Podchodząc do Forda Explorera, który od niedawna jest oferowany w Europie, w tyle głowy mam piosenkę jaką na tle amerykańskiej flagi wykonuje Bruce Springsteen – Born in the USA. Bo faktycznie to prawdziwy Amerykanin – ponad 5 metrów długości, ponad 2 metry szerokości, waga 2,5 tony i moc prawie 500 KM…

Ford Explorer jest dokładnie taki jakiego znamy z Amerykańskich filmów. Ogromny SUV o wymiarach 5063/2107/1780 mm (dł/szer/wys), rozstawie osi 3025 mm (cała Toyota Aygo ma 3465mm) i kołach 255/55R20 musi wzbudzać respekt. Dodatkowo wysoko umieszczona pozioma maska, potężny grill w kolorze satynowego aluminium oraz srebrne dodatki na przednim i tylnym zderzaku dają wrażenie mocy, surowego stylu i ponadprzeciętnych osiągów.

SONY DSC

Po otwarciu drzwi przenosimy się jednak ze świata surowości i minimalizmu stylu macho w świat komfortu i elegancji.
Kokpit otula kierowcę, a wyraziste linie poziome sprawiają, że wnętrze ma bardziej estetyczny i zorganizowany wygląd.
Projektanci w pełni wykorzystali bowiem potężną posturę Explorera, tworząc wygodne i przestronne wnętrze dla siedmiu dorosłych osób. W każdym z trzech rzędów mamy do dyspozycji prawie 1 metr przestrzeni od siedziska do dachu oraz ponad 1,5 metra szerokości na linii barków i bioder.

SONY DSC

Siedem foteli pozwala też na wyjątkowo elastyczne kształtowanie przestrzeni. Fotele drugiego rzędu mają prowadnice przesuwu wzdłużnego, dzięki czemu możemy zmienić pozycję siedzisk, aby siedzący nie stykali się biodrami. Dostępna dla trzeciego rzędu siedzeń funkcja Power Raise, umożliwia składanie siedzeń na płasko za naciśnięciem guzika (na ściance bagażnika po otwarciu klapy), Taki system znacznie upraszcza przekształcanie przestrzeni według potrzeb pasażerów.

SONY DSC

W efekcie w modelu Explorer możemy przewozić 6 pasażerów (oprócz kierowcy – jeden pasażer z przodu, trzech w drugim rzędzie i dwóch w trzecim) i mamy przestrzeń bagażową 330 litrów (do dachu). Jeżeli fotele w trzecim rządzie są złożone, to oprócz czterech miejsc dla pasażerów mamy przestrzeń bagażową o pojemności 1137 litrów (po dach). Natomiast po złożeniu foteli drugiego rządu mamy dwumiejscowy pojazd o przestrzeni ładunkowej 2274 litrów. Dodatkowo podłoga przestrzeni ładunkowej ma wówczas długość 2132 mm, wysokość 855 mm i szerokość 1216 mm. Tym samym możemy tam włożyć… praktycznie każdy sprzęt AGD, czy sportowy ekwipunek.

Przestrzeń to nie wszystko…
Jednakże nie tylko wielkość przestrzeni pasażerskiej robi wrażenie. Także poziom wyposażenia sprawia, że jadący mogą cieszyć się luksusem i praktycznymi dodatkami kabiny Explorera. Zaliczyć do tego należy m.in. pięć gniazd zasilania 12 V, dwa gniazda USB dla pierwszego i drugiego rzędu, dwanaście uchwytów na kubki czy trójstrefową klimatyzacją.

SONY DSC

Do funkcji zwiększających komfort, dostarczanych w wyposażeniu standardowym, należą: podgrzewane i chłodzone przednie fotele z funkcją masażu i elektryczną regulacją położenia w 10 pozycjach, podgrzewane siedzenia w drugim rzędzie, bezprzewodowa ładowarka do kompatybilnych urządzeń mobilnych, podgrzewana kierownica, chowane zasłony przeciwsłoneczne w drugim rzędzie siedzeń, przyciemniane szyby w drugim i trzecim rzędzie oraz 14-głośnikowy, 980-watowy system audio B&O.

Elementem standardowego wyposażenia jest również modem FordPass Connect, umożliwiający zdalną kontrolę wybranych funkcji pojazdu z dowolnego miejsca poprzez sygnał transmisji danych sieci komórkowej za pomocą aplikacji mobilnej FordPass. Są wśród nich: funkcja zdalnego ryglowania i odryglowania zamków drzwi, zdalnego uruchomienia, lokalizacja pojazdu, funkcja statusu pojazdu, która informuje kierowcę o poziomie paliwa w zbiorniku, stanie instalacji alarmowej, ciśnienia w oponach oraz konieczności wymiany oleju.

