Rozsądna cena, bogate wyposażenie, oszczędny silnik i prosta konstrukcja to mieszanka składników do przepisu na idealny samochód na lata. To też najprostszy opis Hyundaia Elantry, który po ostatnim liftingu wygląda dość kontrowersyjnie, ale jest jeszcze lepszy.
Przeciętny polski klient prywatny kupuje auto kompaktowe z przeciętnym silnikiem benzynowym za około 70-80 tys. zł. Takich propozycji na rynku jest bardzo dużo, a jedną z mniej znanych jest Hyundai Elantra. Globalnie hit, w Europie margines. Dlaczego?
Odpowiedz jest prosta – to sedan. W segmencie C naturalnym wyborem pozostaje hatchback ze swoją praktycznością. Jednak ten typ nadwozia musi mieścić się w pewnych normach, które ustala rynek. Elantra nie.
Auto jest projektowane w Azji – nie w Europie jak Hyundai i30 – a główne rynki zbytu to Azja i USA. Jest więc zupełnie oderwany od europejskich standardów. Nie tylko nie wykorzystano ładnej linii nadwozia do stworzenia liftbacka z potężną klapą, ale nawet nie wykorzystano podzespołów modelu i30. Konstrukcyjnie auta nie maja ze sobą nic wspólnego.
Wnętrze większe niż w tradycyjnym kompakcie
Rozstaw osi Elantry jest o 50 mm dłuższy, a całe nadwozie na długość przerasta nawet i30 Wagon. Dzięki temu w kabinie uzyskano przestrzeń znacznie większą niż przewiduje norma w segmencie C i porównywalną z kilkoma modelami klasy średniej. Zarówno z przodu jak i z tyłu pasażerowie siedzą w komfortowych warunkach, bo w przeciwieństwie do europejskich kompaktów, Elantra nie jest samochodem 2+2 lecz na prawdę 4-miejscowym (z homologacją 5-miejscową rzecz jasna).
Nie tylko przestrzeń w kabinie, ale i w bagażniku może przypaść do gustu. Jego pojemność to 458 litrów, ale… niestety nie pakuje się go tak łatwo jak hatchbacka. Trudniej też przewieźć szafkę, nawet po rozłożeniu siedzeń. Jednak jeśli trzeba włożyć coś długiego i płaskiego, Elantra może śmiało konkurować z i30 w wersji kombi.
Bagażnik ma jeszcze dwie drobne wady – klapa nie podnosi się do góry gdy zwolni się zamek. A gdy się ją zamyka, trzeba wziąć pod uwagę głęboko wnikające zawiasy. Brzmi to źle, ale przeszkadza tak naprawdę rzadko.
Zmieniona deska rozdzielcza na plus
Kolejny obszar, który nie jest spójny z modelem i30 to kokpit. Zmieniono go przy okazji liftingu. Wygląda inaczej, jest bardziej konserwatywny, nie ma dużego tabletu, ale po liftingu pojawił się nowy, kolorowy ekran z „europejskim” interfejsem. Jest też aplikacja Car Play do łączności z iPhonem.
Z modeli europejskich zapożyczono kierownicę, a konkretnie jej układ przycisków. Bardziej logiczny, łatwiejszy w obsłudze. Czytelniejsze są też wskaźniki. Natomiast nie zmieniły się materiały, w większości twarde, co z reguły w testach ocenia się negatywnie. Moim zdaniem jeśli twardo nie jest tam, gdzie opiera się łokcie, to jest OK.
Ogólnie wybierając Elantrę zamiast i30 otrzymuje się więcej samochodu, również więcej wyposażenia, ale o tym później. Ceną za to jest nieeuropejskie wykonanie i koncepcja. Oferty te więc pod żadnym pozorem się nie wykluczają, ale uzupełniają. Tym bardziej, że i w technice są wyraźnie różnice.
Samochód o jakim marzysz
Podwozie Elantry nie ma z tyłu zawieszenia wielowahaczowego lecz belkę skrętną. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że całość po liftingu zestrojono sztywniej. Elantra prowadzi się zwyczajnie, pewnie na wprost, również przy wysokich prędkościach, ale za dynamiczną jazdą w zakrętach nie przepada. W ogóle brak jej sportowego zacięcia. Wyraźnie też odstaje komfortem resorowania od i30. Moja sugestia: jeśli wam na tym zależy, to kupując Elantrę nie dokopujecie większych obręczy kół.
Oferta silników jest zupełnie inna niż i30. Mamy tu tylko jeden motor, benzynowy i wolnossący, bez turbo, bezpośredniego wtrysku paliwa, filtra GPF czy koła dwumasowego. To zupełne przeciwieństwo silników Hyundaia i30.
Z pojemności 1,6 litra uzyskano rozsądne 128 KM mocy i trochę skromne 155 Nm momentu. Na tle jednostek doładowanych wygląda to dość słabo, ale Elantra ma lepsze osiągi niż i30 1.0 T-GDI. Wymaga tylko kręcenia w górną partię obrotów jeśli oczekujecie dobrego przyspieszenia. Oczywiście jest wówczas głośno.
Jeśli natomiast lubicie niskie rewiry, to 1.6 MPI spisuje się wyśmienicie. Nawet jazda z obrotami na poziomie 1000-1200 nie sprawia mu problemu. Co prawda powstają nieduże wibracje, ale to wartości zupełnie niedostępne dla mniejszych jednostek turbo. Przyspieszenie z takiego poziomu też jest leniwe, ale płynne.
