Wróć na główną stronę Grupy PGD

Dofinansowanie do zakupu samochodów elektrycznych. Jak to działa i co można kupić?

2019 Opel Corsa e

Ministerstwo Klimatu oficjalnie ogłosiło, że pierwszy nabór wniosków o dofinansowanie zakupu samochodu elektrycznego rozpocznie się na początku 2020 roku. Daje to możliwość zrekompensowania części poniesionego kosztu zakupu dość drogiego auta. Ile można zyskać i jakie modele mieszczą się z wyznaczonej granicy?

Na początku roku 2020 można będzie ubiegać się o zwrot części poniesionego kosztu zakupu samochodu elektrycznego. Gwoli ścisłości, nie jest to dosłownie dofinansowanie zakupu, lesz zwrot pieniędzy ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu po zakupie pojazdu. Aby je otrzymać, najpierw trzeba taki samochód kupić, a dopiero potem wraz z fakturą złożyć wniosek. Warto w tym miejscu podkreślić, że nabór wniosków będzie ograniczony do 500 i nie każdy otrzyma pieniądze w pierwszej turze. Ponadto, o zwrot mogą ubiegać się na razie wyłącznie osoby fizyczne.

Wraz ze wspomnianym wnioskiem trzeba będzie złożyć:

  • kopię faktury zakupu na kwotę do 125 000 zł brutto,
  • kopię dowodu rejestracyjnego,
  • kopię dokumentu ubezpieczenia OC+AC,
  • oświadczenie o nieprowadzeniu działalności gospodarczej.

seat_mii_electric_1

Jakie pojazdy podlegają dofinansowaniu?

Oczywiście elektryczne, ale także wodorowe. Warunkiem jest cena zakupu nie większa niż 125 000 zł brutto (wodorowe do 300 tys. zł). Auto musi być zakupione na osobę fizyczną, za gotówkę lub w kredycie. Leasing i wynajem nie wchodzą w grę. Dofinansowaniu nie podlegają także motocykle. Warto podkreślić, że limit dofinansowania to 30 proc. ceny auta oraz maksymalnie kwota 37 500 zł.

Jakie to będą modele w praktyce?

Grupa PGD posiada sporą ofertę takich samochodów, a są to:

  • Nissan Leaf kosztujący obecnie w promocji 118 000 zł. To jednocześnie największy i najprzestronniejszy samochód elektryczny, który mieści się w kwocie pozwalającej na złożenie wniosku.  Po otrzymaniu zwrotu realnie zapłacicie za niego 82 600 zł.
  • Kolejnym modelem jest nowość – Opel Corsa-e. Samochód segmentu B, który dopiero co zadebiutował na rynku, a jego cena to 124 490 zł. Mieści się więc w limicie, a po otrzymaniu dopłaty zapłacicie za niego realnie 86 990 zł.
  • Trzecim modelem, którego jeszcze co prawda nie ma, ale pojawi się w przyszłym roku, jest Seat Mii Electric. Ile może kosztować? Jeszcze tego nie wiadomo, ale najpewniej gdzieś pomiędzy ceną Škody Citigo eiV (81 900 zł) a Volkswagena e-up! (96 290 zł), które są jego technicznymi bliźniakami.

Obserwuj nas na Youtube

[youtube_videos]

Może Cię zainteresować

20 sierpnia, 2026

Suzuki e VITARA to pierwszy w pełni elektryczny SUV marki i pierwszy model Suzuki z dwusilnikowym napędem na cztery koła ALLGRIP-e. Na naszym blogu opisywaliśmy (...)

19 sierpnia, 2026

Cupra Leon Sportstourer mieści do 620 litrów bagażu, a flagowa wersja VZ przyspiesza od 0 do 100 km/h w niecałe 5 sekund. To kombi stworzone (...)

18 sierpnia, 2026

Polscy kierowcy chcą jeździć na prądzie, ale bez wtyczki, planowania tras i zmiany nawyków. Tak wynika z ogólnopolskiego raportu MG Motor „Pragmatyczna rewolucja”, zrealizowanego przez (...)