[wpis]Adam Małysz zmienia Porsche na Mitsubishi (Mitsubishi)[/wpis]

Adam Małysz zmienia samochód na start w przyszłorocznym Dakarze 2012, do którego przygotowuje się już dłuższy czas. Czym podyktowana była ta decyzja?
Może na początek wyjaśnię, czym różnią się klasy samochodów w pustynnych maratonach, jakim jest bez wątpienia rajd Dakar. Mówiąc ogólnie, auta dzielą się na dwie klasy – T1 i T2. Nie wnikając w szczegóły techniczne, klasa T2, do której należy Porsche Cayenne przygotowane przez RMF Caroline Team, jest odpowiednikiem grupy N w rajdach płaskich. Tego typu auto zostaje przygotowane do sportu na bazie seryjnego egzemplarza.

Natomiast klasa T1 to odpowiednik WRC, czyli wyczynowa konstrukcja przygotowana od podstaw do startów w Pucharze Świata FIA. Tak więc zmiana auta z T2 na T1 jest bez wątpienia postępem. Co prawda Mitsubishi wycofało swój fabryczny zespół z Pucharu dawno temu, jednak Pajero jest konstrukcją sprawdzoną w akcji, natomiast Porsche nie przeszło jeszcze prawdziwego chrztu bojowego. Wsparciem serwisowym zajmie się RalliArt.

Oczywiście samochody klasy T1 są znacznie droższe niż przygotowanie auta w klasie T2. Jednak zespół znalazł sponsora – Grupę LOTOS. Dzięki kontraktowi do RMF Caroline Team trafią dwa Mitsubishi Pajero V60 T1. Drugim autem będzie jeździł Albert Gryszczuk – szef zespołu. Przygotowane już Porsche nie pójdą w odstawkę, lecz wystartują w Pucharze Świata FIA w nadchodzącym sezonie.

Trochę o samym aucie. Kupione Mitsubishi Pajero V60 jest już używanym w Dakarze egzemplarzem – pierwszy start w 2000 roku. Tym modelem Hiroshi Masuoka i Jutta Kleinschmidt wygrywali pustynny klasyk. Wyposażono go w silnik wysokoprężny o mocy ok. 220 KM i momencie obrotowym w okolicach 560 Nm. O przeniesienie napędu dba 6-stopniowa skrzynia sekwencyjna, a zawieszenie to profesjonalny zestaw Raigera.

Dość leciwe już Pajero V60 może nie dorównuje najnowszym, dakarowym konstrukcjom, ale odznacza się bardzo wysoką niezawodnością. To największa przewaga nad Porsche, które może zaskoczyć awarią w każdej chwili. Tym bardziej, że celem zespołu nie jest walka o zwycięstwo, ale ukończenie rajdu, wiec trudno o lepszy wybór na debiut dla Adama Małysza. Dużą zaletą auta jest również to, że Rafał Marton – pilot Adama Małysza – zna ten samochód doskonale. Wielokrotnie startował nim m. in. w Dakarze i Pucharze Świata FIA.