Obecnie okresowa wymiana opon weszła już kierowcom w nawyk i zawsze przed zima tworzą się kolejki przed warsztatami wulkanizacyjnymi. Ale czy sama wymiana opon wystarczy?

W zimie ubieramy cieplejsze kurtki, nosimy swetry i zimowe buty. Po prostu musimy się przystosować do innych warunków, a samo założenie innego obuwia nie wystarczy. Dlatego nie można zakładać, że sama wymiana opon w samochodzie poprawi zimową eksploatację. O czym warto pamiętać przypominają nam fachowcy z serwisów Mitsubishi grupy PGD

1. Zmień opony zimowe
Wprawdzie opony z letnich na zimowe zmienia większość kierowców, ale dla tych którzy twierdzą, że nie wyjeżdżają z miasta i ich samochód nie widzi śniegu, mamy dwa powody dlaczego opona zimowa ma przewagę nad stosowanymi w lecie:
Po pierwsze jest ona zbudowana z mieszanki gumowej, która nie twardnieje wraz ze spadkiem temperatury. Aby przekonać o tym niedowiarków mam propozycję, aby zwykłą gumkę do mazania ołówka włożyli do zamrażarki i po godzinie wyciągnęli i próbowali jej używać. Z pewnością stanie się twarda i nieprzydatna. W dużym uproszczeniu jest tak samo z oponami letnimi.
Drugim powodem, dla których należy stosować opony zimowe to kształt bieżnika. Na klockach bieżnika w oponach zimowych (w oponie letniej klocek to jednorodny kawałek gumy) nacięte są rowki tzw. lamele. Takie nacięcia sprawiają, że opona przez cały obrót styka się z podłożem jakąś krawędzią, a nie całą płaszczyzną. Robi to efekt „piły” która wrzyna się w materiał, jakim jest nawierzchnia drogi. Dodatkowo opona taka ulega podczas obrotu samooczyszczaniu ze śniegu.

2. Sprawdź zabezpieczenie korozyjne
Stały kontakt z drobinami żwiru i chemicznymi czynnikami którymi jest czyszczona jezdnia w lecie i w zimie, są efektem ubytków warstw ochronnych podwozia w trakcie eksploatacji . Aby zabezpieczyć podwozie przed działaniem szkodliwych warunków atmosferycznych i mechanicznych, które doprowadzają do powstania ognisk korozji, należy zlikwidować wszystkie ubytki. Brak reakcji może bowiem spowodować w przyszłości poważne konsekwencje, a kompleksowe naprawy podwozia są bardzo drogie.
Pierwszym ostrzeżeniem, że dzieje się coś złego jest… mycie podwozia i odkrycie uszkodzeń warstw zabezpieczenia fabrycznego. W przypadku konieczności zabezpieczenia nie warto wykonywać tego samodzielnie. Jeśli korozja już się pojawi, jest trudna do usunięcia, a przykrycie jej warstwą konserwacji niewiele zmieni. Aby zapobiec dalszemu procesowi korozji trzeba miejsce korozji najpierw oczyścić i zabezpieczyć preparatem, który będzie blokował jej dalszy rozwój, a dopiero następnie nałożyć na nią ochronne warstwy konserwujące.
Specjalizujące się w tym serwisy z grupy PGD, usługę konserwacji wykonują w w oparciu o produkty które cechuje długotrwała ochrona antykorozyjna, połączona z dużą odpornością na wysokie i niskie (poniżej 0° C) temperatury.

Usługa wykonana przez fachowców chroni podwozie również przed solą, kamieniem i gresem, a także wygłusza wnętrze pojazdu. Nie zawiera też związków kauczukopodobnych, co powoduje, że właściwości warstw ochronnych nie zmieniają się wraz z upływem czasu.
Spytaliśmy także specjalistę zajmującego się konserwacją dlaczego na różne samochody, różnie oddziaływuje utrata konserwacji podwozia
Odpowiedź była jednoznaczna – Rodzaj eksploatacji
Samochody osobowe są mniej narażone na gorsze warunki eksploatacji niż modele terenowe i dostawcze, ale i w wersjach osobowych inaczej kilkuletnia eksploatacja odbije się na modelu jeżdżącym w mieście, a inaczej w terenach podmiejskich. Dlatego też po kilku latach eksploatacji oraz kupując używany samochód należy bezwzględnie jechać do zakładu zajmującego się konserwacją i sprawdzić stan podwozia i nadkoli takich modeli.
Warto też pamiętać, że prawidłowa konserwacja przebiega w kilku punktach:
Mycie podwozia pod wysokim ciśnieniem
Dokładne wysuszenie całego podwozia w komorze lakierniczej aby nakładane preparaty mogły penetrować trudno dostępne miejsca.
Wstępne powlekanie miejsc skorodowanych preparatem, który będzie blokował dalszy rozwój korozji.
Nałożenie preparatów pod ciśnieniem ( dyszami do profili zamkniętych i ciśnieniowe zabezpieczenie płyty podwozia)

3. Sprawdź uszczelki i wycieraczki
W obydwu przypadkach mamy elementy gumowe, które ulegają uszkodzeniu wraz z wiekiem pojazdu i warunkami eksploatacji. Stąd też bez względu na wiek pojazdu w przypadku uszczelek w drzwiach należy je przemyć i nasączyć specjalnymi środkami. Nie tylko zapobiega to starzeniu gumy i jej pękaniu, ale także uniemożliwia przymarzniecie uszczelki do drzwi.
Zjawisko przymarzania uszczelki następuje głównie w starszych samochodach, gdzie ma dużego osłonięcia rantami drzwi otworów drzwiowych i w przypadku dużej wilgoci, mokrego śniegu lub deszczu możliwa jest styczność uszczelki z wodą. Po nocnych przymrozkach drzwi stają się zazwyczaj blokadą przymarzniętą do uszczelki.
W przypadku wycieraczki, jakiekolwiek pęknięcia lub nadwątlenia gumowego pióra spowodują rozmazywanie nieczystości na szybie. Zważywszy zaś na szybko zapadającą ciemność, dodatkowe pogarszanie sobie widoczności jest ograniczaniem swojego bezpieczeństwa. Dodatkowo wraz ze spadkiem temperatury, wadliwa guma pióra wycieraczki szybko ulegnie całkowitemu uszkodzeniu i może się okazać, że zastanie nas to np. podczas wyjazdu na ferie i będziemy musieli jechać do domu z uszkodzonymi wycieraczkami.

Dlatego wcześniej warto dokładnie sprawdzić wszystkie elementy i okres zimowy rozpocząć ze spokojną głową.

Więcej informacji na temat konserwacji podwozia udzielą poniższe serwisy. Dodatkowo podczas wizyty sprawdzą oni stan ogumienia i osprzętu:

  • Japan Motors, ul. Wyzwolenia 95, 43-300 Bielsko-Biała, telefon: (33) 827 00 30
  • Japan Motors, ul. Krasnobrodzka 5, (Trasa Toruńska przy rondzie Łabiszyńska), 03-214 Warszawa, telefon: (22) 510 00 30
  • Japan Motors, ul. Stawowa 2, 41-214 Sosnowiec, telefon: (32) 200 99 36
Poprzedni wpis Następny wpis