[wpis]Rajd Niemiec – WRC (Ford Fiesta)[/wpis]

Rajd Niemiec, od samego początku jest zdominowany nie tylko przez zespół Citroena, ale również przez tego samego kierowcę. Sebastien Loeb w Niemczech nigdy nie miał sobie równych, a na asfaltowych odcinkach specjalnych nie wygrał ostatnio w 2004 roku! Tym razem nie miał szczęścia.
Jak to zwykle bywa w asfaltowych rundach WRC od samego początku kierowcy Citroena zdominowali rajd. Dobrze spisywały się załogi Mini, szczególnie Dani Sordo były kierowca Citroena. Mimo ogromnych wysiłków włożonych w przygotowanie Fiesty WRC i licznych testów, Mikko Hirvonen i Jari-Matti LAtvala nie mogli dotrzymać kroku Francuzom. Nie pomogły nawet treningi prowadzone przez byłego kierowcę F1 – Mikę Salo.

Niestety, typowo dla francuskiego teamu, gra nie była do końca czysta. W rundach szutrowych, zawsze dochodzi do „zagrań strategicznych”, a tym razem wróciły „polecenia zespołowe”. Mimo obietnic, Olivier Quesnell nie wytrzymał presji ze strony Sebastiena Loeba i nakazał drugiemu kierowcy „utrzymać pozycję”. Ogier był załamany.

Niestety – a może na szczęście – sprawiedliwości stało się zadość i Loeb złapał kapcia, co spowodowało spadek na 2 pozycję. Radości nie potrafił ukryć nowy lider – Sebastien Ogier…
[cytat]Z pewnością nie mogę być szczęśliwy z tego, że kolega z zespołu miał problem. Jest jeszcze jakaś sprawiedliwość w tym sporcie[/cytat]
Młodszy z Sebastienów, zgodnie z poleceniem zespołu „utrzymał pozycję” i wygrał Rajd Niemiec, przełamując tym samym ośmioletnią dominację Loeba na niemieckich odcinkach specjalnych. Trzeci dojechał Dani Sordo.

Kierowcy Forda nie mieli szczęścia. Już na początku stracili dużo czasu przez błędny dobór ogumienia. Po licznych przygodach na 4 pozycji dojechał Mikko Hirvonen, natomiast Latvala ukończył rajd dopiero na 14 miejscu.