Najnowszy film
Ford Flex był jedyny w swoim rodzaju. Nie każdy chciał to docenić

2016 Ford Flex

Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku w USA nastąpił znaczący spadek zainteresowania minivanami. Te praktyczne i pojemne pojazdy, jeszcze kilka lat wcześniej uwielbiane przez Amerykanów, zaczęły tracić zainteresowanie klientów na rzecz SUV-ów i crossoverów. Ford postanowił to wykorzystać, przygotowując model, który połączy zalety i praktyczność minivana z wyglądem SUV-a. Tak powstał Ford Flex, zaprezentowany w 2005 roku jako pojazd koncepcyjny, a wdrożony do produkcji bez większych zmian nieco ponad dwa lata później.

Potężne nadwozie o długości ponad 5,1 m, szerokości 1,93 m i wysokości 1,7 m zostało dość nietypowo wystylizowane. Kanciaste kształty nie tylko pozwalały maksymalnie wykorzystać przestrzeń we wnętrzu, ale i wyróżniały amerykańskiego crossovera na tle konkurentów. Tak, crossovera, bo pojazd ten nie jest typowym dla rynku amerykańskiego SUV-em. Ford oferował równolegle prawdziwe SUV-y o nazwie Explorer, Expedition czy Excursion.

autowp.ru_ford_flex_11

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że Flex prezentował się jak bardzo wyrośnięte kombi z podniesionym prześwitem. Wyjątkowy wygląd mógł odstraszać bardziej konserwatywnych klientów, lecz dla wielu młodszych osób stanowił jednocześnie największą zaletę modelu. Debiut Flexa odbił się szerokim echem na świecie, wliczając w to także Europę, choć auto niestety nigdy nie pojawiło się u nas w oficjalnej sprzedaży.

Produkowany w Kanadzie, a sprzedawany w całej Ameryce Północnej i na Bliskim Wschodzie Flex, oferowany był wyłącznie z silnikami benzynowymi. W dodatku tylko takimi o dużej pojemności, więc na Starym Kontynencie raczej nie odniósłby sukcesu. Rolę podstawowego napędu pełnił 3,5-litrowy, wolnossący V6 o mocy 262 KM, którą w 2013 roku zwiększono do 287 KM. Jednostka ta połączona z 6-biegowym automatem była wystarczająca do wprawiania w ruch tego ważącego nieco ponad dwie tony auta, choć chętni na więcej mogli wybrać jeszcze mocniejszy wariant.

autowp.ru_ford_flex_7

Mowa o podwójnie doładowanej wersji 3,5-litrowego silnika, oferowanej od 2010 roku, która charakteryzowała się mocą 365 KM i standardowym napędem na wszystkie koła, co sprawiało, że nawet z kompletem pasażerów na pokładzie nie trzeba było się przejmować spadkiem osiągów. Jak przystało na duże, rodzinne auto z USA, wyposażenie było bogate. Poza wielostrefową, automatyczną klimatyzacją, elektrycznie regulowanymi i wentylowanymi fotelami, czy nawigacją GPS klienci mogli liczyć na rozbudowany system audio z subwooferem i nawet 12 głośnikami, jak również panoramiczny dach.

Niestety konkurencja w segmencie SUV-ów i crossoverów jest na amerykańskim rynku ogromna i Fordowi nie było łatwo przebić się ze swoją ofertą. Ci, którzy kupili ten model, byli z niego bardzo zadowoleni. Potwierdzają to wyniki badań Consumer Reports przeprowadzane wśród posiadaczy. Ankietowani twierdzili, że to najbardziej niezawodny duży SUV i najbardziej niezawodny model Forda. Co więcej, auto zajęło pierwsze miejsce w swojej klasie jeśli chodzi o chęć ponownego zakupu. Niestety mimo to producent nawet nie zbliżył się do planowanych wyników sprzedaży. W najlepszym pod tym względem roku 2009 na Flexa zdecydowało się 38 717 klientów, podczas gdy Ford celował w 100 tys. aut rocznie.

autowp.ru_ford_flex_6

Pewnie dlatego, w 2019 roku, 11 lat od uruchomienia produkcji, pożegnaliśmy ten model. Amerykanie najwyraźniej uznali, że nie warto opracowywać następcy, gdy w ofercie debiutuje zupełnie nowy Explorer, na którego najprawdopodobniej zdecydują się dotychczasowi, zadowoleni posiadacze Flexa. Tym bardziej że stylistyka Explorera powinna przypaść do gustu wszystkim klientom, czego nie można było powiedzieć o wyjątkowym Flexie. Trudno jednak stwierdzić, czy to właśnie design był przyczyną, mniejszego niż zakładano zainteresowania klientów i ostatecznie zakończenia produkcji. Z drugiej jednak strony, trudno nazwać wyjątkowego crossovera porażką – gdyby tak było, Ford nie produkowałby go aż przez 11 lat.

 



Wróć