Aby zapewnić jak najwyższą jakość reflektorów w czwartej generacji Leona, zespół SEAT Lightning przeprowadził ponad 800 godzin testów w portugalskiej miejscowości Alqueva, uznawanej za najciemniejszy zakątek Europy.

Rezerwat Dark Sky Alqueva w Portugalii to jedno z najciemniejszych miejsc w Europie, pozwalające m.in. na dokładną obserwację gwiazd. Inżynierowie zespołu SEAT Lighting postanowili wykorzystać te specyficzne warunki w celu precyzyjnego przetestowania nowych świateł LED w wymagających warunkach.

Dzięki tym testom upewniliśmy się, czy i jak oświetlenie zaprojektowane dla czwartej generacji SEAT-a Leona dopasowuje się do drogi – wyjaśnia Carlos Elvira, kierujący departamentem Oświetlenia i Sygnalizacji SEAT-a. – To również okazja, by precyzyjnie zbadać zasięg i szerokość wiązek światła przednich reflektorów oraz kontrast tylnych świateł.

 

Konstelacja 340 diod

Technologia Full LED otworzyła przed inżynierami nowe możliwości, zarówno pod względem wzornictwa, komfortu podróży, jak i zwiększenia bezpieczeństwa. W modelu Leon do obsługi 340 diod wykorzystano zupełnie nowe sterowniki kontrolujące funkcję oświetlenia na drodze.

– Okazało się, że dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii możemy produkować więcej światła ze znacznie mniejszej powierzchni – tłumaczy Magnolia Paredes, odpowiedzialna za rozwój elektroniki oświetlenia w firmie SEAT. – Przekłada się to na znaczną poprawę wydajności całego systemu.

800 godzin mroku

Na samo zaprojektowanie reflektorów Leona czwartej generancji inżynierowie SEAT-a poświęcili ponad 2500 godzin. Kolejnym etapem prac było 800 godzin testów sprawdzających właściwości, przeprowadzonych na drogach publicznych oraz specjalnym tunelu imitującym różne warunki jazdy nocą.

– Proces testowania samochodu w ekstremalnych okolicznościach jest koniecznym etapem – komentuje Carlos Elvira. – Pozwala nam między innymi sprawdzić poprawne zachowanie elektroniki zarówno w przypadku wysokich temperatur, jak i przy kontakcie z lodem.

Jasna droga

Wykorzystanie technologii Full LED w Leonie pozwoliło połączyć moc z większą elastyczność w zakresie kierowania wiązki światła. Diody wyróżniają się również znacznie bielszą luminacją w porównaniu do starszych technologii oświetlenia. Obecnie zapewniają temperaturę 5000 kelwinów, która jest znacznie bliższa naturalnemu światłu słonecznemu.

– W nocy pozwala to na wyraźne dostrzeżenie kształtu i koloru obiektów napotykanych na drodze, nawet w tak mrocznych miejscach jak Alqueva – podkreśla Magnolia Paredes. – Dzięki temu możemy przewidzieć rozwój sytuacji na drodze i odpowiednio na nią zareagować.

Błyskawiczna reakcja

Technologia wykorzystana w Leonie spełnia również ważną funkcję bezpieczeństwa. Dioda LED reaguje o 150 milisekund szybciej niż zwykła żarówka. Oznacza to, że w przypadku zahamowania przy jeździe z prędkością 120 km/godz. kierowca samochodu za nami ma szansę zobaczyć światło stopu pięć metrów wcześniej. Z kolei diody znajdujące się wewnątrz samochodu tworzą łuk świetlny, który poza funkcją estetyczną ma również rolę wpływającą na bezpieczeństwo. Z pomocą świateł ambientowych LED wyświetlane są komunikaty informujące na przykład o nieprawidłowo zamkniętych drzwiach czy pojeździe zbliżającym się do właśnie otwieranych drzwi. Sygnałom tym towarzyszy krótki dźwięk. Jak zauważają inżynierowie SEAT-a, w przyszłości technologia świetlnego łuku może zostać rozszerzona o kolejne funkcje.

– Intensywność światła ambientowego będzie rosnąć w miarę zwiększania prędkości. Dzięki temu kierowca będzie zwracał na nią większą uwagę – sugeruje Carlos Elvira. – Z kolei jeśli podczas podróży z dziećmi kierowca aktywuje blokadę bezpieczeństwa, tylne drzwi podświetlą się na czerwono, jeśli mały pasażer spróbuje je otworzyć.

Poprzedni wpis Następny wpis