Kolejny miesiąc za nami. Październik to okres wylęgu różnego rodzaju modyfikacji przeprowadzanych przez firmy zza Oceanu – taki stan rzeczy spowodowany jest amerykańskimi targami SEMA (Specialty Equipment Market Association). Ze względu na mnogość modyfikacji, jakie tunerzy oferują wyłącznie na rynek USA, w comiesięcznym zestawieniu pominiemy projekty pokazane na SEMA i skupimy się bardziej na globalnych i lokalnych wydarzeniach związanych z markami oferowanymi przez PGD.

Fiat

Po wykluczeniu wariacji pokazanych przez firmy zewnętrzne na SEMA Show październik dla Fiata w Polsce był dość nudny. Na targach w São Paulo włoski producent pokazał jednak coś, czego niewiele osób się spodziewało. Zaprezentował model Bravo w sportowej wersji Xtreme. Samochód został doposażony w piekielnie drapieżny pakiet stylistyczny, a pod maską znalazła się turbodoładowana jednostka T-Jet o mocy 256 KM! Taka konfiguracja wymusza wręcz zaproszenie modelu Bravo do grupy najmocniejszych hot hatchów, jednak nie wiadomo, czy Fiat w ogóle rozważa wprowadzenie tego prototypu do produkcji.

Drugą październikową ciekawostką u Fiata jest pakiet modyfikacji do modelu Panda TwinAir, przygotowany przez firmę Novitec, specjalizującą się w przeróbkach Ferrari. Oprócz montażu zestawu dodatków stylistycznych tuner zainteresował się też niewielkim dwucylindrowym silnikiem 0,9 l w wariancie z turbodoładowaniem. Dzięki modułowi PowerJet 2 udało się podnieść jego moc z 85 KM do 99 KM. To niewiele, jednak ogólny charakter samochodu stał się dużo bardziej sportowy.

Ford

U Forda w tym miesiącu trochę informacji korporacyjnych – kilka wesołych i kilka smutnych. Do tych pierwszych na pewno można zaliczyć fakt ogłoszenia zaawansowanych prac koncernu nad nowoczesnymi, lekkimi i wytrzymałymi materiałami konstrukcyjnymi, co już przed 2020 rokiem pozwoli znacznie obniżyć masę własną wielu modeli. Skorzystają też na pewno na tym kolejne generacje Focusa RS – o nim też w październiku pojawiło się kilka informacji. Przygotowywana obecnie wersja ma rozwijać moc rzędu 350 KM, co specjalistom zajmującym się przeniesieniem tej mocy na asfalt przez przednie koła z pewnością już spędza sen z powiek.

Inną ciekawostką jest sprzedaż na aukcji najstarszego istniejącego modelu Forda. Egzemplarz Modelu A z 1903 roku napędzany dwucylindrowym silnikiem o pojemności 1668 cm³ i mocy 8 KM (takim samym jak w oryginalne) został zlicytowany za 264 000 dolarów.

Pozostałe informacje są dość smutne – jedna mówi o podyktowanej kryzysem w Europie restrukturyzacji. Polega ona na likwidacji fabryki Forda w Belgii i przeniesieniu produkcji do Hiszpanii. Montowane w Genk modele Mondeo, S-Max oraz Galaxy będą składane w Walencji, a produkcja modeli C-Max i Grand C-Max z Hiszpani zostanie przeniesiona do Saarlouis w Niemczech.

Jeszcze smutniejszą informacją jest zakończenie przez Forda startów w WRC, w przyszłym sezonie nie zobaczymy więc Forda Fiesty na rajdowych szlakach.

Na koniec jeszcze wzmianka produktowa: na targach w São Paulo Ford pokazał światu odświeżony model Fiesta Sedan. Lifting objął mniej więcej to samo co w przypadku europejskiego hatchbacka.

Hyundai

Hyundai był chyba jedną z ulubionych marek poddawanych modyfikacjom na amerykańskich targach SEMA, ale my nie o tym. W Polsce Hyundai wypuścił na rynek swój pierwszy model z seryjną instalacją – padło na i20. Samochód zasilany gazem dostępny jest w wersji z silnikiem o pojemności 1,2 l w czterech opcjach wyposażenia. Cena najtańszej wersji wynosi 44 600 zł. Oczywiście w tym przypadku samochód nadal objęty jest potrójną pięcioletnią gwarancją.

Nieco informacji w październiku pojawiło się też na temat większego i30. W Sydney zaprezentowano światu pięciodrzwiową wersję SR. Skrót ten będzie oznaczał pakiet stylistyczny oraz jednostkę napędową 2,0 l przeszczepioną z większego i40. Będzie ona generować 177 KM i 213 Nm, co z pewnością podniesie dynamikę popularnego hatchbacka. Obecnie w Polsce najmocniejsza wersja i30 to 135-konne 1,6 l.

Trzecia informacja z tego miesiąca dotycząca Hyundaia pochodzi oczywiście wprost z São Paulo. Zaprezentowano tam model HB20X – crossovera stworzonego z myślą o rynkach Ameryki Południowej.

Infiniti

Czwartą marką, o której mógłbym napisać, jest Infiniti. Niestety, u japońskiego producenta samochodów segmentu premium nic szczególnego oficjalnie się nie działo. Dowiedzieliśmy się, że koncepcyjny model Emerg-E nie trafi do produkcji, a jedynie wyznaczy trendy dla najnowszych modeli. To wielka szkoda, bo branża motoryzacyjna niemal rozpływała się nad jego stylistyką i chwaliła za pomysł na układ napędowy. Do tego pojawiły się pierwsze zdjęcia szpiegowskie nowej generacji Infiniti G, jednak oprócz ogólnej sylwetki nie widać na nich zbyt wiele. Czekamy na oficjalny debiut!

Kolejna część z Mitsubishi, Nissanem, Seatem i Suzuki na pokładzie już niebawem!

Poprzedni wpis Następny wpis