Ford RS200

Ford w każdej erze Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata odegrał znaczącą rolę. Co ciekawe, jedynie epizodem było pojawienie się B-grupowej bestii o nazwie RS200.

Grupa B powstała z myślą o producentach, którzy nie mieli w ofercie samochodu mogącego po modyfikacji brać udział w rajdach. Na trasach rządziły samochody z napędem na tylną oś, a lata 80. to początek błyskawicznego wzrostu popularności układów przednionapędowych. Słynny Ford Escort RS1800 był już samochodem przestarzałym. Ukłonem w stronę producentów było stworzenie regulaminu, który pozwalał startować w rajdowych mistrzostwach świata samochodem wyprodukowanym w liczbie 200 sztuk. Zaczął się istny boom na rajdy samochodowe i sporty motorowe odżyły na nowo. Nikt jednak nie przewidywał, że tempo rozwoju B-grupowych samochodów będzie tak wielkie i że rozpocznie się prawdziwy wyścig zbrojeń. W tym wyścigu z dużym opóźnieniem wystartował także Ford.

Ford-rs-200

Na początku B-grupowe samochody były stosunkowo prostymi konstrukcjami, ale w połowie lat 80. producenci prześcigali się w nowatorskich rozwiązaniach. Gdy Peugeot zbudował samochód idealny, inni poszli w ślady Francuzów. Recepta była prosta: kompaktowe rozmiary, mały, centralnie umieszczony silnik z turbodoładowaniem i napęd na cztery koła. Brytyjski oddział sportowy Forda przygotował znakomitą konstrukcję dopiero w roku 1985. Pierwszym kierowcą był do niedawna szef stajni rajdowej Ford World Rally Team – Malcolm Wilson.

Nowa rajdowa broń o nazwie RS200 była maszyną bezkompromisową. Nadwozie wykonane z tworzyw sztucznych i włókna szklanego produkowała firma Ghia. Była to jedynie pokrywa na rurową konstrukcję zaprojektowaną przez inżyniera Formuły 1 – Tony’ego Southgate’a. Panele karoserii łatwo można było ściągnąć, aby mechanicy mieli dostęp do centralnie umieszczonego silnika. Podłoga i klatka bezpieczeństwa były zintegrowane już w seryjnym samochodzie, który od rajdowego różnił się jedynie lepszym, bardziej cywilnym wyposażeniem i zredukowaną mocą silnika.

Ford RS200

Jednostka napędowa z blokiem i głowicą wykonanymi z aluminium miała pojemność 1,8 l i dzięki doładowaniu turbosprężarką Garret o wartości ciśnienia 1,6 bara, wspomaganą intercoolerem, osiągała moc około 450 KM przy 8000 obr./min. W wersji drogowej było to 250 KM przy 7000 obr./min. Do tego moment obrotowy o wartości około 490 Nm przy 3250 obr./min. Parametry nie przynosiły wstydu rajdówce Forda, ale i produkcyjny samochód mimo relatywnie niewielkiej mocy pokazał pazur. W latach 80. pobito nim dwa rekordy świata: w przyspieszeniu od 0 do 60 mil/h (3,16 s) oraz od 0 do 100 mil/h (7,06 s). Takie osiągi do dziś robią wrażenie. A wszystko za sprawą napędu na cztery koła. Co ciekawe, napęd przedniej osi był dołączany osobną dźwignią, jak w samochodach terenowych. W wersji rajdowej napęd ustawiano inaczej na asfalt (37:63% przód:tył) i na szuter (46:54).

W znakomitych osiągach Forda RS200 udział miało również wyważenie. Silnik umieszczony za fotelami kierowcy i pilota nie dawał idealnego wyważenia na potrzeby rajdów. Inżynierowie zrobili więc coś, czego jeszcze świat nie widział w samochodzie sportowym. Umieścili skrzynię biegów przed silnikiem, a tuż za przednią osią. Tam też znajdowała się skrzynia rozdzielcza z centralnym dyferencjałem i dwoma wałami napędowymi. Układ napędowy miał takie same cechy jak konstrukcje w samochodach terenowych. Jedną z tych cech była duża masa.

