Góra Fuji (Fot. Flickr/Kazuhiko Teramoto Lic. CC)
Góra Fuji (Fot. Flickr/Kazuhiko Teramoto Lic. CC)

Jeśli mieszkacie w Krakowie lub jego okolicach albo wybieracie się tam na majówkę, mamy dla Was ciekawą propozycję. Dzięki uprzejmości Suzuki Motor Poland 20 podwójnych zaproszeń na wystawę „Wyprawa na górę Fuji” do Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha czeka na miłośników motoryzacji z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Historia motoryzacyjna Suzuki sięga lat 30. XX wieku, kiedy to Michiko Suzuki, producent krosien tkackich, postanowił rozszerzyć profil o pojazdy mechaniczne. Pierwsze były motorowery, ale już w latach 50. pojawiło się auto o nazwie Suzulight.

Od tego momentu do oferty firmy trafiają małe miejskie auta: Swift, Splash, Alto; stylowe sedany: Kizashi; SUVy: Grand Vitara; terenówki: Jimny.

Biuro projektowe nigdy nie traciło czasu. Z desek kreślarskich spływały więc takie nowatorskie koncepty, jak: S-Ride, RS-1 czy GSX-R/4.

Zwinne maluchy są też często modyfikowane przez tunerów lub wykorzystywane w sporcie motorowym: Lupini Swift, SX4 Hill Climb Special. Wszystkie pojazdy z eską na masce łączy rozpoznawalny japoński design. Chcemy, żebyście pokazali nam auto, które Waszym zdaniem najlepiej reprezentuje ten styl.

Zasady konkursu:

Zadanie konkursowe polega na odnalezieniu w czeluściach Internetu ducha japońskiego designu na przykładzie pojazdu spod znaku Suzuki. W komentarzach pod tym postem czekamy na najciekawsze Waszym zdaniem linki opatrzone krótkim uzasadnieniem wyboru. Na autorów najlepszych zestawień (link+opis) czekają podwójne zaproszenia na wystawę „Wyprawa na górę Fuji”. Wyniki opublikujemy 27.04.

Warunkiem otrzymania nagrody jest podanie w formularzu komentarza prawidłowego adresu e-mail.

22 thoughts on “Szukamy ducha japońskiego designu [konkurs]

  1. oto link:
    http://bringatrailer.com/wp-content/plugins/PostviaEmail/images/1972_Nissan_2000_GT_Skyline_Sedan_For_Sale_Front_resize.jpg duch Japonii czai się w tym Nissanie Skyline GT z 1972, to prawdziwy klasyk potrafiący niejednokrotnie utrzeć nosa amerykańskim muscle carom. Wielka moc, połączona ze starą szkołą designerską czynią auto pożądanym. Pamiętam gdy jako młody chłopak uwielbiałem kupować gumy do życia z samochodami i to auto było moim faworytem. Do dziś gości u mnie, obecnie jest na tapecie w komputerze a kiedyś wisiał na ścianie. Prosta, pewna kreska, charakterystyczne linie i piękny dźwięk silnia, to czyni to auto niezapomnianym! damian.lukasz92@gmail.com

  2. oto link:
    http://bringatrailer.com/wp-content/plugins/PostviaEmail/images/1972_Nissan_2000_GT_Skyline_Sedan_For_Sale_Front_resize.jpg duch Japonii czai się w tym Nissanie Skyline GT z 1972, to prawdziwy klasyk potrafiący niejednokrotnie utrzeć nosa amerykańskim muscle carom. Wielka moc, połączona ze starą szkołą designerską czynią auto pożądanym. Pamiętam gdy jako młody chłopak uwielbiałem kupować gumy do życia z samochodami i to auto było moim faworytem. Do dziś gości u mnie, obecnie jest na tapecie w komputerze a kiedyś wisiał na ścianie. Prosta, pewna kreska, charakterystyczne linie i piękny dźwięk silnia, to czyni to auto niezapomnianym! damian.lukasz92@gmail.com

  3.  http://www.2000gt.net/Suzuki/Suzulight/Suzulight1955_05.jpg

    Pierwsze dzieło mistrza Michiko. W każdym zachowanym modelu jest część jego duszy.

    andrzej_j (at) os.pl

  4.  http://www.2000gt.net/Suzuki/Suzulight/Suzulight1955_05.jpg

    Pierwsze dzieło mistrza Michiko. W każdym zachowanym modelu jest część jego duszy.

    andrzej_j (at) os.pl

  5. Dlaczego
    auto? Dlaczego nie motocykl? I dlaczego nie Hayabusa?

    Hayabusa
    jest jak ronin o niezgrabnym ciele pokrytym bliznami i golonej na
    łyso głowie. Lekko przygarbiony weteran z którego
    nieruchomych oczu wyczytać możemy brak litości. Hayabusa, przecież
    turystyczny motocykl unika konfliktu, ale zaatakowany bezlitośnie
    rozprawia się z każdym przeciwnikiem.

    Hayabusa
    jest też jak typowy japoński robotnik: oddany, zaangażowany w
    wykonywane zadanie i bardzo skuteczny. Jest szybki jak piorun, a
    zarazem łagodna jak baranek.

