Formularz kontaktowy

Zostaw swoje dane
i umów się na jazdę próbną

  lub
Facebook


Najnowszy film
Suzuki Splash 1,0 Club – kropla Suzuki [wideotest]

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Gdy zajrzy się na stronę Suzuki, można dojść do wniosku, że japońska firma stara się rozpieszczać mieszkańców dużych, zatłoczonych miast. Chyba żaden inny producent nie oferuje tylu małych autek, które wprost idealnie nadają się do jeżdżenia po ogromnych aglomeracjach. Co więcej, apetyt na paliwo wszystkich modeli jest niewielki i, o dziwo, ilości te są bardzo zbliżone do deklarowanych przez producenta.

Zapraszam do przeczytania testu jednego z trzech sprawdzanych przez nas małych Suzuki – Suzuki Splash. Pozycja obowiązkowa dla każdego, ponieważ – jak podaje producent – kropla Suzuki Splash to nieodłączny składnik udanego dnia.

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Dwie filiżanki młodości, trzy uncje wolnego czasu, jedna filiżanka przyjemności i do tego jedna kropla Suzuki Splash – według producenta to gwarancja, że czeka nas dobry dzień. Nie pozostało mi nic innego jak wypróbować ten przepis. Dwie filiżanki młodości i trzy uncje wolnego czasu skombinowałem bardzo szybko. Po „kroplę” Suzuki Splash udałem się na parking, mając nadzieję, że przy tym otrzymam chociaż jedną filiżankę przyjemności. Nie zawiodłem się.

Sam wygląd autka sprawił, że zacząłem się uśmiechać. Krótkie nadwozie, przy tym duży rozstaw osi, uwydatnione i dość mocno zarysowane nadkola, smukła sylwetka, a między przednią szybą i pokrywą silnika jest prawie pełny kąt. Samochód na pewno nie wygląda drapieżnie, ale ma swój urok. Jak na przedstawiciela segmentu A nadwozie nie jest aż takie małe  (3715 mm), 5-drzwiowe, oferujące przy tym także „jakiś” bagażnik. „Nieźle” – pomyślałem. Ale przejdźmy do konkretów.

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Suzuki Splash to następca opatrzonego już stylistycznie modelu Wagon R+. Przyznam szczerze, że dopiero po teście Splasha zacząłem zauważać, rzadko co prawda, przemykające obok Suzuki Wagon R+. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ testowane przeze mnie auto to stylistyczny majstersztyk w porównaniu z poprzednikiem. Warto wspomnieć, że Wagon R+ i Splash mają braciszka bliźniaka pod postacią Opla Agili. Wysoko poprowadzona i wolno opadająca ku tyłowi linia dachu małego Suzuki zdradza, że we wnętrzu z miejscem dla podróżujących nie powinno być tak źle.

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Po otworzeniu drzwi i zajęciu miejsca powiedziałem do siebie: „O właśnie!”. Miejsca na głowę nie zabraknie wyższym osobom, obojętnie gdzie by siedziały. Jedynie dostępnego miejsca na nogi dla podróżujących z tyłu przydałoby się więcej, jednak należy pamiętać, że auto należy do… segmentu A. Nie można więc wymagać za wiele. Na pochwałę zasługuje natomiast wysoka pozycja siedzących we wnętrzu testowanego Suzuki. Daje to wrażenie jazdy samochodem o wiele większym, a także znacząco poprawia widoczność w każdym kierunku, także do tyłu.

W tym miejscu niektórzy mogą się zawieść, ponieważ miejski charakter Splasha zachęca do parkowania w bardzo ciasnych miejscach, tyle że Suzuki nie przewidziało do tego modelu czujników parkowania (nawet w opcji i w wyższej wersji). Jednak podczas testu braki tego typu nie były uciążliwe, krótki przód i niemalże płaski tył pomagały wyczuć auto podczas parkowania.

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Jakość użytych materiałów do wykończenia wnętrza Splasha nie budzi zastrzeżeń. Nikt się nie zdziwi, że wykorzystano prawie sam plastik, jednak bardzo dobrej jakości, obłożony z zewnątrz miłym w dotyku tworzywem. Podczas testu nie zarejestrowałem żadnego skrzypienia czy ocierania o siebie elementów wnętrza. W standardzie jest kierownica pokryta skórą, która naprawdę dobrze leży w dłoniach, a dzięki niewielkim rozmiarom i elektrycznemu, progresywnemu wspomaganiu układu kierowniczego potrafi dostarczyć wiele radości podczas manewrowania.

Na pochwałę zasługuje także bardzo duży, czytelny zegar ze wkomponowanym wyświetlaczem LCD w tarczę prędkościomierza. Drobne nieporozumienie stanowi brak obrotomierza w testowanym modelu. Jest on… dostępny jedynie z mocniejszym silnikiem. Taki dodatek montowany jest na wierzchu deski rozdzielczej jako oddzielny wystający zegar, co według mnie wygląda nieco zabawnie, może się podobać lub nie.

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Charakterystyczną cechę testowanego „microvana” stanowi dość wysokie umiejscowienie lewarka skrzyni biegów. Musiałem chwilę poświęcić, aby się do tego przyzwyczaić, ponieważ odruchowo szukałem ręką lewarka w standardowym dla niego miejscu. Po pewnym czasie takie rozwiązanie nawet przypadło mi do gustu. W miejscu, gdzie powinna być skrzynia biegów, znajdują się przydatne schowki na różne drobiazgi.

