W dobie kryzysu wciąż jesteśmy zmuszani do szukania kompromisów. Dotyczy to również wyboru samochodu. Szukacie czegoś pomiędzy kompaktem a rosłym sedanem? Przyjrzycie się bliżej modelowi Linea.

Potrzebę produkcji tego typu aut zauważono już kilkanaście lat temu. Poprzednikami Linei są Siena oraz Albea. Co łączy te trzy modele? Z pewnością nie logo marki – na każdym aucie widnieje inne. Łączy je natomiast to, że są dostępne od Brazylii po Rosję. Jednym słowem, są to produkty globalne. Tego typu samochody cieszą się dużą popularnością w Ameryce Południowej, Europie Środkowo-Wschodniej, Rosji czy też Turcji, ale coraz śmielej poczynają sobie również na rynkach Europy Zachodniej.

Gdy odbierałem auto z parkingu dealera, od razu wiedziałem, które będę testował. Na bokach bordowej karoserii widniały srebrne napisy z nazwą modelu. Po odbiorze kluczyków i otwarciu drzwi moje nozdrza wypełnił charakterystyczny zapach nowości. Rzadko kiedy zdarza się, aby podczas testu zwiększyć przebieg auta kilkunastokrotnie – mnie się to udało, ponieważ przebieg w dniu odbioru wynosił zaledwie 58 km.

Grande…

Małe sedany w ciągu kilku lat urosły na tyle, że określenie “małe” przestaje do nich pasować. Bo jak nazwać małym sedanem samochód, który ma ponad 4,5 m i tylko nieznacznie ustępuje pod tym względem Toyocie Avensis czy Oplowi Vectrze?

Projektując Lineę, Fiat zrobił coś więcej niż tylko dobudowanie bagażnika do Grande Puntocała karoseria została stworzona niemal od podstaw. Wprawdzie przód auta jest niemal identyczny, ale tyły ze względu na rodzaj nadwozia są całkowicie inne. Sedan jest dłuższy od hatchbacka o 53 cm i szerszy o 4 cm. To efekt m.in. zwiększenia rozstawu osi o 9 cm.

Tym, czym Linea do siebie przekonuje, jest właśnie wygląd. Na tle konkurencji jest bardzo atrakcyjna stylistycznie, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to najładniejsze auto w tej klasie. Linia nadwozia jest spójna od przednich lamp aż po tylny zderzak.

Wnętrze

Zajmując miejsce za kierownicą Fiata, miałem wrażenie, że siedzę w większym i droższym aucie. Mam tu na myśli zarówno ilość miejsca, jak i jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza. Choć niektóre plastiki są dość twarde, całość wygląda atrakcyjnie.

Na dużą pochwałę zasługuje kierownica, która nie tylko wygląda atrakcyjnie, ale jest również wygodna. Każdy z Was wie, że kierownicę powinno trzymać się “za piętnaście trzecia”. Właśnie w tych miejscach wyprofilowano ją tak, że chcąc nie chcąc, zawsze trzymałem ręce właśnie w tej pozycji. Za kierownicą znajdują się zegary – skalę prędkościomierza oraz obrotomierza ozdobiono chromowanymi obwódkami. Stylu nie można im odmówić, ale czytelności już tak. Zegary są po prostu za małe.

W kierownicy znajdują się również przyciski do sterowania radiem. W testowanej wersji wyposażeniowej Dynamic kierownica oraz gałka zmiany biegów były obszyte skórą. W standardzie tej wersji dostajemy również manualną klimatyzację oraz system audio, obejmujący radioodtwarzacz z CD oraz 6 głośników.

W Linei siedzi się dość wysoko. Trudno uznać to za zaletę albo wadę, ale jest to fakt. Wnętrze testowanego egzemplarza wykończono szarą tapicerką o ciekawym wzorze. Przednie fotele są wygodne, chociaż w moim odczuciu oparcia powinny być odrobinę szersze. Mimo to po kilkugodzinnej jeździe nie czułem zmęczenia.

Mimo znacznych rozmiarów auta na tylnej kanapie usiądą wygodnie dwie osoby. Choć miejsca na nogi nie brakuje, dość nisko poprowadzona linia dachu skutkuje ograniczeniem miejsca nad głowami – przy moim wzroście 190 cm po prostu się tam nie mieszczę. Potencjalnym klientom raczej nie powinno to przeszkadzać, bo dzieci czy osoby o przeciętnym wzroście będą czuły się tam bardzo dobrze.

Po otwarciu klapy bagażnika ukazuje się przestrzeń  o pojemności 500 l. Może nie jest to rekord w klasie, ale wartość w zupełności wystarczająca, żeby spokojnie spakować się na weekendowy wyjazd czy większe zakupy. W razie potrzeby przewiezienia dłuższych przedmiotów z pomocą przychodzi składana (w stosunku 60/40) tylna kanapa.

