Wybierz markę

Ford Ka powoli przechodzi do historii. Właśnie zadebiutował jego następca Ka+, a znany doskonale, produkowany w Polsce maluch musi ustąpić mu miejsca. Tym samym, staje się smakowitym kąskiem na rynku wtórnym. Jak spisuje się Ford Ka po latach eksploatacji?

Ford Ka zadebiutował w 2008 roku. Jest to projekt stworzony wspólne z Fiatem, a samochód opuszczał tyską fabrykę, w której montowano również Fiata 500. Te dwa samochody mają ze sobą wiele wspólnego. Płyta podłogowa, silniki, skrzynie biegów, zawieszenie oraz niektóre elementy wnętrza są identyczne. Ford zachował jednak oryginalny wygląd i styl. Choć technicznie są to modele bardzo zbliżone, to raczej kierowane do różnych klientów. Zdecydowanie tańszy Ford Ka miał stanowić samochód podstawowy na wielu rynkach i to się udało. W Polsce przez kilka lat był najtańszym nowym autem i kosztował około 30 tys. zł. Dziś używany egzemplarz z początku produkcji można kupić z połowę tej kwoty.

Ford-Ka-2009-1600-28

Ford Ka jest samochodem małym, ale tylko na pozór ciasnym. Ma co prawda niewielki, 210-litrowy bagażnik, ale jego kosztem wygospodarowano przestrzeń dla czterech dorosłych osób. I ani jednej więcej, ponieważ Ka ma homologację czteroosobową. Wnętrze i deskę rozdzielczą zaprojektowano tak, by wykorzystać maksymalnie przestrzeń zamkniętą w nadwoziu o długości 362 cm. Z przodu wygodnie, choć dość wysoko usiądą dwie dorosłe osoby, natomiast z tyłu zmieszczą się nawet duże foteliki dla dzieci, a w bagażniku niewielka spacerówka. Pomysł na stworzenie małego-wielkiego samochodu został zrealizowany w stu procentach. Jednak Ka miał mieć jeszcze jedną cechę.

Poza tym, że jest bardzo tani w zakupie, to również koszty eksploatacji miały spaść na maksymalnie niski poziom. Ten cel również został osiągnięty. Konstrukcja małego Forda jest niezwykle prosta. Za resorowanie odpowiadają kolumny MacPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu. Naprawy w tym zakresie przeprowadza się rzadko, a jeżeli coś trzeba wymienić to zwykle łączniki stabilizatora lub wahacz przedni. Belka skrętna jest praktycznie bezobsługowa. W tylnej osi zainstalowano bębnowe hamulce niewymagające serwisowania przez kilka lat. Układ kierowniczy otrzymał wspomaganie elektryczne. Przekładnia jest jedną z części, która po przebiegu 150 tys. km może wymagać wymiany. Całość zestrojono jak przystało na Forda bardzo dobrze, więc mały Ka poprawnie zachowuje się na zakrętach i jak na tak niewielki pojazd sprawnie tłumi nierówności.

autowp.ru_ford_ka_tattoo_3

Niestety nie ma co liczyć na wysokie osiągi. W gamie silników były tylko dwie jednostki i to o niewielkiej mocy. Podstawowym motorem jest tu benzyniak znany również z Fiata Pandy, o pojemności 1,2 litra i mocy 69 KM. Diesel od jakiegoś czasu nie oferowany w tym modelu, to silnik 1,3 litra generujący 75 KM. Również pochodzi z gamy Fiata i co ciekawe jest produkowany w Polsce. Zatem można powiedzieć, że Ford Ka 1.3 Duratorq to polski samochód. Diesel napędza małego Forda sprawniej, ale jest droższy w utrzymaniu. Potencjalne koszty napraw będą zdecydowanie wyższe niż w benzynowym silniku.

W jednostce wysokoprężnej należy pilnować poziomu oleju, ponieważ mieści się go niewiele, a służy m. in. do napinania łańcucha rozrządu. Jeżeli zostanie to zaniedbane, łańcuch rozciągnie się i trzeba będzie go wymienić. Kolejną, typową usterką diesla jest zawór EGR, który nawet po 50-60 tys. km może wymagać czyszczenia, choć później i tak trzeba będzie go wymienić. Koszty eksploatacji diesla obniżają prosta turbosprężarka, układ wtryskowy oraz sprzęgło bez koła dwumasowego. Niestety, niedoświadczony kierowca dość szybko zużyje tarczę sprzęgłową, dlatego takim polecamy wersję benzynową. Natomiast największą zaletą silnika 1.3 jest zużycie paliwa, które może spaść nawet poniżej 4 l/100 km przy odpowiedniej technice jazdy.

Ford-Ka-2009-1600-87

Jeszcze taniej będzie w silniku benzynowym, który potrzebuje co prawda około 6 litrów paliwa na 100 km, ale za to nie ma w nim nic, co mogłoby narazić użytkownika na wysokie koszty napraw. Jednostka 1.2 Duratec nie ma typowych dolegliwości, a jeżeli się coś zepsuje, to najwyżej osprzęt elektryczny (cewki lub czujniki). W autach produkowanych od 2010 roku stosowano już układ start/stop, zatem akumulator, alternator i rozrusznik mają nieco inną konstrukcję niż wcześniej.

Auto jest tanie w naprawach, ale także w serwisowaniu. Autoryzowanych Stacji Obsługi Forda jest bardzo dużo, więc na przegląd nie trzeba jechać zbyt daleko. Najprostsza z możliwych konstrukcji sprawia, że mały Ford nigdy nie zrujnuje budżetu właściciela. Z całą odpowiedzialnością można go uznać za samochód niezawodny.

Na rynku nie brakuje Fordów Ka z roczników 2009-2015. Są to samochody, które zwykle nie pokonują dużych dystansów, często używane przez jednego właściciela. Najtańsze egzemplarze kosztują mniej niż 15 tys. zł. Roczniki 2010-2011, czyli pierwsze po wprowadzeniu drobnych zmian technicznych, nie osiągają nawet cen rzędu 20 tys. zł. Tyle trzeba zapłacić dopiero za egzemplarz z 2013 roku.

Ford-Ka-2009-1600-39

Po zakupie Forda Ka zachęcamy do odwiedzin autoryzowanego serwisu Forda celem przeprowadzenia przeglądu technicznego. Dobrze jest wymienić kompletny napęd rozrządu z pompą wody oraz napęd osprzętu silnika. Diesel wymaga jedynie sprawdzenia napięcia łańcucha. Którą wersję wybrać? Naszym zdaniem benzynową, ze względu na mniejsze ryzyko droższej awarii. Silnik ma odpowiednią do klasy samochodu moc i nie pochłania dużych ilości paliwa. Generuje mniejszy hałas i wibracje, jest nieczuły na typową eksploatację miejską i częste rozruchy. W takich warunkach Ford Ka czuje się jak ryba w wodzie.

Poprzedni wpis Następny wpis

    Szukasz auta dla siebie?
    Wypełnij formularz, a my się z Tobą skontaktujemy!