W segmencie B jest bardzo duży wybór aut. Samochód tej klasy ma w ofercie każdy popularny producent. Wybranie konkretnego egzemplarza należy do dość trudnych zadań. Aby Wam je ułatwić, prześwietlimy Mitsubishi Colta. Dlaczego warto go kupić? Czego należy się obawiać? Czy nadal można mówić o japońskiej niezawodności?

Szósta generacja Mitsubishi Colta została zaprezentowana w 2004 roku na targach motoryzacyjnych w Genewie. Płytę podłogową, którą wykorzystano do skonstruowania japońskiego hatchbacka, zapożyczono ze Smart Forfour. Designem zajął się Olivier Boulay. Kojarzycie tego pana? Francuz ma na swoim koncie kultową Hondę NSX.

W 2004 roku do hatchbacka dołączyła nowa, nietypowa odmiana CC z twardym, elektrycznie otwieranym dachem. W kolejnych latach na wybranych rynkach pojawiła się bardziej rozrośnięta wersja kombi. Cztery lata później samochód przeszedł gruntowny facelifting. Jego pas przedni upodobnił się do kompaktowego Lancera, zmodyfikowano również tylne lampy, klapę bagażnika oraz zderzaki. Wszystko po to, aby ujednolicić stylistykę wszystkich modeli zgodnie z filozofią Jet Fighter. Od czasu liftingu samochód bez większych zmian oferowany jest do tej pory. Nie wiadomo, kiedy można spodziewać się jego następcy.

Pod maską małego japońskiego samuraja może pracować jeden z pięciu silników benzynowych z systemem zmiennych faz rozrządu MIVEC: 1,1 l (75 KM), 1,3 l (95 KM), 1,5 (109 KM) i 1,5 Turbo (150-190 KM). W ofercie jest również diesel 1,5 DI-D o mocy od 68 do 95 KM. Którą jednostkę wybrać? Na pewno nie podstawową 75-konną 1,1 l, ponieważ sporo pali i nie radzi sobie z rozpędzaniem auta. Znacznie lepiej sprawdzają się motory 1,3 i 1,5 l. Wersja doładowana to gratka dla osób szukających mocnych wrażeń.

Sprint od 0 do 100 km/h w 8 s jak na auto o tak niewielkich gabarytach i w tak niepozornej budzie jest imponujący. Awarie? Najczęściej szwankuje przepustnica, alternator oraz cewki zapłonowe. Oprócz benzyniaków w ofercie jest silnik wysokoprężny w dwóch wariantach mocy. Jeśli koniecznie chcecie diesla, to znacznie lepszym wyborem będzie mocniejsza jednostka – pali niewiele więcej, a przyspiesza znacznie skutecznej. Niestety, decydując się na motor zasilany mniej szlachetnym paliwem, trzeba się liczyć z ryzykiem wystąpienia awarii osprzętu, a części do Mitsubishi niestety nie należą do tanich.

Kupując Colta, należy zwrócić uwagę na stan nadwozia. Jeśli widać już pierwsze ślady korozji, to znak, że oglądany przez Was egzemplarz został nieudolnie naprawiony po wypadku. Małe Mitsubishi w przeciwieństwie do innych japończyków jest bowiem doskonale zabezpieczone przed rdzą. Trwałością nie grzeszą za to seryjne tarcze hamulcowe i żarówki, które non stop trzeba wymieniać. Nie jest to nic poważnego, ale bywa irytujące.

W trakcie jazdy próbnej warto skontrolować działanie lewarka skrzyni biegów, ponieważ wiele aut miewa problemy z cięgnami. Użytkownicy Colta skarżą się na głośną pracę zawieszenia i częste przypadki uszkodzenia górnych łożysk kolumn MacPhersona. Decydując się na wersję z otwieranym dachem, koniecznie sprawdźcie, czy podczas otwierania/zamykania mechanizm nie wydaje niepokojących dźwięków. Jego naprawa z pewnością nie będzie tania!

Podsumowując, Mitsubishi Colt VI podobnie jak reszta aut z trzema diamentami w logo gwarantuje ponadprzeciętną niezawodność. Najmniejszy z modeli tej marki trzeba pochwalić jeszcze za przestronną jak na tę klasę kabinę, ciekawą stylizację oraz topową turbodoładowaną wersję z silnikiem 1,5 l. Wady? Drogie części zamienne i symboliczny wybór zamienników, zbyt mały bagażnik, niewiele silników w ofercie.

Poprzedni wpis Następny wpis