Najnowszy film
Volvo V70 XC CrossCountry – samochód, od którego wszystko się zaczęło

volvo_v70_xc_4

Kiedy w 1996 roku zaprezentowano Volvo S70/V70, chodziło głównie o uporządkowanie nazewnictwa. Jednak rok później powstał na ich bazie model przełomowy w najnowszej historii Volvo. Był to V70 XC (Cross Country), którego można uznać za pierwowzór wszystkich SUV-ów, jakie oferuje ta marka po dziś dzień. Samochód na wskroś udany i ceniony. A przede wszystkim prekursor wszystkich SUV-ów Volvo.


Tak na dobrą sprawę modele S70/V70 to gruntownie zmodernizowane Volvo 850, które było produkowane od roku 1991. Jednak marka chcąc uporządkować nowe nazewnictwo, rezygnowała z oznaczenia trzycyfrowego na rzecz dwucyfrowego, które miało definiować model, a nie wersje silnikowe, oraz dodano litery oznaczające rodzaj nadwozia – S dla sedana i V dla kombi. Jednak w roku 1997 zaprezentowano jeszcze inne oznaczenie – XC czyli auto uterenowione.

Volvo V70 XC

Volvo V70 XC

Volvo V70 XC na większości rynków znane było pod nazwą Cross Country.  Było to kombi z napędem na cztery koła i podniesionym zawieszeniem. Z jednej strony przestronny i praktyczny jak standardowy model, z drugiej zaś bardziej wszechstronny, bo mógł dojechać dalej. Nie tylko ze względu na napęd AWD czy zawieszenie, ale także po prostu ze względu na bardziej „roboczy” charakter, który ułatwiał…  nie było go aż tak szkoda, kiedy wjechał w błoto czy otarł się o krzaki.

Auto zostało bardzo docenione za Oceanem. Amerykanie, którzy od lat uwielbiali Volvo kombi, dostali coś nowego i mało znanego. Nie jest jednak prawdą to, co powtarzają niektóre źródła, że było to pierwsze terenowe kombi. Było drugie, bo w 1995 roku zaprezentowano Subaru Outback, które nawet być może, choć nikt tego nie przyzna, stało się inspiracją dla Szwedów. Warto zauważyć, że V70 XC nie jest ani konstrukcją nową, ani nadmiernie skomplikowaną. Wszystko było „pod ręką”. Dołożono kilka plastików na zderzaki, a podnieść zawieszenie to żadna sztuka. Napęd na cztery koła był stosowany już w modelu 850. To prosta do zaadaptowania konstrukcja ze sprzęgłem wielopłytkowym firmy Haldex, które dołączało automatycznie tylną oś.

volvo_v70_xc_uk-spec_2

Samochód produkowano w tej formie do 2000 roku, po czym zaprezentowano jego drugą generację, zbudowaną na tych samych zasadach. Wzięto standardowe V70 i przerobiono na crossovera. Z tą tylko różnicą, że nadano mu zupełnie nowe i spójne na wszystkich rynkach nazewnictwo – Volvo XC70. A to dlatego, że w biurze konstruktorskim przygotowywano zupełnie nowe auto o nazwie XC90, które było pierwszym prawdziwym SUV-em szwedzkiego producenta, a chodziło również o spójność nazw dla rodziny aut uterenowionych.

Co ciekawe, Volvo XC70 znalazło wielu nabywców i było nie mniej popularne od XC90. Te same rozwiązania techniczne co w poprzedniku oraz jeszcze bardziej „roboczy” charakter sprawiły, że zastosowanie tego modelu stało się jeszcze szersze. Zresztą nawet Volvo na zdjęciach prasowych i w materiałach wideo nie kryło, że jest to samochód po prostu do ciężkiej pracy. O ile pierwsze V70 Cross Country reklamowano jako pojazd rekreacyjny, to XC70 pokazywano już tak….

