Małe samochodziki ze sportowym zawieszeniem zawsze mnie fascynowały. To fantastyczne przeżycie gdy jedziemy na zakrętach z prędkościami które dla innych są już walką o utrzymanie toru jazdy. Oto jeden z takich modeli…

Suzuki Swift to kultowy model miejski, który łączy charakterystyczny styl, z przyjemnością prowadzenia. Trzeba przyznać, że konstruktorom Suzuki udało się pogodzić dwa aspekty.
Model jest kompaktowy z zewnątrz, dla łatwego manewrowania, ale przestronny w środku, co zapewnia komfort podróży. Wymiary modelu to zaledwie 3840 mm długości i rozstaw osi 2450 mm.

Jednakże jak zaznaczyłem, model jest wystarczająco przestronny wewnątrz. Zrealizowano to głównie dzięki szerokości 1735 mm i wysokości 1495 mm. Bagażnik wynosi w modelu 265 litrów.
Tym samym Suzuki Swift to idealny model do poruszania po mieście i dla rodzin mających małe dzieci.

Jak sprawdzałem podczas poprzednich testów, samochód jest idealnym kompanem w mieście, ale… brak mu „sportowych genów”. Styl masywnej sylwetki, stworzonej dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości i szerokiemu rozstawowi kół, jest manifestacją dynamiki i muskularnych linii. Jednakże silniczki 1.2 DualJet o mocy 83 KM zapewniają wystarczającą moc i oszczędność w mieście, ale… brak im swoistego „dotknięcia sportowego boga”. A przecież samochody segmentu B często są użytkowane także przez „młodych singli” którzy lubią szybszą jazdę .

Zatem…  stworzono model Swift Sport

Już podchodząc do samochodu możemy zauważyć pewną odmianę. Nowy kształt wlotu powietrza i zderzak akcentują zadziorny, charakterystyczny styl Swifta Sport, a podwójna końcówka układu wydechowego podkreśla wysokie osiągi turbodoładowanego silnika. Przy bliższym spotkaniu dostrzeżemy wyraźne różnice w stosunku do modelu „cywilnego”.

Są to m.in.: 17 calowe koła, Sportowy zderzak przedni, Zderzak tylny z nakładką w kształcie dyfuzora aerodynamicznego, Spojlery progowe, Spojler dachowy i Podwójna końcówka układu wydechowego. Te dodatki doskonale współgrają z czarnymi słupkami nadwozia i klamką drzwi tylnych, ukrytą w górnej części drzwi.

Wnętrze… też fajne

Otwieram drzwi i widzę, że nie jest to klasyczny mały samochodzik. Wyposażenie podstawowe Suzuki Swift Sport obejmuje takie elementy, jak: automatyczna klimatyzacja, system multimedialny z kamerą cofania i nawigacją 3D, tempomat adaptacyjny, podgrzewane fotele przednie, system kluczyka elektronicznego, automatyczne światła, reflektory LED (mijania i drogowe), czy światła do jazdy dziennej LED. Jednakże to co najbardziej zwraca naszą uwagę to fotele o kubełkowym kształcie, która są zintegrowane z zagłówkiem.

Siadam zatem w fotelu, dopasowuję ustawienia i naciskam przycisk uruchomienia silnika. Od razy rozlega się rasowy dźwięk wskazujący, że nie jest to mały silniczek z tradycyjnego Swifta. Faktycznie jednak nie jest to jakiś „potwór”, gdyż ma zaledwie 1,4 litra.

Pod maską pracuje bowiem turbodoładowany silnik benzynowy 1.4 BOOSTERJET (K14D). System bezpośredniego wtrysku korzysta z siedmiootworowych dysz wtryskiwaczy, które podają paliwo pod zwiększonym ciśnieniem i zapewniają jego wysoką atomizację. Dzięki temu wydajność jednostki napędowej wzrasta, a spaliny są lepiej oczyszczone. Układ turbodoładowania w standardowych warunkach ma domyślnie zamknięty zawór regulacji ciśnienia, zapewniając błyskawiczną reakcję na działania kierowcy podczas normalnej jazdy. Otwiera się natomiast podczas powolnej jazdy, aby zminimalizować zużycie paliwa.

