Nissan 350Z

W latach 1989-2000 Nissan produkował sportowy model 300ZX. Ponieważ nie sprzedawał się on tak, jak oczekiwano, po wycofaniu go z produkcji początkowo nie zdecydowano się na wprowadzenie na rynek nowego modelu. Po dwóch latach od wycofania 300ZX Nissan postanowił jednak pokazać światu jego następcę, czyli futurystycznego 350Z.

Nissan 350Z

Nissan Murano I – coupe na szczudłach

Samochód trafił na rynek w 2002 roku, ale w tym czasie nie był jeszcze dostępny na Starym Kontynencie. Do Europy 350Z trafił dopiero rok później. Z kolei w 2004 roku do salonów zawitała odmiana roadster z otwieranym materiałowym dachem. Auto było produkowane do roku 2009 roku w Japonii, najpierw w Oppama, a od 2003 roku w Tochigi. Przez cały okres produkcji samochód przeszedł jeden facelifting, ale aż dwukrotnie podnoszono mu moc silnika.

Mimo że pod maską poprzednika pracował podwójnie doładowany silnik 3,0 Twin Turbo, to w Nissanie 350Z zastosowano 3,5-litrową, wysokoobrotową, wolnossącą V6 montowaną również w autach marki Infiniti, Renault oraz w innym modelu Nissana, Murano. Na początku miała ona moc 280 KM, później wartość tę podniesiono do 300, a w 2007 roku ostatecznie moc wzrosła do 313 KM.

Nissan 350Z Silnik

W ramach modernizacji w ofercie znalazły się także nowe kolory lakieru oraz tylne światła w technologii LED, poprawiono także jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza. W Nissanie 350Z Napęd może być przekazywany za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni manualnej lub 5-stopniowego automatu. Twarde jak skała zawieszenie, napęd na tył, precyzyjny układ kierowniczy i bardzo skuteczne hamulce to najbardziej charakterystyczne cechy tego modelu.

Ci, którzy liczą na choć odrobinę komfortu, powinni wybić sobie z głowy kupno tego auta. 350Z to rasowy sportowiec z prawdziwego zdarzenia, o czym świadczą również jego osiągi: 5,8 s do setki i prędkość maksymalna o wartości 250 km/h. Niestety, rewelacyjne osiągi okupione są sporym spalaniem – przy dynamicznej jeździe auto potrafi wchłonąć około 20 l paliwa na 100 km. Na szczęście jadąc powoli, można obniżyć tę wartość do około 12 l/100 km.

Nissan 350Z Wnętrze

Dynamiczna jazda uszczupli portfel nie tylko podczas częstych wizyt na stacji benzynowej, ale także ze względu na szybko zużywające się opony, tarcze i klocki hamulcowe, a nawet sprzęgło. Wewnątrz auta znajduje się kilka ciekawych smaczków, które wskazują na to, że mamy do czynienia z autem sportowym, takich jak: krótki lewarek dźwigni zmiany biegów, centralnie umieszczony obrotomierz i wygodne głębokie fotele.

Co najczęściej psuje się w tym modelu? Niestety są to usterki, których nie da się wykryć przed zakupem auta. Problemy sprawiają między innymi przepływomierz oraz czujniki, w tym między innymi czujnik położenia wału korbowego. Ta pierwsza usterka objawia się nagłym gaśnięciem silnika na postoju, a w skrajnych przypadkach nawet podczas jazdy na biegu jałowym.

Awaryjne są także synchronizatory biegów. Warto też regularnie kontrolować poziom oleju, bo w Nissanie 350Z lubi go czasem ubywać. Ze względu na niską jakość naszych dróg dość szybko poddają się wahacze w zawieszeniu Nissana. Z drobnych usterek warto też zwrócić uwagę na ulegające uszkodzeniu odboje klapy bagażnika czy system audio. Czasem wadliwa bywa także elektronika.

Nissan 350Z

Nissan 370Z kontra Mitsubishi Lancer Evo X – dwie różne definicje sportu

Kupując Nissana 350Z, musimy też pogodzić się z bardzo małym 235-litrowym bagażnikiem oraz słabą widocznością skutecznie utrudniającą parkowanie. Jednak mimo wymienionych wyżej wad Nissan 350Z pod względem awaryjności jest pionierem wśród aut sportowych tej klasy. Niestety, gdy już coś się zepsuje, naprawa z pewnością nie będzie tania. Najtańsze egzemplarze tego modelu oferowane na rynku aut używanych kosztują około 40 000 zł, a wśród nich jest też sporo samochodów sprowadzonych z USA. Niestety, Nissany ze Stanów najczęściej mają powypadkową przeszłość.

Poprzedni wpis Następny wpis