Miły akcent stanowi całkiem niezła klimatyzacja, którą otrzymujemy w standardzie. Na górze konsoli, pod przednią szybą, wygospodarowano miejsce na jeszcze jeden, sporych rozmiarów, zamykany schowek. W kwestii bezpieczeństwa Splash może poszczycić się m.in. czołowymi i bocznymi poduszkami powietrznymi dla kierowcy i pasażera, kurtynami (wersja Comfort), a także dostępnymi w standardzie systemami ABS, EBD i BAS.

Bagażnik małego Suzuki nie daje nam powodów do narzekań. Mając na uwadze, że to samochód segmentu A mieszczący 5 dorosłych osób, dostępne 176 l przestrzeni bagażowej to nie tak mało. Dodatkowo pod podłogą bagażnika wygospodarowano 36 l przestrzeni (wersja Comfort). Tylną kanapę da się złożyć w proporcji 60:40, a po jej całkowitym złożeniu do dyspozycji jest 1050 l.

Suzuki Splash

Suzuki Splash

Do napędu testowanego modelu wykorzystano niewielki, litrowy silnik benzynowy o mocy 65 KM. Autko dość żwawo rwie się do przodu podczas ruszania, jednak powyżej 60-70 km/h wyraźnie wyczuwalny jest brak mocy. Można powiedzieć: do miasta w sam raz. Dla bardziej wymagających pozostaje silnik 1,2 l o mocy 94 KM. Poza skrzynią manualną do mocniejszego silnika Suzuki oferuje 4-biegową skrzynię automatyczną. Jazda testowanym egzemplarzem była okupiona zużyciem paliwa pokrywającym się z deklaracjami producenta. 6,2 l/100 km w mieście czy 4,5 l/100 km w cyklu pozamiejskim to wartości jak najbardziej realne.

Na koniec kwestia kosztów, na które musi być przygotowany potencjalny nabywca. Wersja testowana była wersją podstawową (wersja Club), za którą trzeba zapłacić 40 900 zł.  Na bogatszą wersję Comfort, wyposażoną w silnik 1,2 l, należy przygotować kolejne 3000 zł, natomiast automat to wydatek 5 000 zł. Tak skonfigurowane auto kosztuje 48 900 zł. Gdy odbierałem auto do testu, małe Suzuki było dostępne w promocyjnej ofercie, umożliwiającej zatrzymanie 5000 zł w kieszeni.

Splash to prawdziwy mały mieszczuch, pakowny (biorąc pod uwagę niewielkie gabaryty) i niewiele palący. Stanowi przykład idealnego autka przeznaczonego do przemieszczania się po mieście z punktu A do punktu B. Cenowo również nie jest źle, jednak według mnie pod tym względem Splash plasuje się zbyt blisko nieco większego Suzuki Swift. Oba modele w wersjach 5-drzwiowych z silnikiem 1,2 l dzieli jedynie 1000 zł, a jeśli ktoś skusi się na lepsze wyposażenie dla Swifta (wersja Comfort), różnica wzrasta do 3000 zł – nadal niewiele. Jednak Swift to już inna bajka, a mając Splasha, można wypróbować kolejny przepis na udany dzień: 12 czerwonych świateł, 2 filiżanki zwinności, szczypta zamieszania i obowiązkowo kropla Suzuki Splash.

nowoczesny, urokliwy wygląd
mały na zewnątrz, duży w środku
dobre prowadzenie, świetna zwrotność
brak obrotomierza w testowanej wersji
zbyt zbliżona cena do Swifta
dość słabe wyciszenie wnętrza

Testowany egzemplarz: Suzuki Splash 1,0 Club
Silnik i napęd:
Typ: R3
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzeczne
Rozrząd: DOHC 12V
Objętość skokowa: 996 cm3
Stopień sprężania: 11,0:1
Moc maksymalna: 65 KM (przy 6000 rpm)
Moment maksymalny: 90 Nm (przy 4800 rpm)
Objętościowy wskaźnik mocy: 65 KM/l
Skrzynia biegów: 5-biegowa, ręczna
Typ napędu: Przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Bębnowe
Zawieszenie przednie: Zawieszenie niezależne, z kolumnami McPhersona
Zawieszenie tylne: belka skrętna
Układ kierowniczy: zębatkowy, wspomagany elektrycznie
Koła, ogumienie przednie: 15” 185/60 R15
Koła, ogumienie tylne: 15” 185/60 R15
Masy i wymiary:
Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,320
Masa własna: 975 kg
Stosunek masy do mocy: 15 kg/KM
Długość: 3715 mm
Szerokość: 1680 mm
Wysokość: 1590 mm
Rozstaw osi: 2360 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1470/ 1480 mm
Test zderzeniowy EuroNCAP: 4 gwiazdki
Osiągi:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 14,7 s
Prędkość maksymalna: 160 km/h
Katalogowe zużycie paliwa (miasto): 6,2 l/100 km
Katalogowe zużycie paliwa (trasa): 4,5 l/100 km
Katalogowe zużycie paliwa (mieszane): 5,1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa: 45 l
Emisja CO2: 119 g/km
Pojemność bagażnika: 176/1050 l
Cena: 40 900 zł (od 40 900 zł)


Wróć

  • Piotr

    Dosyć słabe wyciszenie? W zasadzie nie ma go w ogóle. Jeździłem ze znajomym jego Splashem i trzy cylindry pokazują swoje narowy (złe wyważenie powoduje trzęsienie), a przy 80km/h trudno jest usłyszeć swoje myśli – w Suzuki chyba tylko Kizashi jest dobrze wyciszonym samochodem…

  • Pingback: Podsumowanie testów samochodowych autokult.pl (2011) « AUTOKULT.pl()