Z silnikiem współpracuje innowacyjny układ typu „mild hybrid”, obejmujący zintegrowany 48-woltowy starter/generator ISG 10 kW wspomagający silnik momentem obrotowym (50 Nm), akumulator litowo-jonowy (48V) oraz przetwornicę (48V do 12V). Podniesienie napięcia pozwala efektywniej wykorzystywać moc silnika elektrycznego do zwiększania momentu obrotowego podczas ruszania i przyspieszania.
System posiada nową funkcję pracy na biegu jałowym, która eliminuje zużycie paliwa podczas wytracania prędkości. Nowe rozwiązanie pomaga obniżyć zużycie paliwa i emisję CO2.

W sumie układ ten rozwija moc 129 KM i moment obrotowy 235 Nm w zakresie 2000-3000 obr/min.

Dodaję gazu i ruszam w trasę. Moją uwagę zwraca płynnie pracująca, sześciobiegowa ręczna skrzynia biegów, która maksymalizuje osiągi kompaktowego silnika turbo. Zmiana biegów, dzięki krótkiemu skokowi lewarka i zastosowaniu podwójnego synchronizatora 3. biegu, ma typowo sportowy charakter i odpowiednie wyczucie oporu. Także praca układu sprzęgła została zoptymalizowana, co wpływa na poprawę kontroli w różnych warunkach jazdy.

Muszę przyznać, że już jeżdżąc tradycyjnymi wersjami Swifta miałem pozytywne wrażenie jeżeli chodzi zestaw wskaźników. W wersji sport dawał on jednak jeszcze lepsze odczucia.

Zaawansowany ekran LCD TFT o przekątnej 4,2 cala wyświetlający szereg informacji stanowi centrum zestawu wskaźników, by pokazywać kierowcy dokładne i łatwo zrozumiałe dane o zachowaniu i działaniu pojazdu. Ekran przedstawia w formie graficznej m.in. przeciążenia działające na samochód, obroty silnika i wartość momentu obrotowego, a także zastosowanie przyspieszenia i hamowania.

SONY DSC

Zatem podczas jazdy cały czas miałem zatem włączony wskaźnik prezentujący przyspieszenia/opóźnienie, czyli punkt poruszający się obszarze koła. A trzeba przyznać, że walory jezdne są bardzo dobre.

Nowy Swift Sport korzysta z platformy nowej generacji HEARTECT. Pozwala ona na zwiększenie sztywności podwozia, poprawienie bezpieczeństwa na drodze oraz podniesienie osiągów, a niska masa pojazdu – wynosząca zaledwie 1020 kg – wydajnie zwiększa stabilność jazdy.

Przednie kolumny i tylne amortyzatory są specjalnie przystosowane do wymogów tego zawieszenia. Stabilizator przedni został zaprojektowany wyłącznie w celu zapewnienia lepszej sztywności zawieszenia, a aby obniżyć tarcie i zwiększyć sztywność zastosowano mocowania stabilizatora z teflonowymi gniazdami. Specjalne zestrojenie sprężyn śrubowych zapewnia optymalną równowagę pomiędzy elastycznością ruchu a wysoką sztywnością, bez nadmiernego zwiększania kompresji.

Nowy Swift Sport przekracza zatem kolejną granicę, zapewniając kierowcy wyjątkową równowagę pomiędzy niesamowitą zwrotnością a trzymaniem się drogi.

W wyniku zastosowania tego zawieszenia Swift Sport, nie jest typowym modelem sportowym. On nie jest idealny tylko na tor wyścigowy. W mieście na progach zwalniających, czy torowisku tramwajowym nie jest bowiem utrapieniem dla kręgosłupa.

Swift Sport to nadal wygodny samochód tylko z bardziej energicznym silnikiem. Zresztą prędkość maksymalna wynosząca 220 km/h i przyspieszenie 9,1 sek mówią same za siebie.

A zużycie paliwa?

Według danych katalogowych w mieście Swift Sport 140 KM zużywa 6,5 l/100 km. Jak sprawdzaliśmy w teście jest to wartość jak najbardziej osiągalna. Gdy delikatnie jeździmy, nie włączając turbodoładowania, zużycie w mieście wynosi ok 5,8-6,1 l/100 km. Jednakże, gdy energicznie naciskamy na pedała gazu wskazanie zużycia paliwa wynosi już 8 – 8,5l/100 km.

Także na trasie możemy poczuć dwa oblicza samochodu. Jak sprawdzałem na trasie Warszawa-Kraków (przejazd ze średnią prędkością 95 km/h) zużycie paliwa wyniosło 7,5 l/100 km. W stosunku do deklarowanego w katalogu 6,2 l/100 km jest to sporo więcej. Wyjechałem więc na trasy podmiejskie i jadąc normalnie, a nie jak zawalidroga, uzyskałem zużycie paliwa 5,6 l/100 km (wg katalogu 5,3 l/100 km).