    Hayabusa to
    po japońsku “Sokół Wędrowny”. Jest to jedno z
    nielicznych zwierząt, które potrafi osiągnąć prędkość 300
    km/h. Hayabusa nazwano Japoński Bardzo Szybki Pociąg, jest nazwą
    japońskiej sondy kosmicznej. Określenie to używano także do
    nazywania japońskiego samolotu KI-43. Czy więc nie Hayabusa
    jest odpowiedzią?
    sebjag(at)wp.pl

  6. Dlaczego
    auto? Dlaczego nie motocykl? I dlaczego nie Hayabusa?

    Hayabusa
    jest jak ronin o niezgrabnym ciele pokrytym bliznami i golonej na
    łyso głowie. Lekko przygarbiony weteran z którego
    nieruchomych oczu wyczytać możemy brak litości. Hayabusa, przecież
    turystyczny motocykl unika konfliktu, ale zaatakowany bezlitośnie
    rozprawia się z każdym przeciwnikiem.

    Hayabusa
    jest też jak typowy japoński robotnik: oddany, zaangażowany w
    wykonywane zadanie i bardzo skuteczny. Jest szybki jak piorun, a
    zarazem łagodna jak baranek.

    Hayabusa to
    po japońsku “Sokół Wędrowny”. Jest to jedno z
    nielicznych zwierząt, które potrafi osiągnąć prędkość 300
    km/h. Hayabusa nazwano Japoński Bardzo Szybki Pociąg, jest nazwą
    japońskiej sondy kosmicznej. Określenie to używano także do
    nazywania japońskiego samolotu KI-43. Czy więc nie Hayabusa
    jest odpowiedzią?
    sebjag(at)wp.pl

  7. http://www.areajdm.pl/jdm_mazdaspeed_detaleArt_Wsciekle_Tico_z_Japonii_-_Suzuki_Alto_Works.html
    Uważam, że ten właśnie model ma w sobie prawdziwego ducha japońskiej motoryzacji. Moje uzasadnienie opiera się na agresywnej stylistyce tego modelu, na wielu rdzennych smaczkach w postaci agresywnie zaprojektowanych zderzaków, listw progowych i tylnego spoilera oraz wlotu powietrza do intercoolera. Ten “mały wariat” nie tylko budzi podziw gdy się go ogląda ale też gdy się go prowadzi. Wszystko to za sprawą zaawansowanego zawieszenia, układu hamulcowego, napędu 4×4 i co najważniejsze doładowanego silnika o pojemności 550 ccm, mogącego kręcic się nawet do 12 000 obrotów na minutę. Silnik ten generował moc 64 KM, który w połączenie z niską masą własną równą 600 kg pozwalał na osiągniecie pierwszej “setki” w 9 sekund – na tamte czasy to bardzo dobry wynik.

    Co ciekawe producent umieścił na jego karoserii naklejkę z napisem “Ten model zaprojektowany został przez pasjonatów, inżynierów Suzuki. Zdecydowanie zasłużył sobie na miano – Works”. 

    bs84140@gmail.com

  8. http://www.areajdm.pl/jdm_mazdaspeed_detaleArt_Wsciekle_Tico_z_Japonii_-_Suzuki_Alto_Works.html
    Uważam, że ten właśnie model ma w sobie prawdziwego ducha japońskiej motoryzacji. Moje uzasadnienie opiera się na agresywnej stylistyce tego modelu, na wielu rdzennych smaczkach w postaci agresywnie zaprojektowanych zderzaków, listw progowych i tylnego spoilera oraz wlotu powietrza do intercoolera. Ten “mały wariat” nie tylko budzi podziw gdy się go ogląda ale też gdy się go prowadzi. Wszystko to za sprawą zaawansowanego zawieszenia, układu hamulcowego, napędu 4×4 i co najważniejsze doładowanego silnika o pojemności 550 ccm, mogącego kręcic się nawet do 12 000 obrotów na minutę. Silnik ten generował moc 64 KM, który w połączenie z niską masą własną równą 600 kg pozwalał na osiągniecie pierwszej “setki” w 9 sekund – na tamte czasy to bardzo dobry wynik.

    Co ciekawe producent umieścił na jego karoserii naklejkę z napisem “Ten model zaprojektowany został przez pasjonatów, inżynierów Suzuki. Zdecydowanie zasłużył sobie na miano – Works”. 

    bs84140@gmail.com

  9. https://lh6.googleusercontent.com/-3wKvOQlmI5E/T3M9EJg-QPI/AAAAAAAAUrw/MsxQuhdanZc/s1600/IMG_3717a.jpg

    Niczym prawdziwy japoński NINJA – mały i niepozorny, żyjący w wśród innych, potocznie uważany za pojazd emerytów na naprawdę jest prawdziwy wilkiem w owczej skórze – silnik 1.3 dostarcza seryjnie 101 koni mechanicznych co pozwala na rozpędzenie się od zera do 100km/h w 8.6s. 
    W sercu prawdziwy samuraj – na zewnątrz dyskretny i spokojny – prawdziwy Japończyk.

  10. https://lh6.googleusercontent.com/-3wKvOQlmI5E/T3M9EJg-QPI/AAAAAAAAUrw/MsxQuhdanZc/s1600/IMG_3717a.jpg

    Niczym prawdziwy japoński NINJA – mały i niepozorny, żyjący w wśród innych, potocznie uważany za pojazd emerytów na naprawdę jest prawdziwy wilkiem w owczej skórze – silnik 1.3 dostarcza seryjnie 101 koni mechanicznych co pozwala na rozpędzenie się od zera do 100km/h w 8.6s. 
    W sercu prawdziwy samuraj – na zewnątrz dyskretny i spokojny – prawdziwy Japończyk.

Comments are closed.

Poprzedni wpis Następny wpis