W praktyce jadąc z prędkością 50-60 km/h można wybrać 4, 5 lub 6 bieg. Bez znaczenia. Już od 70 km/h można włączyć szóstkę i zapomnieć o skrzyni biegów. Swoją drogą pracująca poprawnie, z odpowiednio precyzyjnym mechanizmem. Do całkowitego uwolnienia się od obowiązku zmiany biegów trzeba niewiele – 4500 zł dopłaty za automat. Prosty, hydrokinetyczny, z sześcioma przełożeniami.
Zużycie paliwa wprost szokuje!
Tyle tylko, że najpewniej nie uzyskacie tak rewelacyjnych wyników spalania jak ja w teście z manualem. Mając już spore dostarczenie z autami i tak byłem zaskoczony. 7 l na autostradzie oraz 4,5 l na drodze krajowej to prawdziwa rewelacja. W mieście nie sposób przekroczyć 6 l/100 km.
Trudno znaleźć porównywalnie oszczędne auto tej klasy z silnikiem o podobnej mocy. Co ciekawe, Elantra z tym silnikiem i skrzynią manualną jest oszczędniejsza niż testowana przeze mnie dwa lata temu z dieslem i automatem, a także równie oszczędna jak hybrydowy Ioniq. Szach i mat!
Rozsądny podział na wersje wyposażenia
Hyundai Elantra jest oferowany w czterech standardach wyposażenia, które można rozumieć następująco: Comfort Plus dla flot, Comfort dla niewymagających klientów, Style dla wymagających klientów, a Premium dla osób nie lubiących przepłacać za segment i bogate wyposażenie.
Tak po prawdzie, wersja Comfort za 75 900 zł jest już dobrze wyposażonym samochodem, który na pokładzie ma wszystko czego trzeba. Jest dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, radio z 7-calowym ekranem i bluetooth, czujniki parkowania z tyłu, kamera cofania czy aluminiowe felgi.
Testowe auto w specyfikacji Style za 84 900 zł ma dodatkowo reflektory diodowe (niedostępne przed liftingiem), bezkluczykowy dostęp, podgrzewaną kierownicę i fotele (również jako opcja za 1000 zł do wersji Comfort), czujniki parkowania z przodu i tempomat.
Standard Premium obejmuje m.in automatyczną skrzynię biegów, skórzaną tapicerkę, wentylowane przednie fotele z elektryczną regulacją fotela kierowcy czy podgrzewane tylne siedzenia, a z zakresu bezpieczeństwa także ostrzeganie o samochodach w martwym polu i ostrzeganie o ruchu poprzecznym podczas cofania. Kosztuje 102 400 zł więc mniej niż najtańsze auta segmentu D, które z powodzeniem może zastąpić.
Bo tak po prawdzie to Elantra postawiona obok takich samochodów w niższych standardach wyposażenia nie wygląda na auto ani tańsze ani też mniejsze. I choć po faceliftingu przedni pas prezentuje się moim zdaniem kiepsko, to biorąc wszystkie za i przeciw i dzieląc to przez cenę, trudno o bardziej rozsądną i uczciwą ofertę na duży, rodzinny lub służbowy samochód.
Silnik i napęd: |
||
---|---|---|
Układ i doładowanie: | R4 | |
Rodzaj paliwa: | benzyna | |
Ustawienie: | poprzeczne | |
Rozrząd: | DOHC | |
Objętość skokowa: | 1591 cm3 | |
Moc maksymalna: | 128 KM przy 6300 obr./min | |
Moment maksymalny: | 155 Nm przy 4850 obr./min | |
Skrzynia biegów: | 6-biegowa, manualna | |
Typ napędu: | przedni | |
Hamulce przednie: | tarczowe, wentylowane | |
Hamulce tylne: | tarczowe | |
Zawieszenie przednie: | kolumny MacPherson | |
Zawieszenie tylne: | belka skrętna | |
Koła, ogumienie: | 225/45 R17 | |
Masy i wymiary: |
||
Typ nadwozia: | sedan | |
Liczba drzwi: | 4 | |
Masa własna: | od 1225 kg | |
Ładowność: | 545 kg | |
Długość: | 4620 mm | |
Szerokość: | 1800 mm | |
Wysokość: | 1450 mm | |
Rozstaw osi: | 2700 mm | |
Pojemność zbiornika paliwa: | 50 l | |
Pojemność bagażnika: | 458 l | |
Osiągi: | ||
Katalogowo: | Pomiar własny: | |
Przyspieszenie 0-100 km/h: | 10,1 s | |
Prędkość maksymalna: | 200 km/h | |
Zużycie paliwa (miasto): | — | 6,0 l/100 km |
Zużycie paliwa (trasa): | — | 4,5 l/100 km |
Zużycie paliwa (mieszane): | 6,7-6,9 l/100 km | 5,8 l/100 km |
Zużycie paliwa (autostrada): | — | 7,0 l/100 km |
Emisja CO2: | 151-157 g/km | |
Test zderzeniowy Euro NCAP: | nie testowana | |
Cena: | ||
Model od: | 64 900 zł | |
Wersja testowa od: | 84 900 zł |