SONY DSC

To co najbardziej zwraca uwagę po wejściu do wnętrza to 10–calowy pionowy ekran dotykowy (będący wyposażeniem standardowym w testowej wersji Platinum), który pozwala na wyświetlenie mapy systemu nawigacyjnego na całej powierzchni ekranu, ułatwiając orientację w terenie, ale możliwy jest też podział powierzchni ekranu pomiędzy mapę i informacje systemu audio. Ekran pojemnościowy zbudowany w technologii używanej w ekranach smartfonów i tabletów, zapewnia szybszą i bardziej precyzyjną interakcję z systemem informacji i rozrywki SYNC 3

Wspomniana aplikacja FordPass zapewnia również nowe funkcje, dzięki którym korzystanie z samochodu posiadającego zelektryfikowany układ napędowy staje się dla właścicieli Explorera Plug-In Hybrid źródłem większej satysfakcji. Mają oni możliwość monitorowania poziomu naładowania akumulatora, mogą skorzystać z wyszukiwarki stacji ładowania, historii podróży i ładowania, ułatwiającej monitorowanie i śledzenie zużycia paliwa oraz energii. Są też funkcje pomagające kierowcom w pełni wykorzystać czas przeznaczony na ładowanie pojazdu oraz tańsze taryfy opłat za energię elektryczną, poprzez zaprogramowanie oczekiwanego pułapu opłat i zamówienie powiadomień o kosztach.

SONY DSC

I tutaj dochodzimy do kolejnej tajemnicy modelu – napędu Plug-In Hybrid.
Jak przystało na amerykańskiego macho, pojazd ma silnik spalinowe V6 turbo 3000 ccm, ale -zgodnie z obowiązującym trendem- testowego Explorera napędza układ, łączący mocny 3-litrowy silnik benzynowy EcoBoost V6 z silnikiem elektrycznym oraz generator i akumulator litowo-jonowy o pojemności 13,6 kWh. Baterie można ładować z zewnętrznego źródła energii, a także poprzez rekuperację podczas jazdy. Oczywiście nie jest to nastawiona na oszczędności Hybrydka. Układ napędowy generuje łącznie 457 KM mocy i 825 Nm momentu obrotowego, co czyni ten model najmocniejszym pojazdem hybrydowym w gamie Forda.
Ponieważ przekazanie takiego momentu obrotowego do skrzyni biegów łączyłoby się z efektownym „spaleniem sprzęgła”, zatem układ przeniesienia napędu, składa się z 10–biegowej automatycznej skrzyni biegów Forda, systemu Intelligent All-Wheel Drive i systemu Terrain Management z siedmioma trybami jazd (wybór przełącznikiem na konsoli między fotelami). Taku układ napędowy zapewnia możliwość komfortowego przewozu siedmiu pasażerów, holowania przyczepy do 2 500 kg i przejechanie w trybie bez-emisyjnym 42 km (wg cyklu WLTP).

SONY DSC

Wspomniany system zarządzania jazdą Explorera Plug-In Hybrid w terenie wykorzystuje zmienne tryby jazdy, by umożliwić kierowcy dostosowanie samochodu do warunków drogowych, pogodowych i terenowych na każde żądanie. Dostępne tryby to Normalny, Sportowy, Droga nieutwardzona, Śliska nawierzchnia, Holowanie, Eco oraz Śnieg/Piasek, a każdy zobrazowany jest po wyborze grafiką dostosowaną do jego specyfiki, prezentowaną na wyświetlaczu o przekątnej 12,3 cala. Dodatkowo przycisk „Kontrola zjazdu ze wzniesienia” uaktywnia system, który pomaga w łagodzeniu kłopotów w terenie.
Dodatkowo, 10-biegowa przekładnia automatyczna, wykorzystuje adaptacyjne algorytmy uczenia się, aby nieustannie modyfikować swoje reakcje i uzyskiwać lepsze osiągi i komfort jazdy. Wart podkreślenia jest także element „dźwignia zmiany biegów”, a właściwie pokrętło, którym wybieramy żądany trybr (jazda do przodu, do tyłu, neutral i postój)

Tyle teorii. A stan faktyczny?
Odbieram w Warszawie samochód i kieruję się na wyjazd w kierunku Tarczyna. Trzeba przyznać, że pierwsze kilometry robią ogromne wrażenie. Ponieważ wyjeżdżam szeroką ulicą czuję jedynie ogrom samochodu i… pewność, że mogę „zwijać asfalt”. W pełni naładowany akumulator i wykorzystywanie obu silników sprawiało, że to ja musiałem delikatnie operować gazem, aby nie było „wyskoków do przodu”. W końcu 850 Nm przekazywanych na koła jest… niewyobrażalne, gdy ktoś zazwyczaj kolebie się modelem z silniczkiem o momencie obrotowym niższym o wieki świetlne (2,0 TDI 150 KM – 360 Nm, 1,5 TSI 150 km – 250 Nm).

