Elektroniczne systemy asystujące kierowcę podczas jazdy, są coraz bardziej zaawansowane i coraz mocniej ingerują w to, co robimy za kierownicą. Wspomagają nas, by na drodze było bezpieczniej i pozwalają uniknąć kolizji. Są też naszymi pomocnikami, ułatwiającymi podróż.

Aktywne i pasywne systemy wspomagania jazdy

Asystentów jazdy można podzielić na dwa rodzaje ze względu na zasadę działania: aktywne i pasywne. Pierwsze to takie, które podczas swojej pracy wpływają na zachowanie samochodu, natomiast pasywne to te, które tylko ostrzegają przed zagrożeniem.

Doskonałym tego przykładem jest asystent pasa ruchu, którego zadaniem jest ostrzeganie o niezamierzonej zmianie pasa. Gdy kierowca zbliża się do linii wyznaczającej pas ruchu lub na nią najeżdża, na desce rozdzielczej zapala się odpowiednia kontrolka, którą uzupełnia sygnał dźwiękowy. Jest to system pasywny i brak reakcji kierowcy niczego tu nie zmieni. W systemie aktywnym, auto samo wróci na swój pas ruchu, działając na układ kierowniczy jeżeli kierowca nie wykona manewru.

Ford-S-MAX-2015-1600-47

Aktywnym lub pasywnym systemem wspomagania jazdy może być także tempomat. Znane od dawna urządzenie, niedawno rozwinięto o radar umieszczony z przodu, który mierzy odległość od pojazdu poprzedzającego. Dzięki temu, kierowca po ustawieniu prędkości i zbliżeniu się do samochodu z przodu, nie musi zwalniać – zrobi to elektronika. Co więcej, utrzyma bezpieczną odległość, a gdy samochód z przodu zmieni pas, przyspieszy i wróci do zadanej przez kierowcę prędkości. W bardziej rozwiniętych, aktywnych tempomatach jest też funkcja, dzięki której samochód nawet się zatrzyma, jeżeli to samo zrobi ten przed nim.

Aktywne stają się także systemy ostrzegania o pojazdach w martwym polu. Do tej pory jedynie ostrzegały przed autem, którego kierowca mógł nie dostrzec. Teraz elektronika może wykonać nawet drobną korektę lub delikatnie zablokować układ kierowniczy, jeżeli kierowca pomimo ostrzeżenia, będzie chciał zmienić swój pas ruchu i nieświadomie uderzyć w inny pojazd.

Nieocenione w mieście

Producenci mając świadomość tego, że miejskie aglomeracje to potencjalnie duże zagrożenie, wyposażają samochody w asystentów, którzy pomagają nawet podczas powolnej jazdy. Jednym z coraz częściej stosowanych jest system antykolizyjny, który pozwala uniknąć zderzenia z autem z przodu lub przynajmniej zmniejszyć skutki kolizji. Gdy kamera umieszczona na przedniej szybie dostrzeże zbyt szybko zbliżający się obiekt, rozpoczyna ostrzeganie, a w drugiej fazie hamowanie. W rzeczywistości, to my zbyt mocno się do niego zbliżamy, ale to już tylko kwestia punktu odniesienia.

Opel-Astra-Forward-Collision-Alert-297166

Bardzo przydatnym, ciekawym i ułatwiającym życie w mieście rozwiązaniem jest układ ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu. Gdy auto jest zaparkowane obok innych, tyłem do jezdni, wyjazd na nią jest nie tylko niebezpieczny ze względu na niewielką widoczność, ale też bardzo trudny. Co więcej, na przykład polskie przepisy ruchu drogowego, nakładają na kierowcę obowiązek zapewnienia sobie asysty innej osoby podczas takiego manewru. Jak wiadomo, nie zawsze jest to możliwe.

Tymczasem w nowoczesnych samochodach taka asysta jest zawsze na pokładzie. System składający się z czujników parkowania, czyli radarów długiego i krótkiego zasięgu, nie tylko pomaga parkować, ale też wyjechać bezpiecznie na drogę. Gdy wykonujemy ten manewr, a do naszego auta poprzecznie zbliża się jakiś obiekt (samochód, pieszy), jesteśmy o tym informowani, głównie dźwiękiem i wskazaniem, z której strony nadciąga zagrożenie. Jeszcze lepiej, gdy auto jest wyposażone w kamerę cofania, która dokładnie obrazuje sytuację.

Coraz częściej w samochodach pojawia się także asystent jazdy w korku, czyli coś, co działa na takiej samej zasadzie jak aktywny tempomat, lecz podąża za innymi samochodami z niewielką prędkością, samodzielnie hamuje i rusza z miejsca.

Gdy nam się już nie chce…

…również możemy liczyć na elektroniczną asystę. Są bowiem systemy, które wspomagają kierowcę, choć wydawać by się mogło, że nie są do niczego potrzebne. Doskonałym tego przykładem jest asystent parkowania, który pozwala zaparkować pojazd prawie bez udziału kierowcy. Zadaniem człowieka jest tylko operowanie gazem, sprzęgłem i hamulcem oraz zmiana biegu. Zestaw czujników parkowania i aktywny układ kierowniczy zrobią resztę. Wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk, wybrać stronę, po której chcemy zaparkować i puścić kierownicę.

Opel-Astra-Traffic-Sign-Assist-297523

Innym z asystentów, które wyręczają nas w pewnych obowiązków – przynajmniej częściowo – jest system rozpoznawania znaków drogowych. Obecnie przy drogach jest bardzo dużo różnych tablic, zwłaszcza reklamowych, które odwracają naszą uwagę od dużo ważniejszych znaków drogowych. Zwłaszcza tych, które informują nas o ograniczeniach prędkości. Mając na pokładzie asystenta, będziemy na bieżąco informowani o ważniejszych rzeczach. Ikona konkretnego znaku pojawi się na desce rozdzielczej i zniknie, gdy dane ograniczenie lub niebezpieczeństwo zostanie odwołane.

Gdy nie chce się już nam jechać, jesteśmy zmęczeni i znużeni, istnieje duże ryzyko zaśnięcia za kierownicą lub przynajmniej utraty koncentracji. Dlatego coraz częściej standardowym wyposażeniem samochodu jest system wykrywania zmęczenia kierowcy. Zestaw czujników interpretuje nasze ruchy na kierownicy lub ich brak i gdy oceni, że zachowujemy się dziwnie, niewłaściwie, nienaturalnie, wówczas uruchamia alarm (kontrolka z ikoną kawy). W ten sposób daje nam do zrozumienia, że powinniśmy zrobić sobie przerwę lub po prostu bardziej się skupić.

Odpowiedzialność w Waszych rękach

Przypominamy, że odpowiedzialność za prowadzenie samochodu, choćby wyposażonego we wszystkie opisane tu systemy wspomagania jazdy, zawsze spoczywa w  Waszych rękach. Jesteście nierzadko o tym informowani włączając dany układ wspomagający. Czy to podczas parkowania, czy jazdy na autostradzie z wykorzystaniem tempomatu, czy też w ruchu miejskim, zawsze czuwajcie nad tym, co dzieje się dookoła. Asystenci jazdy nie upoważniają Was jako kierowców do zdejmowania rąk z kierownicy – z wyjątkiem asystenta parkowania – i nie zwalniają z obowiązku patrzenia na znaki drogowe.

Poprzedni wpis Następny wpis