Ford E-Transit wywołał duże zainteresowanie klientów. Najbardziej interesujące dla wszystkich były użyteczność jako samochodu dostawczego i komfort dla kierowcy. Sprawdziliśmy te dane i… są więcej niż zadowalające.
Ford E-Transit – elektryczne oblicze dostawczego Transita.
To co jest najważniejsze w każdym samochodzie dostawczym to przestrzeń ładunkowa. W wersji E-Transit nie zmieniła się ona względem tradycyjnego Transita. Po otwarciu tylnych, dwuskrzydłowych drzwi, które otwierają się pod kątem 180 stopni z ogranicznikiem przy 90 stopniach, zobaczymy przestrzeń ładunkową o pojemności do 15,1 metra sześciennego. Jego ładowność w przypadku podwozia z kabiną serii 425 (bez zabudowy) wynosi do 1 990 kilogramów.
Wszystko to dzięki bateriom umieszczonym płasko pod podłogą. Co ważne, zastosowane baterie o pojemności 67 kWh (pojemność użytkowa) zapewniają równowagę między kosztami, a zasięgiem. Z badań Forda wynika też, że wpływ ładunku na zasięg samochodu jest niewielki, co oznacza, że kierowcy wykorzystujący do maksimum przestrzeń ładunkową nie muszą się martwić o pokonywanie dłuższych tras. Tak więc zasięg samochodu wynoszący od 240 do 311 kilometrów (zależy od wersji), będzie zapewne spełniał wymagania każdego klienta.
Ford E-Transit – komfort godny elektrycznej limuzyny
To co zaskakuje w tym modelu i zmienia wyobrażenia o samochodach dostawczych, to wyposażenie nowego modelu. Wszystkie przednie fotele są podgrzewane i wyposażone w funkcję przypominania o konieczności zapięcia pasów bezpieczeństwa. Fotel kierowcy jest regulowany w czterech kierunkach, a dodatkowo ma regulację odcinka lędźwiowego. W samochodzie zastosowano też elementy, które nie są często spotykane w wersjach dostawczych. To m.in.
- automatyczna klimatyzacja EATC,
- uruchamianie pojazdu przyciskiem Ford Power,
- zestaw głośnomówiący Bluetooth,
- funkcja wzywania pomocy,
- ulepszone sterowanie głosowe, a także sterowanie z kierownicy.
- podłączenie urządzeń w ramach Android Auto oraz Apple CarPlay
Ponadto, E-Transit ma też wbudowaną nawigację satelitarną, oraz system dostarczania informacji o natężeniu ruchu. W tym kontekście warto zauważyć, że samochód automatycznie wyznacza trasę z uwzględnieniem zasięgu pojazdu.

Elektronika – pomoc w pracy
Elektryczny samochód dostawczy Forda stworzono z myślą o ułatwieniu codziennej pracy kierowcy i flot samochodowych. Dlatego też SYNC 4 pozwala zaplanować harmonogram ładowań samochodu w konkretnych godzinach. W ramach tej funkcji można także ustawić określoną temperaturę w kabinie samochodu, dzięki czemu kierowca na początku pracy wsiada do naładowanego i przygotowanego do pracy samochodu.
W tym zakresie Ford rekomenduje ustawienie zdarzeń ładowania tak, aby kończyły się one tuż przed rozpoczęciem pracy. To najbardziej efektywna metoda w zakresie funkcjonalności i zasięgu samochodu.
Ford E-Transit jest skomunikowany ze światem za pomocą aplikacji FordPass Pro. Pozwala ona na monitorowanie 12 pojazdów, w tym 5 w czasie rzeczywistym. Za pomocą aplikacji można też otrzymywać powiadomienia o statusie samochodu oraz otrzymywać alerty na jego temat. Za jej pomocą można także otwierać i zamykać samochód z dowolnego miejsca na ziemi.
A zakres bezpieczeństwa?
Pod tym względem Ford E-Transit jest numerem jeden. W wersji dostępnej w Polsce jest cały zestaw systemów bezpieczeństwa. Najważniejsze z nich to:
- system zapobiegania kolizjom (Collision Mitigation System) z funkcją automatycznego hamowania (Active Braking).
- układ wspomagania awaryjnego hamowania (EBA),
- funkcja ostrzegania o hamowaniu awaryjnym (EBW).
- elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy (ESC),
- układ poprawiający stabilność na zakrętach (CC),
- układ ułatwiający ruszanie pod górę (HSA),
- tempomat.
Bogate wyposażenie E-Transita obejmuje także asystentów w zakresie przewożonego ładunku – system kontroli obciążenia pojazdu (LAC) oraz system kontroli ryzyka wywrócenia pojazdu (RSC).
Wszelkie manewry parkingowe wspierają czujniki parkowania – zarówno z przodu, jak i tyłu.