Ford RS200

Choć Ford RS200 ważył 1050 kg, zdaniem ekspertów był najlepiej wyważonym samochodem grupy B i co za tym idzie – najłatwiejszym w prowadzeniu. Kierowcy narzekali jedynie na słaby w dolnym zakresie obrotów silnik. Ogromnym atutem RS200 było zawieszenie, które składało się z niezależnych, podwójnych wahaczy i dwóch amortyzatorów ze sprężynami na każde koło. Mechanicy mieli dodatkowo możliwość podniesienia punktów mocowania ram pomocniczych na takie rajdy jak słynne Safari. Ford RS200 był zatem konstrukcją, którą nawet dziś można by było startować w Rajdzie Dakar.

Samochód zadebiutował w rajdzie zaliczanym do mistrzostw Wielkiej Brytanii. Bez większego problemu Malcolm Wilson odniósł nim pierwsze zwycięstwo, ale prawdziwy debiut nastąpił w mistrzostwach świata, w Rajdzie Szwedzkim ’86. Za kierownice Fordów RS200 posadzono Stiga Blomqvista, ówczesnego wicemistrza świata, i Kalle Grundela. Szwedzi wprawili w osłupienie rywali, gdy Blomqvist jechał jako lider przez 1/3 rajdu. Dopiero na 11 odcinku specjalnym wyeliminowała go awaria silnika. Ford miał jednak co świętować, bo drugi kierowca ukończył rajd na najniższym stopniu podium. Brytyjska ekipa, dowartościowana udanym debiutem, pojechała na następną rundę mistrzowską w Portugalii. Niestety, ten rajd nie zapisał się na kartach historii kolorowymi literami.

ford rs200

Ford przywiózł na Półwysep Iberyjski trzy samochody. Poza dwójką Szwedów w ekipie fabrycznej pojawił się lokalny bohater Joaquim Santos. Lokalni kibice, którzy słynęli z tego, że oglądali rajd, stojąc na środku drogi (uciekali dosłownie sekundę przed rajdówkami), byli zachwyceni. Niestety, ich kierowca nie zapanował nad swoim potworem i wbił się w tłum. Na miejscu śmierć poniosły 4 osoby, a 31 zostało rannych.

Zaraz po zdarzeniu wszystkie ekipy z samochodami grupy B wycofały się z dalszej rywalizacji. Zaczęły się dyskusje o likwidacji grupy B, i to w momencie, gdy Ford dopiero rozwijał znakomicie zapowiadającą się konstrukcję.

Szefostwo Forda zrezygnowało ze startu w Safari, gdyż obawiało się o niezawodność samochodu. Ominęła ich również tragiczna w skutkach Korsyka, gdzie prowadzący Lancię Deltę S4 Henri Toivonen poniósł śmierć. Likwidacja grupy B była już faktem, co niestety mocno zmodyfikowało plany sportowe Forda.

Ford RS200

Ekipa wróciła na Wyspy. RS200 pojawił się w Circut of Irleand, w którym znów doszło do tragedii. Mało tego, w niemieckim ADAC-Rally Hessen RS200 ponownie stał się czarnym bohaterem rajdu. Śmierć poniósł pilot, a kierowca z ciężkimi oparzeniami ledwo uszedł z życiem.

Mimo pecha Ford się nie poddawał i wystawił dwie rajdówki w Rajdzie Akropolu zaliczanym do mistrzostw świata. Szwedzcy kierowcy objęli prowadzenie od samego startu, ale Blomqvist miał wypadek na 17 próbie, a na 20 Grundel musiał się wycofać po błędzie mechaników.

Ostatnim występem w mistrzostwach świata był brytyjski RAC. Niestety i tym razem nie było czego świętować. Blomqvist miał awarię turbiny, samochód Marka Lovella spłonął, a Stig Andervang miał wypadek. Jedyny RS200 na mecie dojechał prowadzony przez Grundela. Niestety, Szwed ukończył rajd dopiero na 5. pozycji.

Ford RS200

Historia modelu RS200 była jedynie krótkim epizodem w dziejach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata, ale w rallycrossie i wyścigach górskich ta znakomita konstrukcja przeżyła drugą młodość. Co więcej, Ford przygotował na sezon ’87 zmodyfikowaną wersję Evo z większym i mocniejszym silnikiem. Niestety, nie było mu dane nigdy pojawić się na odcinkach specjalnych. Szkoda, bo Ford RS200 miał ogromny potencjał.

Poprzedni wpis Następny wpis