Ford zaprezentował dwa interesujące modele za Oceanem, podczas salonu samochodowego w Detroit. Jeden z nich pewnie nigdy nie zawita na rynek europejski, ale na drugiego wystarczy poczekać.
Jedną z największych atrakcji na stoisku Forda jest model Mustang Bullitt. To kolejna generacja tego auta, która upamiętnia film „Bullitt”, a właściwie jedną ze scen pościgu ze Stevem McQueenem i Fordem Mustangiem GT w roli głównej. Auto w zielonym kolorze – opcją jest czarny – na felgach o wzornictwie nawiązującym do pierwowzoru i ze wzmocnionym do 482 KM silniku V8 5.0 będzie oferowany w USA jeszcze w tym roku.
Podczas premiery samochodu miała miejsce również premiera filmu krótkometrażowego z Molly McQueen w roli głównej. To wnuczka Steve’a McQueena, która jak jej dziadek zasiadła za kierownicą sportowej maszyny i wzięła udział w pościgu z Dodgem Chargerem o miejsce parkingowe. Sami zobaczcie co z tego wyszło:
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=OW60y2x3x0w&t=6s[/youtube]
Wydarzenie to przygotowano nie bez powodu. Premiera oryginalnego „Bullitta” miała miejsce w 1968 roku, czyli równe 50 lat temu. Nie było lepszej okazji do przypomnienia klientom o tym wspaniałym samochodzie.
Drugą, znacznie mniejszą atrakcją Detroit, ale ważniejsza dla nas, Europejczyków, była premiera nowego Forda Rangera. Pokazano auto dostosowane lepiej do pracy i pokonywania bezdroży. Zmieniono delikatnie stylistykę zewnętrzną, ale to wciąż ta sama generacja.
Za Oceanem Ranger jest traktowany jako mały i ekonomiczny samochód roboczy i co ciekawe, choć Ford sprzedaje tam z powodzeniem model F-150, to klienci coraz chętniej kupują Rangera. Nic więc dziwnego, że do tej pory niezbyt popularny pickup został dostosowany do trudniejszych warunków eksploatacji.
Jedną z nowości jakie mogą się pojawić również na rynku europejskim jest Terrain Management System zarządzający mechanizmami pojazdu w taki sposób, by dostosować ich pracę do warunków terenowych zależnie od wyboru dokonanego przez kierowcę. Może on ustawić system w jednym z czterech trybów:
- normalny,
- trawa, żwir i śnieg,
- błoto i koleiny,
- piasek.
Dodatkowym elementem wspomagającym jest układ Trail Control, który dostosowuje prędkość jazdy do warunków terenowych i stara się utrzymać stałe tempo jazdy, zapewniając odpowiednią trakcję. Można powiedzieć, że jest to coś na wzór terenowego tempomatu.
W USA Ford Ranger dostanie 2,3-litrowy silnik benzynowy EcoBoost oraz 10-biegową, automatyczną skrzynię biegów. W Europie z pewnością będzie napędzany silnikiem Diesla. Kiedy się u nas pojawi? Tego jeszcze nie wiemy.


