Ford Explorer - siedmiomiejscowy luksusowy SUV hybryda - bok

Prawdziwie siedmiomiejscowych SUV-ów nie ma na rynku za dużo. Ale unikatowość samochodu nie do końca uzasadnia gorący popyt na model. – Explorer kipi mocą amerykańskiej motoryzacji – mówi nam Robert Kowalski, doradca handlowy salonu OMC Motors w Warszawie. I to wyjaśnienie – zwięzłe, acz celne – uznajemy już za pełniejsze. A dochodzi jeszcze „plus”. Bo przecież do mocy, jaką SUV Forda cieszy amerykańskich użytkowników, mamy dodatek w postaci stu koni „europejskich”. „Europejskich”, bo generowanych przez silnik elektryczny napędu hybrydowego, wprowadzony do wersji na Europę z wiadomych powodów.

Kontynuując skojarzenia temperaturowe, moglibyśmy napisać, że do wrzenia wrażeń Explorer doprowadza w sposób błyskawiczny, bo przecież korzysta z natychmiastowego momentu obrotowego silnika elektrycznego. Między innymi dlatego ten pełnowymiarowy SUV osiąga setkę w 6 sekund. I to wpływa na dodatkowy europejski plus dla amerykańskiej motoryzacji.

Ford Explorer - siedmiomiejscowy luksusowy SUV tył 3/4

5+2=7? Nie w przypadku Explorera

Użyliśmy na wstępie określenia „prawdziwie siedmiomiejscowych”. Jest ono w pełni zrozumiałe dla osób, które poznały samochody oferowane jako siedmiomiejscowe, ale takie w których trzeci rząd siedzeń rozkładamy, więc jest on niejako na dokładkę. A wygody, nie mówiąc już o luksusie komfortu, z dokładki nie osiągniemy.

Tworząc model Explorer, Ford kierował się ideą maksymalnego dopasowanie go do potrzeb nawet najbardziej wymagających kierowców i pasażerów. Także tych, którzy chcą mieć bagażnik, a nie jego okrojoną przez dostawkę (w postaci trzeciego rzędu) namiastkę. Dlatego wnętrze Explorera jest zaprojektowane tak, żeby łączyć praktyczność z przestronnością i wysoką jakością wykończenia. Wszystko to opakowane w ponadczasowo eleganckim stylu nadwozia. Siedem wygodnych dla dorosłych osób foteli jest wykonanych z grubej skóry, która odzwierciedla jakość całości wykończenia przestronnego wnętrza wszechstronnego SUV-a.

Trzeci rząd foteli Explorera odróżnia od układów 5+2 gwarantowana wygoda. Gwarantują ją: niemal metr przestrzeni od siedziska do dachu, ponad metr na wysokości ramion i 83 centymetry przestrzeni na nogi. Ponadto drugi rząd siedzeń można przesuwać do przodu i do tyłu o kilkanaście centymetrów. A to oczywiście pozwala ustawić idealne pozycje dla pasażerów obu rzędów. Ustawiamy je łatwo, bo siedzenia rozkłada i składa się elektrycznie. W SUV-ie Forda znalazło się nawet miejsce na praktyczne uchwyty na kubki po bokach trzeciego rzędu.

Ford Explorer - siedmiomiejscowy luksusowy SUV hybryda, z góry

Explorer na krótsze przejazdy i dalekie eksploracje

Czy w drodze na zakupy (a raczej z zakupów), czy w drodze na urlop nie do przeceniania jest pakowość auta. Do dyspozycji mamy schowki o łącznej pojemności 123 litrów oraz 240 litrów bagażnika przy układzie siedmiomiejscowym, czyli razem 363 litry.

Jeśli wystarczy nam pięć miejsc, to w standardowym ustawieniu mamy 635 l pojemności bagażnika. Natomiast po złożeniu foteli drugiego i trzeciego rzędu otrzymujemy przestrzeń bagażową o imponującej pojemności 2274 litrów. Podłoga bagażnika ma regulowaną wysokość, a drzwi bagażnika (bo już nie klapę) otworzymy elektrycznie i bezdotykowo.

Explorerem możemy holować przyczepę o maksymalnej masie do 2500 kg, czyli znowu ponad standard SUV-ów 5+2. Kierowców ucieszy wyposażenie Explorera w system stabilizacji toru jazdy przyczepy. Tenże wykrywa wychylenie przyczepy i poprawia stabilność oraz kontrolę nad przyczepą. Kiedy zajdzie potrzeba, zmniejszy prędkość auta lub zwiększy nacisk hamulców na koła.

Europejski plus Explorera

Europejskie wymogi związane z emisją spalin przysporzyły samochodowi oferowanemu na Starym Kontynencie mocnego plusa. Explorer korzysta z innowacyjnego, zaawansowanego napędu plug-in hybrid (PHEV). Tworzą go trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik benzynowy EcoBoost o mocy 357 KM oraz silnik elektryczny o mocy 100 koni. Dzięki temu połączeniu nie tylko możemy bezemisyjnie i tanio (ciągle dużo taniej niż na benzynie) poruszać się po mieście. Możemy też cieszyć się mocą i ekscytującymi momentami na dłuższych trasach i poza nimi. – Dzięki elektrycznemu wsparciu Explorer nawet w terenie porusza się jak sportowiec, a w trasie spali nie więcej niż dychę na sto – mówi Robert Kowalski. – Aż trudno uwierzyć, że podstawą napędu jest trzylitrowy silnik. Niskie spalanie to w dużej mierze zasługa skutecznego systemu rekuperacji – ocenia doradca z OMC Motors.

Ford Explorer - siedmiomiejscowy luksusowy SUV hybryda plug-in

Więcej możliwości naszego bohatera pokazaliśmy w teście – Test Forda Explorera – eleganckiego arcyłotra | Blog PGD.

Luksus w dwóch wersjach

Explorera możemy mieć w jednej z dwóch luksusowych wersji wyposażenia – ST-Line albo Platinum. Ich standardowe bogactwo powoduje, że dobierać nie za bardzo mamy co. Pozostaje tylko dobrać kolor nadwozia do swojego stylu i upodobań. W obu wersjach są dwudziestocalowe koła ze stopów lekkich, reflektory LED, czujniki parkowania z przodu i tyłu, system kamer 360 stopni, układ wydechowy z dwoma podwójnymi chromowanymi końcówkami, ekran systemu informacyjno-rozrywkowego o przekątnej 12,3 cala, panoramiczny, otwierany dach z roletą przeciwsłoneczną oraz cała gama asystentów bezpieczeństwa. System audio Bang&Olufsen cieszy uszy w pełni szerokopasmowym brzmieniem czternastu głośników. Dodatkowo, w wersji Platinum Explorer cieszy oczy dodającymi elegancji wstawkami z naturalnego drewna.

Użytkownicy Explorera mogą oczywiście korzystać z aplikacji FordPass, która przeniosła zdalną obsługę na inny poziom i znacząco poprawia komfort korzystania z samochodu. Można dzięki niej sprawdzić poziom paliwa czy naładowania baterii, ciśnienie w oponach, a także zdalnie otworzyć i zamknąć samochód, a przed podróżą włączyć ogrzewanie.

Z tych wszystkich plusów wpływających na popularność modelu wynika jednak jeden minus. Otóż na realizację marzenia o nazwie Ford Explorer trzeba kilka miesięcy poczekać.

siedmiomiejscowy SUV - nawigacja

Władysław Adamczyk

Poprzedni wpis Następny wpis