Stuart Rowley, szef marki na Starym Kontynencie złożył dość odważną deklarację – od 2030 roku Ford nie będzie sprzedawał samochodów spalinowych w Europie. Jak będzie wyglądała ta transformacja?

Ona już trwa, co widać po gamie modelowej samochodów marki Ford. Nawet mała Fiesta jest wyposażona w silniki z układem mild hybrid. To najprostszy sposób na elektryfikację napędów. Drugi poziom to hybrydy, trzeci – hybrydy plug-in. Te ostatnie to sposób na przejście na napęd elektryczny, na zapoznanie z nim klientów. Auto, które może poruszać się za pośrednictwem wyłącznie elektrycznego napędu, ale w razie rozładowania akumulatora również korzysta z benzyny. Najnowsze hybrydy plug-in marki Ford to SUV-y Explorer i Kuga. Od 2026 roku wszystkie modele Forda będą hybrydami plug-in. To też może oznaczać koniec Fiesty na benzynę. Jest za małym samochodem, by pomieścić napęd spalinowy, elektryczny i jeszcze akumulatory.

Bardzo ważnym krokiem w elektryfikacji napędów jest też właściwa kampania, a za nią odpowiada elektryczny Mustang Mach-E. Początkowo może się wydawać, że wizerunek kultowego modelu nie pasuje do pojazdów na prąd, ale za kilka lat to się zmieni. Kiedy klienci zaczną jeździć takimi Mustangami, oswoją je, to okaże się, że są równie emocjonujące co klasyczne z silnikami V8.

Dostawcze też

Równoległa transformacja dotknie też aut użytkowych, choć w mniejszym stopniu. Ford chce, by w 2030 roku ok. 65 proc. modeli z gamy użytkowych miała zelektryfikowane napędy, czyli hybrydowe plug-in lub w pełni elektryczne.

Poprzedni wpis Następny wpis