Volvo XC70

Volvo XC70

I najlepsze jest to, że ten samochód naprawdę to potrafił. Wszystko dzięki przemyślanemu napędowi na cztery koła, który działał jeszcze szybciej. W trudnym terenie to lepsze rozwiązanie niż samoblokujący międzyosiowy torsen z konkurencyjnego Audi A6 Allroad czy stały napęd na cztery koła w Subaru Outback. Dzięki sprzęgłu sterowanemu elektronicznie tylna oś nie tylko szybko wkraczała do akcji, ale też potrafiła przenieść większą wartość momentu obrotowego niż przednia. Dodatkowo elektronika zarządzająca systemami przeciwpoślizgowymi zapewniała trakcję nawet wtedy, gdy dwa lub trzy koła jej nie miały.

Poważną zaletą w Europie na tle konkurencyjnego Subaru był silnik Diesla D5 o pojemności 2,4 litra z pięcioma cylindrami. Pierwsza jednostka wysokoprężna zaprojektowana przez Volvo i – nie ma co ukrywać – jedna z najlepszych na świecie. Początkowo o mocy 163 KM, potem 185 KM, okazała się dynamiczna, ekonomiczna i przede wszystkim długowieczna. Jak całe XC70 potrafi wytrzymać przebiegi rzędu 500 tys. km bez problemu.

autowp.ru_volvo_xc70_66

Trzecią i jednocześnie ostatnią generację XC70 Volvo zaprezentowało w roku 2007. Oczywiście koncepcja w ogóle nie uległa zmianie – zbudowany na bazie V70 samochód z podniesionym zawieszeniem i napędem na cztery koła. Chociaż producent zdecydował się na odmianę z przednim napędem. Dotyczyło to jedynie wersji z silnikami 2-litrowymi, 4-cylindrowymi – benzynowym i dieslem. Po tym najłatwiej poznać odmianę FWD – nie musicie zaglądać pod spód. Wystarczy zajrzeć w dowód rejestracyjny.

I tu mógłbym napisać, że była bezsensowna wersja XC70, ale… napisałbym to wbrew sobie. Jeździłem właśnie taką i dała mi wiele satysfakcji. Nawet śmiem przypuszczać, że to właśnie dzięki napędowi na przód Volvo XC70 pokazało, co potrafi. A potrafi wiele dzięki dużemu prześwitowi i praktycznie zupełnie płaskiej podłodze. Wjedzie w koleinę niedostępną dla wielu kompaktowych SUV-ów i poradzi sobie z muldami, na których łatwo uszkodzić crossovera. Jeżdżąc takim autem łatwo sobie uświadomić, jakie zdolności ma wersja AWD. Z drugiej strony, jeśli faktycznie nie potrzebujecie wjeżdżać w bezdroża, FWD w zupełności wystarcza.

autowp.ru_volvo_xc70_94

W 2016 roku zakończono produkcję tego modelu. Przez pewien czas mogło się wydawać, że Volvo XC70 było ostatnim uterenowionym kombi szwedzkiej marki, ale to błąd, choć zrozumiały. Równolegle, a potem aż do 2018 roku, oferowano Volvo V60 Cross Country – znów nowa-stara nazwa. Samochód nieco skromniejszy i znacznie mniej popularny. Umówmy się, że jeśli ktoś chciał prawdziwe Cross Country, wybierał XC70. V60 było jedynie namiastką. Zresztą w tym czasie oferowano nawet S60 Cross Country czy V40 Cross Country. Delikatnie uterenowione odmiany, nie zawsze z napędem AWD.

Wraz z modelem V60, powróciła nazwa Cross Country bez XC

Wraz z modelem V60, powróciła nazwa Cross Country bez XC

Na następcę XC70 nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w roku 2016 zaprezentowano Volvo V90 Cross Country z wyraźnie większym prześwitem i znów wyłącznie z napędem AWD. Bojowo wyglądające kombi, które miało sprostać oczekiwaniom klientów chcących zamienić swoje XC70 na coś nowszego. I udało się. Model ten rynek przyjął znakomicie, a jakby tego było mało, pojawił się jego mniejszy brat – Volvo V60 Cross Country nowej generacji. Ale więcej o tych samochodach dowiecie się z mojego testu.



Wróć