Ford Ranger zebrał 45% udziału w segmencie pickupów w Polsce w pierwszej połowie 2026 roku – ponad dwa razy więcej niż najbliższy rywal. Według danych IBRM Samar, od stycznia do czerwca zarejestrowano 1254 egzemplarze modelu.
Za wynikiem stoi rzadkie w tym segmencie połączenie: legendarne możliwości terenowe, hol do 3500 kg i trzy zupełnie różne napędy – od diesla V6 3.0 EcoBlue, przez benzynowego Raptora, po hybrydę plug-in z mocą 281 KM i momentem 697 Nm.
Ta ostatnia, wbrew pozorom, nie jest gadżetem wizerunkowym. System ProPower OnBoard zamienia auto w mobilne źródło prądu na budowie, a Ranger jako pierwszy model użytkowy Forda w Europie oferuje też system BlueCruise – jazdę bez trzymania kierownicy na wybranych odcinkach autostrad w 16 krajach.
Do tego dochodzi wybór aż 14 kolorów nadwozia, w tym dwie nowości sezonu – Acacia Green i Ignite Orange – co w segmencie pickupów wciąż jest rzadkością. Model dostępny jest w sześciu wersjach wyposażenia, a ceny zaczynają się od 151 900 zł netto w promocji dla przedsiębiorców.
O tym, jak dokładnie hybryda plug-in radzi sobie na budowie i czym różni się od klasycznego diesla, piszemy w artykule „Ford Ranger rozgromił rynek pickupów w I połowie 2026 roku”.
Ofertę i aktualne wersje wyposażenia znajdziesz na ford.pgd.pl.