Jak po linii…

Po przekręceniu kluczyka w zasadzie trudno odróżnić dźwięk silnika od świstu powietrza wydobywającego się z nawiewu. Dopiero po zmniejszeniu obrotów wentylatora do moich uszu dotarł delikatny szum czterocylindrowego benzynowca. Było to dobrze znane, sprawdzone wolnossące 1,4 o nieprzytłaczającej mocy 77 KM. Maksymalny moment napędowy również nie powala na kolana – 115 NM osiągane jest przy 3000 obr./min. Na papierze wygląda to przeciętnie i tak samo jeździ.

Niestety, dynamika Linei kończy się na nazwie wersji wyposażenia. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje długie 14,6 s, a prędkość maksymalna to zaledwie 165 km/h. Silnik na wyższych obrotach staje się dość głośny, a wydawany przez niego dźwięk skutecznie odstrasza od używania tego zakresu obrotów. Jednak gdy jedzie się żwawo, ale nie przekracza 3000 obr./min., we wnętrzu jest naprawdę cicho.

Przy stałej prędkości do 90 km/h do uszu dociera jedynie szum opon. Decydując się na tego typu samochód, oczekujemy sportowych osiągów lub rasowego brzmienia? Z pewnością nie. Myślę, że większe znaczenie ma ekonomia.

Gdy jeździłem w warszawskich korkach z włączoną klimatyzacją, niemożliwe było uzyskanie spalania mniejszego niż 8,8 l na setkę. Trochę lepiej sprawa wygląda na trasie – jadąc spokojnie, osiągnąłem rezultat 6,2 l/100 km. Średnie spalanie w całym teście wyniosło 7,9 l, przy przewadze jazdy miejskiej, czyli ogólnie nie jest źle.

Pewnie większość z Was spodziewa się po samochodzie tej klasy raczej miękkiego zawieszenia. Myślałem podobnie, jednak Linea zupełnie mnie zaskoczyła. Układ kierowniczy jest bezpośredni i całkiem ochoczo reaguje na polecenia kierowcy.

Na sprawne pokonywanie zakrętów pozwala również dość sztywno zestrojone zawieszenie, ale nie męczące na miejskich wybojach. Pokaźny rozstaw osi sprawia, że Linea sprawnie pokonuje długie nierówności i nie wykazuje tendencji do wzdłużnego kołysania długim nadwoziem. Całość nie tyle nastraja do sportowej jazdy, co daje poczucie bezpieczeństwa i pełnego panowania nad autem.

Dla rodziny

Dlaczego “małe sedany” cieszą się coraz większą popularnością? Ponieważ są relatywnie tanie w stosunku do tego, co oferują. Fiat Linea z silnikiem benzynowym 1,4 77 KM w testowanej wersji kosztuje już od 41 800 zł. Za tę kwotę otrzymujemy rodzinne, pakowne auto o atrakcyjnej stylistyce, ale z przeciętnymi osiągami. Jeżeli szukacie samochodu na codzienne dojazdy do pracy oraz weekendowe wypady z rodziną, Fiat Linea sprawdzi się w tej roli perfekcyjnie.

[plusminus]
+Ciekawa stylistyka
+Przestronne wnętrze i pojemny bagażnik
+Cena
+System audio
+Pewne prowadzenie
-Przeciętne osiągi
-Jakość wykończenia niektórych elementów wnętrza
[/plusminus]

Testowany egzemplarz: Fiat Linea 1,4 Dynamic

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: SOHC
Objętość skokowa: 1368 cm3
Stopień sprężania: 11,1
Moc maksymalna: 77 KM przy 6000 rpm
Moment maksymalny: 115 Nm przy 3000 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 56 KM/l
Skrzynia biegów: 5-stopniowa, ręczna
Typ napędu: Przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarczowe
Hamulce tylne: Bębnowe
Zawieszenie przednie: Kolumna McPhersona
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Układ kierowniczy: Wspomagany
Średnica zawracania: 10,5 m
Koła, ogumienie przednie: 185/65 R15
Koła, ogumienie tylne: 185/65 R15

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Sedan
Liczba drzwi: 4
Współczynnik oporu Cd (Cx): b.d.
Masa własna: 1160 kg
Stosunek masy do mocy: 15,1 kg/KM
Długość: 4560 mm
Szerokość: 1730 mm
Wysokość: 1494 mm
Rozstaw osi: 2603 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1473/1466 mm
Prześwit (przód/tył): b.d.
Pojemność zbiornika paliwa: 45 l
Pojemność bagażnika: 500/1175 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 460 kg
Maksymalna masa holowanej przyczepy: 1200 kg

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 14,6 s
Prędkość maksymalna: 165 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 8,2 l/100 km 8,8 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 5,2 l/100 km 6,2 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 6,3 l/100 km 7,9 l/100 km
Emisja CO2: 148 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: b.d.

Cena

Testowany egzemplarz: 44 500 zł
Model od: 41 800 zł
Wersja silnikowa od: 39 300 zł
Poprzedni wpis Następny wpis