SONY DSC

Po wyjeździe na trasę szybkiego ruchu, nie starałem się jednak szaleć choć prędkość maksymalna to 230 km/h , a przyspieszenie o 6 sek. Jechałem spokojnie i przewidywalnie aż do Krakowa. Zespół napędowy Explorera Plug-In Hybrid zapewnia zasięg i osiągi oferowane przez nowoczesne, zaawansowane silniki spalinowe, dodając do tego sprawność i płynność działania elektrycznego układu napędowego. W efekcie przy średniej prędkości 90 km/h i ani razu nie wykorzystując prędkości ponad 12 km/h,zużycie paliwa wyniosło 7,7-8 l/100 km.
W mieście samochód spalał jednak sporo. Przy wykorzystywaniu głównie jazdy hybrydą (brak energicznego naciskania na pedał gazu, częsta jazda siłą bezwładności itd.) zużycie paliwa wynosiło ok. 8-10 l/100 km. Jednakże gdy „jedziemy z ułańską fantazją” zużycie wynoszące ponad 18 l/100 km jest normą. Aby ograniczyć koszty, podłączałem więc wtyczkę i… zasilam model prądem. Stan naładowania akumulatora wskazywały diody wokół wtyczki. Gdy przestawały mrugać (czas ładowania ok 6 godzi) diody gasły i był to znak pełnego naładowania baterii.

SONY DSC

Silnik elektryczny umożliwia Explorerowi jazdę z napędem wyłącznie elektrycznym przy zerowej emisji spalin, a kierowca może wybrać, kiedy i jak wykorzystać energię zgromadzoną w akumulatorze, używając odpowiednio trybów jazdy EV Auto, EV Teraz, EV Później i EV Ładowanie. Gdy akumulator osiągnie minimalny stan naładowania, układ napędowy automatycznie powraca do trybu EV Auto, w którym silnik elektryczny wspomaga silnik benzynowy, korzystając z energii elektrycznej odzyskanej przy hamowaniu, celem zmniejszenia zużycia paliwa.
Jednakże ja wybierałem jazdę EV teraz i od razu przechodziłem na energię elektryczną. Trzeba jednak przyznać, że przy temperaturze ok „-3” samochód automatycznie włączał silnik benzynowy po przejeździe ok 100 metrów i przez ok 1000 metrów nie chciał pracować jako elektryczny. Potem jednak by ka już tylko bezemisyjna jazda. W tym wypadku muszę jednak podkreślić, że deklarowane wg WLTP 42 km to mit. W rzeczywistości po pełnym naładowaniu był zasięg 28-32 km (zależało od temperatury otoczenia), a przy oszczędnej jeździe udawało się uzyskać maksimum 36 km na silniku elektrycznym. Jednakże w lecie zapewne będzie lepiej. Po dojeździe do domu podłączałem wtyczkę do gniazdka domowego 230 V i pełne naładowanie akumulatora ponownie zajmowało około 6 godzin. Dla nabywców tego modelu warto zauważyć, że z opcjonalnej, montowanej na ścianie ładowarki Ford Connected Wallbox lub ładowarki w publicznej stacji ładowania FordPass Charging Network, ładowanie zajmuje mniej ok 4 godziny.

SONY DSC

A na trasie?
Jak sprawdzałem jazda w każdych warunkach to szczyt… sportowego DNA. Przyspieszenia są wprost oszałamiające (przypominam 6 sek) i praktycznie nie spotkałem w mieście, ani na trasie kogoś, kto miałby choć aspiracje dorównać temu modelowi.
Dodatkowo model ma napęd na 4 koła, co wraz z większym prześwitem czyni go modelem uniwersalnym.
Problematyczny jest jedynie zasięg na energii elektrycznej. O ile testowany Nissan .Leaf zużywał ok 19-20 kWh/100 km, to testowany Explorer potrzebował 25-29 kwh/100 km. No ale 450 KM, waga pojazdu i amerykański ogrom muszą robić swoje. Poniważ zaś akumulator ma pojemność 13,6 kWh, zasięg raczej nie mógł być większy.

SONY DSC

Dla kogo???
Nie wiem. Dla osoby oszczędnej z pewnością nie, gdyż ta hybryda plug in jest tylko po to spełnić normy spalin i… dodać kopa. Dla osoby lubiącej szaleć, z pewnością tak, gdyż 6 sekund do setki to wynik fantastyczny. Jednakże taka osoba zakupi model klasy coupé. Jako model rodzinny z pewnością, gdyż jest duży, wygodny i ma 7 foteli. Jako model codziennego użytku, raczej nie bo jazda w mieście to problem, Zatem dla kogo??? Z pewnością dla posiadacza wolnych 372 000 zł…

Bogusław Korzeniowski

Poprzedni wpis Następny wpis