[wpis]Rajd Katalonii – WRC (Ford) [/wpis]

W tym roku Katalonia ugościła kierowców mieszanką nawierzchni asfaltowej i szutrowej. Zatem nie tylko zawodnicy Citroena mogli liczyć na zwycięstwo w Hiszpanii. Również szybki Latvala i Hirvonen, a zwłaszcza ten drugi mierzyli w zwycięstwo. Hirvonen, aby liczyć się w walce o mistrzostwo w ostatniej rundzie – Rajdzie Walii – musiał wygrać, lub choć utrzymać się w Katalonii tuż za swoim największym rywalem – Sebastienem Loebem.
Pierwszy, szutrowy oes wygrał Loeb. Kierowcy Forda liczyli na to, że Sebastien będzie czyścił im drogę, tymczasem Hirvonen na 25-kilometrowej próbie stracił do mistrza ponad 15 s. Na tej próbie Petter Solberg stracił nadzieję na dobry wynik po uderzeniu w betonową bandę.
Druga, najdłuższa próba dnia okazała się pechowa dla Hirvonena, a szczęśliwa dla Ogiera. Kierowcy jadący za Loebem niewiele widzieli, ponieważ kurz długo utrzymywał się w powietrzu. Z tej próby zwycięsko wyszedł Ogier, natomiast Hirvonen stracił dużo czasu. Oddał 3 miejsce młodszemu z Sebastienów, który wygrał również kolejny odcinek.
Na 4 oesie obudził się Latvala, popisując się najlepszym czasem – na tyle dobrym, by objąć prowadzenie. Wyprzedził Loeba o ponad 13 s na odcinku i 8 s w generalce. Na kolejnym oesie dołożył Loebowi kolejne 8 s, na którym Ogier musiał zmienić koło w swoim DS 3 WRC. Dzięki temu Hirvonen awansował na 3 pozycję.
Niestety zespół Forda nie mógł długo cieszyć się dobrą pozycją Latvali. Młodszy z Finów na wieczornej próbie Les Garrigues w gęstym kurzu popełnił błąd najpierw wykonując piruet, aby potem uderzyć w kamień, czego efektem była przebita opona. Niestety strata ponad 40 s spowodowała spadek za Loeba, zwycięzcę tego trudnego odcinka. Strata do lidera była niewielka bo tylko 30 s, choć patrząc na to, że drugiego dnia czekają na kierowców odcinki asfaltowe, te 30 s mogło być trudno odrobić Finom.
Na koniec dnia kierowcy Forda plasowali się za Loebem. Czwarte miejsce zajmował Sebastien Ogier przed Danim Sordo i Krisem Meeke.
Drugi dzień zaczął się dobrze dla Loeba, który wygrał pierwszy odcinek specjalny. Gorzej poszło Ogierowi, który ponownie przebił oponę i stracił nadzieję na mistrzowski tytuł. Rewelacyjnie pojechał Latvala, który wioząc dwa (Loeb jedno) koła zapasowe zakończył 45-kilometrowy odcinek z 4-sekundową stratą do Loeba. Równie dobrze jechał na kolejnych odcinkach specjalnych, wygrywając z Loebem 9, 10 i 12 próbę.

Po wjechaniu na asfalt, rytm odnalazł Dani Sordo, którego Mini nagle plasowało się w pierwszej trójce na odcinkach z czego jeden wygrał. Mimo dużej straty do Hirvonena, Hiszpan marzył o trzecim miejscu.
Na koniec dnia Loeb nie mógł wyjść z podziwu nad szybkością Latvali na asfaltowych odcinkach. Latvala mógł być z siebie dumny. Mikko Hirvonen utrzymał 3 lokatę przed szarżującym Danim Sordo.
Do końca rajdu pozostały 3 odcinki specjalne trzeciego etapu. Kierowcy Forda marzyli o wyprzedzeniu Loeba, jednak dobrze wiedzieli, że w ostateczności trzeba będzie się zamienić miejscami by Hirvonen przed Rajdem Walii zachował możliwie największe szanse na tytuł.
Na przedostatnim odcinku specjalnym skapitulował silnik w Citroenie Sebastiena Ogiera dzięki czemu Kris Meeke awansował na 5 miejsce za Daniego Sordo. Oczywiście pomiędzy kierowcami Forda doszło do zamiany. Power Stage wygrał Meeke, przed Sordo i Loebem, który dołożył dodatkowy punkt do 25 za zwycięstwo w Hiszpanii.
Drugie miejsce Hirvonena daje mu jeszcze sporą szansę na tytuł przed szutrową Walią, gdzie kierowcy Forda z pewnością będą niezwykle szybcy. Mikko na koniec sezonu bez względu na wynik będzie musiał postawić Latvali dużą butelkę rajdowego szampana.




