Historię Nissana Patrola, jednej z najbardziej uznanych terenówek świata, skończyliśmy na pierwszym prawdziwym Patrolu L60/G60. Z końcem lat 70. zadebiutował nowy samochód, który zbudował legendę tego modelu.

W czasie gdy Nissan podbijał wciąż nowe rynki modelem serii 60, a popularność Patrola rosła, konkurencja z Europy i rodzima poszła daleko do przodu. Land Rover zaprezentował Range Rovera, Mercedes pokazał G-klasę. Jeep w tym czasie sprzedawał za oceanem Cherokee SJ. Nissan ze swoim dość prymitywnym Patrolem został nieco z tyłu. W Japonii Mitsubishi szykowało się do debiutu modelu Pajero, a Toyota przygotowywała nowego Land Cruisera.

Legenda Nissana Patrola – narodziny [część 1]

Jak na japońskich producentów przystało, w segmencie aut terenowych w zakresie stylistyki bazowali jedni na drugich. Nie dziwi więc fakt, że w tym samym okresie zaprezentowano bardzo podobne wizualnie samochody: Mitsubishi Pajero, Toyotę Land Cruiser J60 i Nissana Patrola MQ/160. Wszystkie trzy auta miały kanciaste nadwozia w wersjach otwartej i zamkniętej, a z przodu płaską, długą maskę z wkomponowanym pomiędzy dwa okrągłe reflektory podłużnym grillem. Poniżej stalowe, proste zderzaki. Nawet malowania nadwozia były podobne. Taka była ówczesna moda. Co ciekawe, w latach 80. właśnie w kanciastych nadwoziach widziano przejaw nowoczesności. Samochody amerykańskie i europejskie również nie odbiegały daleko od tego trendu.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/mitsubishi-pajero-historia-krola-dakaru-czesc1″]Mitsubishi Pajero – historia króla Dakaru [część 1][/blo-link-inner]

Nowy Patrol wszedł do sprzedaży w 1979 roku na rynku japońskim i dwa lata później w Europie. Podobnie jak poprzedników nie sprzedawano go oficjalnie w Ameryce. Wraz z wejściem do sprzedaży modelu 160 stara, poczciwa sześćdziesiątka zniknęła z salonów.

Pod względem konstrukcyjnym Nissan Patrol MQ/160 (na niektórych rynkach nazwany Safari) niewiele różnił się od poprzednika. Nie przypominał już natomiast Land Rovera. Podstawę nadal stanowiła stalowa rama, którą wzmocniono i do której przytwierdzono zawieszenie oparte na sztywnych mostach. Te z kolei zawieszono na resorach piórowych. Konkurencja była nieco z przodu, bo na przykład w Mitsubishi Pajero w przedniej osi zastosowano już zawieszenie niezależne. Nie przeszkadzało to jednak Nissanowi w zdobyciu uznania klientów. Wręcz przeciwnie. Nissan Patrol stanowił wzór pojazdu do niełatwych zadań, trudnego do zniszczenia i idealnego do jazdy w wymagającym terenie.

Układ napędowy składał się z manualnej skrzyni biegów połączonej z dwustopniowym reduktorem, którego zadaniem było m.in. dołączanie napędu przedniej osi. Co ważne, wszystkie elementy wzmocniono. W przednim moście zastosowano sprzęgiełka odłączające półosie od piast podczas jazdy w trybie z napędem na tylne koła.

Podobnie jak konkurencja producent w nowym modelu po raz pierwszy zastosował nadwozia 5-drzwiowe, które postrzegano jako bardziej praktyczne. Krótki Patrol miał rozstaw osi 2380 mm, długi zaś 3000 mm. Co za tym idzie – auto urosło, zwłaszcza wewnątrz.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/mitsubishi-pajero-historia-krola-dakaru-czesc-2″]Mitsubishi Pajero – historia króla Dakaru [część 2][/blo-link-inner]

Co ciekawe, już wtedy Patrola w specyfikacjach bardziej komfortowych postrzegano jako prosty, obszerny samochód rodzinny, pod warunkiem że ktoś na takie auto mógł sobie pozwolić. Nie zrezygnowano z wersji typowo użytkowych, zwłaszcza z pick-upów. Były one dostępne z krótkim i długim rozstawem osi.

