O ile z modelem i20 Hyundai nie wstrzymał się do jej oficjalnej premiery w Genewie, o tyle kompaktowego i30 nie pokazał jeszcze w całości. Mamy na razie zwiastun, który zapowiada zmiany wizualne. Czy coś jeszcze?

Powodem niepokazania jeszcze całego samochodu może być fakt, że mamy tu do czynienia z liftingiem, a nie nową generacją. Hyundai i30 obecny na rynku od roku 2017 przejdzie drugi lifting, tym razem bardziej zauważalny. Ostatni polegał na tak subtelnych zmianach, że nie każdy mógł je dostrzec – teraz jest inaczej. Właściwie nowa stylistyka kompaktowego modelu opiera się na nowym sposobie projektowania wyglądu nazwanym Sensuous Sportiness, którego debiut tak naprawdę – jako nowy model – mamy w mniejszym i20.

W i30 przeprojektowane zostały zderzaki oraz reflektory, co nadaje mu mocniejszego, ostrzejszego i jeszcze bardziej atrakcyjnego charakteru. Szkic, który opublikował producent, przedstawia auto w specyfikacji N Line, ale większość z widocznych tu elementów jest zgodna dla wszystkich wersji. Wyróżnikiem są jedynie dokładka zderzaka oraz czarne elementy stylizujące i30 na auto usportowione. Bardzo charakterystyczne są dla nowego modelu pasy świateł do jazdy dziennej w kształcie poziomego V. Nowością będzie również specyfikacja N Line dostępna w wersji kombi.

Zmodernizowane zostało również wnętrze, które otrzyma nowy zestaw wskaźników cyfrowych i większy wyświetlacz o przekątnej 10,25 cala. Na razie nic więcej nie wiadomo i nie zostało opublikowane żadne zdjęcie ani szkic nowej deski rozdzielczej. Czekamy do Genewy.

Autor: Marcin Łobodziński

Poprzedni wpis Następny wpis