nowy Mitsubishi Colt 2023

Informacja o tym, że do europejskich salonów samochodowych wjedzie absolutnie nowy Mitsubishi Colt wprawiła nas w dubeltowo znakomity nastrój. Po pierwsze wraca bowiem bardzo lubiany i wysoko ceniony samochód. A jednocześnie (to „po drugie”), już chyba między bajki należy włożyć dywagacje na temat możliwego wycofania się Mitsubishi z Europy. Takie przecież pojawiły się dwa lata temu, ale na szczęście słabły z każdym nowym kwartałem i każdą nową decyzją marki. Jedna tylko okoliczność przygasza nasz uśmiech – na nowego Colta będziemy musieli poczekać aż do jesieni 2023 roku.

Cenne i mocne geny

Ostatni raz Mitsubishi Colt był bohaterem wpisu na naszym blogu w roku 2015. Jego produkcja zakończyła się trzy lata wcześniej, a my analizowaliśmy, czy warto kupić używanego Colta VI generacji. Wyszło nam, że warto, bo było to – jak pisaliśmy – „wciąż młode, atrakcyjne i przede wszystkim dopracowane auto”. Że był to dopracowany technologicznie samochód, sam dowodzi tego przez kolejne lata. Czasu teraźniejszego używamy z pełną świadomością, bo przecież i dziś stosunkowo łatwo natknąć się na dobrze zachowane egzemplarze na ulicach.

Mitsubishi Colt VI generacji

Oj, źle to zabrzmiało, bo dobrze zachowane egzemplarze mogą kojarzyć się z autami już absolutnie historycznymi, tymi z żółtymi tablicami. Nie wycofujemy się jednak z tego stwierdzenia, bo Mitsubishi Colt to kawał wspaniałej historii z wyraźnymi zwrotami akcji. Aż trudno uwierzyć, że model Colt pojawił się w gamie Mitsubishi w roku 1962. Lepiej nie myśleć, że to sześćdziesiąt lat temu, może dzięki temu da się uniknąć poczucia pędzącego czasu. Nie można jednak uniknąć refleksji, że ze sprzedażą w Europie prawie 404 tysięcy sztuk, Colt stał się jednym z najbardziej lubianych modeli Mitsubishi. Nie tylko dlatego, że nie wyświetlał komunikatu „Error 404”.

Wróćmy do zasygnalizowanych zwrotów akcji. Pierwotnie był przecież bratem hatchbackiem sedana Lancer, by następnie zostać jego bratem mniejszym. Colt stanowi jeden z niewielu przypadków, gdy przy zmianie generacji samochód przechodził z klasy C do B. I to nie po cichu, jak się najczęściej zdarza, ale wręcz z fanfarami, bo wtedy objawił się nam jako mikrovan. Kategoria auta była unikatowa, podobnie jak właściwa samochodom kompaktowym obszerność przestrzeni przy wyraźnie mniejszych wymiarach.

Dlaczego musieliśmy się z nim rozstać? Może żeby zatęsknić? A może dlatego, że w marce pojawiła się mocna konkurencja w postaci nowego Mitsubishi Space Star, który wyrósł na idealnego mieszczucha. Oczywiście, że wyrósł na mieszczucha, głównie z uwagi na zawrotną zwrotność, bo po liftingu był dłuższy zaledwie o 85 mm.

Mitsubishi Colt nowej generacji

Czy samochód powracający na rynek po prawie jedenastu latach otrzyma oznaczenie VII? Byłoby to dziwne, bo przecież model który znamy, od tego który dopiero poznamy, dzieli kilka generacji, czyli technologicznie lata świetlne. Bardziej by więc pasowało oznaczenie Colt IX (chociażby).

Nie będziemy się wymądrzać i ściemniać, że mamy więcej niż tylko kilka informacji na jego temat. Rzecz jasna, producent dba o zachowanie tajemnicy. Wiadomo jednak, że nowy Mitsubishi Colt będzie pięciodrzwiowym hatchbackiem przynależącym do segmentu B. Ten jest najbardziej konkurencyjnym, bo też najważniejszym segmentem w Europie. Nie mogło być wątpliwości – i to informacja potwierdzona – w gamie jego napędów będzie układ hybrydowy (HEV). Mitsubishi zapowiada, że Colt będzie „dysponował pełną gamą układów napędowych”. Jednak kto to wie, co za rok będzie oznaczało pojęcie „pełna gama”.

Samochód, tak jak i ASX nowej generacji, będzie zbudowany na platformie CMF-B, wspólnej konstrukcji Aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi. Miejscem produkcji Colta będzie fabryka Renault w Bursie, ta gdzie powstaje Clio. Czy Colt zapatrzy się na kuzyna? Raczej nie, chociaż wiadomo, że abyśmy mogli kupować auta taniej, muszą one współdzielić technologie, a tych nowy Mitsubishi Colt ma mieć na miarę czasów albo na miarę generation next.

Czy nowy Colt będzie wewnętrzną konkurencją dla modelu Space Star? Producent na kanibalizm wewnątrz marki by sobie nie pozwolił, ale naszym zdaniem po części tak się stanie. Powód jest prosty – „Interesuje mnie samochód do miasta. Może być wyższy lub niższy, byle był to Mitsubishi”.

Prezes wieńczy dzieło

Podsumowanie oddajmy prezesowi i dyrektorowi generalnemu Mitsubishi Motors Europe – Frankowi Krolowi. Powiedział on m.in.: – Wprowadzenie nowego hatchbacka COLT i zapowiadanego wcześniej nowego ASX-a, obok podstawowego modelu Space Star oraz elektrycznego i hybrydowego Eclipse Cross PHEV, znacznie poszerzy naszą ofertę dla klientów w 2023 roku. Mitsubishi Motors może poszczycić się długą historią w segmencie B, a oznaczenie COLT jest jej symbolem. Z niecierpliwością czekamy na nowy rozdział w historii Colta i marki Mitsubishi Motors w Europie.

Władysław Adamczyk

Mitsubishi Colt I generacji
Mitsubishi Colt I generacji
Poprzedni wpis Następny wpis