Do napędu Nissana Patrola nadal używano sprawdzonych rzędowych, 6-cylindrowych silników benzynowych, ale trochę bardziej nowoczesnych. Niestety, nowe przyniosło mniejszą pojemność skokową i tym samym moc. Początkowo najmocniejsza była jednostka o oznaczeniu L28, o pojemności 2,8 l i mocy 120 KM (wcześniej 145 KM). Nieco rozkręcono mniejszy motor, w efekcie miał on już charakterystykę bardziej benzynową. Maksymalna moc osiągana była przy 4800 obr./min, maksymalny moment obrotowy był dostępny również stosunkowo wysoko, bo przy 3200 obr./min.

Dla wersji użytkowych zastosowano typowo roboczy silnik wysokoprężny (po raz pierwszy diesel w Patrolu) o oznaczeniu SD33. Maksymalna moc 95 KM nie zachwycała, ale za to nie wysilała zbytnio mechaniki.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/mitsubishi-pajero-historia-krola-dakaru-czesc3″]Mitsubishi Pajero – historia króla Dakaru [część 3][/blo-link-inner]

Patrola po 6 latach nieznacznie zmodernizowano. Stylistyka nieco wymłodniała, a okrągłe reflektory ustąpiły miejsca prostokątnym. Reszta nadwozia pozostała bez zmian. Wraz z faceliftingiem produkcję aut przeznaczonych na Stary Kontynent przeniesiono do Hiszpanii ze względu na cło, jakim były obarczane samochody produkcji japońskiej, co spowodowało spadek cen.

Poza nadwoziem unowocześniono silniki. Poczciwy klekot SD33 został turbodoładowany, dzięki czemu osiągał moc maksymalną 110 KM. Poza nim w palecie diesli pojawił się pierwszy 4-cylindrowy, wolnossący silnik o pojemności skokowej 2,8 l i mocy 85 KM. Odmiana turbo była mocniejsza o 10 KM.

Silniki benzynowe z serii P6 znacznie wzmocniono. Mniejszy o pojemności 3,0 l rozwijał moc 136 KM, a większy 4,0 l aż 150 KM. Obie jednostki były typowo wolnoobrotowymi, klasycznymi, mało wysilonymi 6-cylindrowcami, ale ich czas powoli się kończył. Coraz częściej do głosu dochodziły mniejsze 4-cylindrowce.

[blo-link-inner href=”https://blog.pgd.pl/nissan-patrol-y61-samochod-legenda”]Nissan Patrol Y61 – samochód legenda[/blo-link-inner]

W 1989 roku w Barcelonie zaprezentowano nowocześniejszego Patrola MQ 260. Samochód dostał przede wszystkim nowe skrzynie biegów i silniki. W tylnym moście standardowo montowany jest mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu LSD. Pod maskę trafiły 2,8-litrowe turbodiesle RD28T o mocy 115 KM i jego odmiana wolnossąca. Na rynkach poza Europą oferowano klasyczne jednostki 6-cylindrowe o pojemności 4,2 l w wersji benzynowej (160-175 KM) i wysokoprężnej (115-145 KM). Nadal był to prosty samochód traktowany głównie użytkowo. Produkcję zakończono oficjalnie w 2002 roku, ale do dziś auto jest wytarzane w bardzo ograniczonej liczbie i na specjalne zamówienie.

Nissan Patrol Y60 GR

Czas upływał nieubłaganie i klienci oczekiwali wciąż więcej komfortu, lepszego wyposażenia i prowadzenia. Samochody terenowe coraz więcej czasu spędzały na drogach utwardzonych, a mniej w terenie. Trzeba było stworzyć samochód taki jak Pajero, którym można było bezpiecznie, szybko i wygodnie podróżować na co dzień po asfalcie. Mógłby powstać zupełnie nowy model, ale Nissan uznał, że wystarczy Patrola trochę podrasować. A mimo to powstał zupełnie inny samochód, bazujący na poczciwym Patrolu. W 1987 roku zaprezentowano generację Y60. Tak na świat przyszedł słynny Patrol GR, o którym więcej dowiecie się z kolejnej części historii tego modelu.

Chcesz poznać całą historię firmy Nissan, czytaj:

Legenda Nissana Patrola – narodziny [część 1]

Szybki jak zając  [część 1]

Od Datsuna 12 do torped  [część 2]

Od II wojny światowej do wejścia na rynek USA  [część 3]

Datsun 240Z i loty w kosmos  [część 4]

Datsun Sunny walczy z kryzysem paliwowym  [część 5]

Koniec Datsuna, początki Infinity [część 6]

 

Poprzedni wpis Następny wpis