji.

Autonomiczny SEAT - DIANA - przód

Samochód czujny na wszystkie sposoby

DIANA jest uzbrojona w pięć czujników lidarowych, tyleż radarów, sześć kamer, tuzin czujników emitujących ultradźwięki i osiem komputerów. Dzięki temu wszystko dookoła (360o) widzi bardzo dokładnie.

Tu małe wyjaśnienie (albo przypomnienie) dla osób, które samochodami autonomicznymi nieszczególnie się interesowały: Co to jest czujnik lidarowy? W uproszczeniu to element technologii zbliżonej do tradycyjnego radaru, która jednak zamiast mikrofal wykorzystuje światło lasera. Technologia LiDAR – Light Detection and Ranging (wykrywanie światła i odległości) jest metodą pomiarową stosowaną do precyzyjnego określania odległości do obiektu.

Czujniki lidarowe, złożone z lasera, skanera i odbiornika GPS, poza pomiarem odległości, umożliwiają tworzenie precyzyjnych, trójwymiarowych map-wizualizacji. Bez nich nawet DIANA, która w Sylwestra nie balowała, nie trafiłaby do domu.

Autonomiczny SEAT - DIANA - tył

DIANA – bogini łowów i płodności

Ach, już nam Sylwester zaszumiał w głowie, a tu trzeba wrócić do samochodu. Oriol Mas, inżynier ds. badań i rozwoju w SEAT SA wyjaśnia, że wszystkie zebrane przez systemy dane sytuacyjne są w milisekundach przetwarzane i wysyłane do modułu lokalizacji. – Dzięki temu samochód wie, gdzie się znajduje i jakie przeszkody stoją na jego drodze. Jest także w stanie decydować, dokąd ma się udać oraz samodzielnie wykonać czynności na kierownicy, hamulcach, przepustnicy i dźwigni zmiany biegów – mówi.

Prototyp SEAT-a ma trzy zasadnicze funkcje. Pierwsza to „autonomiczny szofer”, w której system przejmuje kontrolę nad autem – rusza, jedzie i staje. Druga to funkcja „automatyczne parkowanie”. Trzecią jest funkcja „przywołania”, dzięki której właściciel może za pośrednictwem aplikacji wezwać samochód do konkretnej lokalizacji i wskazać mu docelowe miejsce podróży. Wszystkie one zostały przetestowane zarówno w zakładach w Martorell, jak i na zamkniętym, kontrolowanym torze miejskim.

W praktyce wygląda to ot tak, po prostu. Kierowca wzywa samochód, który automatycznie uruchomi się i wjedzie na odpowiedni pas ruchu. Dzięki lokalizacji na mapach HD o centymetrowej dokładności DIANA cały czas będzie na właściwym pasie. Podjedzie, zatrzyma się, aby odebrać użytkownika i odblokuje drzwi. Gdy pasażer zasiądzie i zamknie drzwi, samochód pojedzie tam, gdzie ma jechać. Nigdy przy tym nie zapomni o sygnalizowaniu zaplanowanych manewrów. Jeśli auto natrafi na przeszkodę, bo na przykład przywieje na drogę zawianego pieszego, to system zatrzyma bezpiecznie samochód i ruszy, gdy droga będzie wolna. Gdy już dojedziemy pod dom możemy pędzikiem skierować się do śpiulkolotu, bo DIANA sama poszuka wolnego miejsca do zaparkowania. A potem przejdzie w stan czuwania i oczekiwania na następne wezwanie.

Autonomiczny SEAT - DIANA - przód

Samochodem w przyszłość

DIANA osiągnęła osiągnęła w testach trzeci poziom w pięciostopniowej skali ADAS (Advanced Driving Assistance Systems). To dla ceniących niezależność szczęśliwie oznacza, że zostawia nam trochę swobody. – W przyszłości samochód o większej autonomii będzie oferował więcej nowych inteligentnych usług mobilnych. Takie rozwiązania pozwolą wyeliminować korki w dużych miastach – podsumowuje Oriol Mas.

Z tegorocznego Sylwestra DIANA nas jeszcze nie odbierze. A czy będzie to możliwe za trzy lata, czy za pięć? To w niewielkim stopniu zależy od producentów samochodów – autodawców (neologizm autora), oni bowiem są gotowi. Zmiany zależą od ustawodawców. Raczej jednak tych przynajmniej europejskich.

Radek Pszczółka

wezwij samochód najlepsza aplikacja na Sylwestra samochód autonomiczny i pieszy czujnik lidarowy
Poprzedni wpis Następny wpis