Nissan Leaf

Grudzień to w tym roku bardzo ważny miesiąc dla Nissana. Swoje pierwsze urodziny obchodzi elektryczny model Leaf. Jak radziło sobie kompaktowe dziecko Japończyków przez rok i czy jego producent ma powody do zadowolenia?

Nissan Leaf przyjazny naszej planecie [reklama]

Bez względu na to, jak brzmi odpowiedź na powyższe pytanie, nie można Leafowi odmówić jednego – jest autem rewolucyjnym. Nissan od początku projektował ten samochód jako elektryczny, a nie modyfikację już istniejącego pojazdu z silnikiem konwencjonalnym.

Mimo to Leaf odróżnia się od wcześniej produkowanych gniazdkowozów dużą ilością przestrzeni i komfortowymi warunkami podróżowania. Tym samym na rynku pojawił się dojrzały elektryczny samochód bez kompleksów. 5 osób może wygodnie podróżować tym autem na dystansie nawet do 160 km. Nissan Leaf

Dystanse podawane przez producentów zawsze uważane były za naciągane. Tym razem jest jednak inaczej. Inżynier Nissana, z którym odbywałem pierwsze jazdy Leafem, przysiągł z ręką na sercu, że po dojściu do wprawy w ekojeździe przejechał tym autem 180 km (dzięki systemowi odzyskiwania energii z hamowania). To robi wrażenie.

Na tym jednak nie koniec eliminacji problemów z kłopotliwym doładowywaniem aut elektrycznych. Nissan wprowadził w tym roku system Quick Charge. Za pomocą specjalnej ładowarki jest on w stanie uzupełnić zapasy energii w akumulatorach Leafa w pół godziny do blisko 100%.

Sceptycy zwracają uwagę na szybsze zużycie magazynów energii przez tę metodę ładowania. Producent jednak zapewnia, że bez uszczerbku na żywotności akumulatorów można je doładowywać przez Quick Charge na tyle często, by przejechać 60 000 km rocznie przez cały przewidywany okres ich sprawnego działania.

Najlepsze maluchy na miasto

W 2011 roku Leaf dał się poznać jako przyjazny samochód. 109-konny silnik z momentem obrotowym na poziomie 280 Nm dostępnym w całym zakresie obrotów gwarantuje bardzo dobrą dynamikę jazdy. Dzięki umieszczeniu akumulatorów pod podłogą inżynierom Nissana udało się przemieścić środek ciężkości auta niżej w porównaniu ze standardowymi kompaktami. Dzięki temu Leaf sprawnie pokonuje nawet ostrzejsze zakręty.

Nissan Leaf

Kontrowersje wzbudza bezgłośne przemieszczanie się samochodów elektrycznych. Wiele osób obawia się o bezpieczeństwo pieszych. Nissan rozwiązał ten problem w sposób najprostszy z możliwych. Leaf został wyposażony w głośniki, które emitują przy niskich prędkościach przyjemny dźwięk. Dzięki niemu ten kompaktowy pojazd daje o sobie znać wszystkim przechodniom.

Po roku obecności na rynku elektryczny samochód segmentu C znalazł rzeszę miłośników na całym świecie. Kolejne kraje czekają na jego przyjęcie. Należy do nich Polska, w której zadebiutuje w 2013 roku.

Leaf – zdobywca tytułu Samochodu Roku 2011, szybko znajduje kolejnych nabywców. W modelu na 2012 rok standardem w podstawowych wersjach stanie się Quick Charge oraz pakiet zimowy obejmujący podgrzewanie akumulatorów, kierownicy, foteli przednich i tylnej kanapy. Niestety, przez to można spodziewać się podwyżki cen auta.

Myślę, że Nissan może uważać Leafa za swój sukces. Nie jest to może samochód, który wprowadzi pod strzechy przeciętnych Kowalskich przyzwyczajenie do używania aut elektrycznych, ale zdecydowanym ruchem przetarł takim pojazdom drogę. Dlaczego?

Leaf jest pojazdem elektrycznym gotowym do codziennego użytkowania. Mógłby śmiało służyć każdemu. Niestety, to my nie jesteśmy gotowi. Nawet w dużych miastach brakuje infrastruktury, która pozwoliłaby masom na korzystanie z samochodów elektrycznych.

Dopóki ona nie powstanie, żaden kierowca nie będzie miał komfortu psychicznego, jaki zapewniają auta z napędem konwencjonalnym. Ten kompaktowy Nissan dał jednak impuls do działania. Mam nadzieję, że z czasem każdy będzie mógł na co dzień jeździć takimi samochodami.

Poprzedni wpis Następny wpis