Jednakże jak kilkakrotnie sprawdzałem na trasie podmiejskiej (droga wynosiła ok 20 km), jest możliwe uzyskanie zużycia paliwa wynoszącego poniżej 4 l/100km. Tyle tylko, że priorytetem jest wówczas minimalizacja zużycia i żadne “ułańskie fantazje” nie wchodzą w rachubę.

Na koniec warto zwrócić uwagę na “elektronicznych asystentów” zastosowanych w modelu.

Niebezpieczeństwo pojawia się bowiem wtedy, gdy kierowca traci kontrolę i właśnie dlatego technologia bezpieczeństwa Suzuki dba o to, aby rosnące możliwości samochodu pozostały pod kontrolą.

Nowy Swift Sport podnosi poziom bezpieczeństwa dzięki zaawansowanej technologii znanej z droższych modeli, zwiększa bezpieczeństwo w sytuacjach awaryjnych i wspomaga bezpieczniejszą jazdę poprzez m.in. autonomiczne hamowanie przed przeszkodami czy zapobieganie niekontrolowanej zmianie pasa ruchu.

Testowy Swift Sport był wyposażony w podwójne wsparcie hamowania czujnikiem (DSBS) i standardowe wspomaganie hamowania radarowego (RBS).

Dual Sensor Brake Support (DSBS) – Układ reagowania przedkolizyjnego

Podczas jazdy nowy Swift Sport w celu ustalenia, czy istnieje ryzyko kolizji z pojazdem lub pieszym, używa dwóch czujników: kamery monoskopowej i czujnika laserowego. Po wykryciu potencjalnego zagrożenia, w zależności od sytuacji samochód:

  • ostrzega kierowcę za pomocą sygnałów dźwiękowych i świetlnych,
    gdy ryzyko kolizji jest już bardzo duże, a kierowca rozpoczął hamowanie awaryjne, uruchamia układ
  • wspomagania hamowania, by zwiększyć jego siłę,
  • gdy zderzenie jest nieuniknione, a działania kierowcy nie okazały się skuteczne, automatycznie i z pełną mocą aktywuje układ hamulcowy.

Kamera doskonale wykrywa przeszkody na średnich i dużych odległościach i rozpoznaje takie elementy ruchu, jak piesi oraz oznakowanie poziome. W połączeniu z czujnikiem laserowym, który doskonale sprawdza się na krótkich odległościach i w nocy, przyczynia się do niezwykle dokładnego kontrolowania terenu przed samochodem.

Radar Brake Support (RBS) – Radarowy system wspomagania hamowania

Podczas jazdy nowy Swift Sport wykorzystuje radar do wykrywania pojazdu z przodu. Po wykryciu potencjalnej kolizji samochód działa na cztery następujące sposoby, zależnie od sytuacji:

  • gdy istnieje możliwość kolizji, ostrzega kierowcę dźwiękowo i wizualnie,
  • ostrzega kierowcę, aktywując wstępnie hamulec,
  • wspomaga hamowanie kierowcy, zwiększając siłę hamowania,
  • automatycznie włącza układ hamulcowy w trybie awaryjnym.

Zarówno DSBS, jak i RBS przyczyniają się do bezpiecznej i spokojnej jazdy jak w samochodach z segmentów wyższych.

Dla kogo?

Z pewnością nie jest to model dla osób szukających sportowych wrażań godnych modeli GTI, GSI, czy RS. To raczej doskonale wyposażony Swift. To model spełniający wymogi jakie założono przy projektowaniu modelu, ale posiadający silnik idealny dla osób lubiących jazdę samochodem. Nie jest to bowiem wyżyłowany trzycylindrowy silniczek, ale jednostka pozwalająca na wygodną, efektowną jazdę. Do tego zawieszenie wprost idealne do szybkich jazd w zakrętach.

Można więc przyjąć, że Suzuki Swift jest obecnie modelem segmentu B adresowanym do każdego nabywcy. To oferta dla młodych rodzin, szukających oszczędnej jazdy aktywnych emerytów i singli, lubiących czasami nacisnąć pedał gazu.

Cennik Swift 

Cennik Swift Sport

Także zakres cenowy jest adekwatny dla szerokiego grona nabywców. Najtańszy Swift kosztuje obecnie 45 500 zł. Za prezentowaną wersję sport, najlepiej wyposażony i z najmocniejszym silnikiem, musimy zapłacić 80 500 zł
Bogusław Korzeniowski

Poprzedni wpis Następny wpis