Najnowszy film
Volvo C30 ReCharge: niesamowita hybryda z 2007 roku, o której mało kto słyszał

volvo_c30_recharge_concept_2

Kiedy zadebiutowało elektryczne Volvo XC40, dla wielu z was nazwa Recharge pojawiała się po raz pierwszy przy modelu tej marki. A jeśli tak, to znaczy, że nie słyszeliście o C30 ReCharge, które debiutowało w 2007 roku i było niesamowite. Dlaczego? Miało pięć silników, napęd na cztery koła i 100 km zasięgu na samym prądzie. Ot dlatego. I właściwie to nie było hybrydą w dzisiejszym znaczeniu tego słowa.

Recharge to nowa linia modeli elektrycznych i hybrydowych typu plug-in marki Volvo, którą zapoczątkował pierwszy w pełni elektryczny i produkowany seryjnie model XC40 Recharge. Jednak nie jest to nazwa nowa czy nieznana. W 2007 roku na IAA Frankfurt zadebiutował koncepcyjny samochód Volvo C30 ReCharge, który jakoś specjalnie nie zaimponował nikomu, nie został zapisany na dużych kartach historii, ale teraz, kiedy hybrydy plug-in są powszechne, warto sobie o tym dziele przypomnieć.

autowp.ru_volvo_c30_recharge_concept_6

Szwedzi już wtedy, a nawet wcześniej, eksperymentowali nad różnymi koncepcjami samochodu elektrycznego, ale wiedzieli, że to jeszcze nie czas. Dlatego prace skupiono na nietypowej hybrydzie z dużym akumulatorem, który da się naładować, ale w razie czego można też jeździć kiedy akumulator jest całkowicie rozładowany. Co prawda hybrydy powoli stawały się powszechne, ale nikt z takim rodzajem napędu nie kojarzył marki Volvo. A tym bardziej nie mógł wtedy, bo prezentowany pojazd był tak futurystyczny, że aż abstrakcyjny.

Volvo-C30-ReCharge-Drivetrain

Miał bowiem pięć silników – cztery elektryczne po jednym na koło oraz jeden spalinowy, który umieszczono w tradycyjnym miejscu, ale nie napędzał samochodu. Napędzał prądnicę, która generowała energię i ładowała akumulator. Ten dla lepszej równowagi umieszczono z tyłu, w okolicy bagażnika, pomiędzy tylnymi kołami.

Samochód miał więc napęd na cztery koła i był to napęd w 100 proc. elektryczny, pomimo obecności silnika spalinowego, a konkretnie benzynowej jednostki 1.6 zasilanej mieszanką benzyny i bioetanolu. Silnik spalinowy pełnił wyłącznie funkcję generatora. I to takiego zapasowego, bo na w pełni naładowanej baterii dało się przejechać dystans 100 km, co w wielu przypadkach wystarcza na 1 lub 2 dni normalnej, codziennej eksploatacji. Eksploatacji bez obaw o brak ładowarki czy innego źródła energii. Kiedy akumulator się rozładował do poziomu 30 proc., silnik spalinowy natychmiast włączał się do akcji i doładowywał go. W testach wewnętrznych ustalono spalanie na poziomie 2 l/150 km przy założeniu, że test rozpoczyna się z pełną baterią. Natomiast podładowanie akumulatora na przejechanie dystansu 50 km trwało godzinę. Aby mieć pełną baterię, trzeba było poczekać trzy godziny.

http://www.autogaleria.hu -

Podczas premiery modelu, menadżer projektu Ichiro Sugioka podkreślał, że ich koncept zasadniczo różni się od ówczesnych hybryd: „Podczas gdy aktualne hybrydy wykorzystują silnik elektryczny, żeby wspomagał jednostkę benzynową, Volvo C30 ReCharge przygotowano tak, by wykorzystywał przede wszystkim prąd”. Jak się później okazało, inni producenci też poszli tą drogą. Jednym z najbardziej powszechnych samochodów z podobnym napędem był Opel Ampera, który zaprezentowano dopiero w roku 2009, ale produkcję rozpoczęto w 2012. W 2013 roku BMW pokazało model i3, który był jednym z takich samochodów elektrycznych, w których zastosowano zapasowe źródło energii w postaci małego silnika spalinowego. Jednak dziś jest takich aut coraz mniej, ponieważ baterie są większe i wydajniejsze.



Wróć