Najnowszy film
„Le Mans ’66″: film pokazujący pierwszy tryumf Forda w Le Mans

image-asset-1096x600

Już w tym miesiącu na ekrany kin w całej Europie wejdzie film „Le Mans ’66” nawiązujący do legendarnego pojedynku pomiędzy Fordem i Ferrari. Może  być najlepszym filmem motoryzacyjnym tego tysiąclecia.

Po premierze „Rush” (polski tytuł „Wyścig”) w 2013 roku wydawało się, że już lepszego filmu o tematyce wyścigowej długo nie zobaczymy. Jednak mam przypuszczenia, że jeszcze w tym roku będzie przynajmniej równie dobre widowisko w kinach. Wszystko za sprawą produkcji Jamesa Mangolda, który też chciał opowiedzieć pewną historię, znaną wyłącznie fanom motorsportu.

Moim zdaniem „Le Mans’66” (oryginalny tytuł „Ford v. Ferrari”) może być równie dobrą produkcją, jak „Rush”. Jednak nieco inną, bo pokazującą kulisy rywalizacji producenta z producentem, a nie kierowcy z kierowcą.

Podłoże historyczne filmu Le Mans ’66

Akcja dzieje się w roku 1966 wokół legendarnego wyścigu w Le Mans. Od 1960 roku niepodzielnie na torze Circuit de la Sarthe rządzi ekipa Ferrari. Włosi zgarniają co rok najwyższą motorsportową nagrodę – tytuł dla najlepszego konstruktora w 24-godzinnym wyścigu. Ford prosi Carola Shelby’ego o przygotowanie samochodu, który miałby pokonać ekipę Enzo Ferrariego. Młody wówczas wizjoner podejmuje wyzwanie.

Jednak początek tej historii sięga sezonu ’63, kiedy to zostaje przygotowany pojazd Lola GT zasilany jednostką napędową Forda. Celem jest pokonanie Ferrari, ale się nie udaje. Fabryczna ekipa startuje oficjalnie w roku 1964 jako Ford Motor Company z pojazdem zaprojektowany wspólnie z firmą Lola o nazwie Ford GT40, ale… ani jeden nie kończy wyścigu. Natomiast czwarte miejsce, czyli za trójką Ferrari, wyścig kończy Shelby Cobra Daytona z silnikiem z przodu, przygotowany przez Carola Shelby’ego, który do napędu użył silnika Forda.

Shelby Cobra Daytona Coupe z 1964 roku był napędzany silnikiem Forda i wygrał w swojej klasie

Shelby Cobra Daytona Coupe z 1964 roku był napędzany silnikiem Forda i wygrał w swojej klasie

Maszyna ta zwyciężyła również w swojej klasie. Dlatego Ford szybko podjął decyzję o zastąpieniu ówczesnego szefa ekipy wyścigowej Johna Wyera młodym wówczas Carolem Shelbym. Ekipa Shelby’ego szybko skwitowała konstrukcję Forda i Loli: „do niczego się nie nadaje”. Rozpoczęto pracę nad poprawkami. Tak powstał Ford GT40 Mark II.

W roku 1965 w Le Mans na starcie pojawia się aż pięć Fordów GT40, w tym dwa Mk. II wystawione przez Shelby-American Inc. Model Mk. II został wyposażony w 500-konny silnik V8 o pojemności 7,0 litra. Niestety żaden  nie kończy wyścigu. Za to Cobra Shelby’ego uplasowała się na 8. miejscu jako pierwszy pojazd za dominującym Ferrari i depczącym mu po piętach Porsche. W związku z kolejną porażką i ultimatum ze strony kierownictwa firmy, oddział Ford Advanced Vehicle wraz z Carolem Shelbym bierze się ostro do pracy. Do poprawy jest przede wszystkim niezawodność.

Pierwszy Ford GT40 przygotowany pod okiem Shelby'ego z 1965 roku

Pierwszy Ford GT40 przygotowany pod okiem Shelby’ego z 1965 roku

Na starcie Le Mans w 1966 roku stają trzy Fordy GT40 Mk. II wystawione przez Shelby’ego, pięć przez inne ekipy oraz kolejne pięć sztuk starszej, ale udoskonalonej serii Mk. I. Samochód nr. 2 prowadzony przez wybitnych Nowozelandczyków Bruce’a McLarena i Chrisa Amona zwycięża po przejechaniu w czasie 24 godzin 360 okrążeń. Linię mety jako drugi przejeżdża pojazd nr. 1 prowadzony przez Brytyjczyka Kena Milesa oraz Nowozelandczyka Denisa Hulme. Trzecie miejsce też zajmuje Ford GT40, ale wystawiony przez zespół Holman & Moody/Essex Wire Corp. Pojawiła się w związku z zakończeniem wyścigu pewna kontrowersja, ale nie będę wam zdradzał.

Więcej szczegółów poznacie w filmie „Le Mans ‘66”, którego polska premiera odbędzie się 22 listopada w kinach. Carola Shelby’ego gra Matt Damon, a Kena Milesa, którego uważa się za nieoficjalnego zwycięzcę tego wyścigu, zagrał Christian Bale. Oto dwa zwiastuny:



Wróć