Mitsubishi PHEV i fotowoltaika – krok do darmowej jazdy

Grafika przewodnia outlander phev i fotowoltaika hellovolt v1

W ostatnim okresie pojawiła się oferta „5% upustu na instalację fotowoltaiczną hellovolt” dla każdego kto zakupił model Mitsubishi Outlander PHEV”. Sprawdziliśmy jak działa symbioza fotowoltaiki i modeli PHEV.

Jak działa układ fotowoltaiczny?

Głównym elementem instalacji są ogniwa fotowoltaiczne. Są one połączone w moduły fotowoltaiczne, zwane panelami. To w nich zachodzi zjawisko fotowoltaiczne, dzięki czemu energia ze słońca jest przekształcana w prąd stały.

Powstały w ten sposób prąd jest przekazywany do falownika, który przekształca go na prąd zmienny cechujący się parametrami umożliwiającymi doprowadzenie go do domowego gniazdka. W efekcie mamy „darmowy prąd” w naszych gniazdkach, gdyż nie pobieramy go z sieci energetycznej.

A gdy mamy „za dużo” lub „za mało” energii?

Zakładając panele fotowoltaiczne montowany jest w naszym gospodarstwie domowym licznik dwukierunkowy. Dokonuje on pomiarów zliczając energię elektryczną wyprodukowaną przez naszą instalację i oddaną do sieci, a także pobraną z sieci energetycznej. W trakcie eksploatacji zdarza się bowiem, że energii wytworzonej przez naszą mikroelektrownię będzie za dużo (głównie latam, gdy są dłuższe dni i mniejsze zapotrzebowanie na energię) lub za mało w stosunku do naszego zapotrzebowania. W pierwszym przypadku nadmiar energii zostaje przekazany do sieci energetycznej. My możemy darmowo odebrać w późniejszym terminie 80% wyprodukowanej przez nas energii. Jeżeli wykorzystamy nadwyżkę którą oddaliśmy, dopiero wówczas płacimy za 1kWh jakbyśmy nie posiadali paneli.

Tak więc wszystko zależy jak dużą mamy instalację i jakie zapotrzebowanie prądu w gospodarstwie.

A jak wygląda eksploatacja modelu PHEV?

Ponieważ przeciętnie samochodem pokonujemy dziennie ok 50 km, w przypadku Outlandera PHEV możemy jechać wyłącznie na silniku elektrycznym. Bateria 13,6 kWh pozwala bowiem na pokonanie w trybie elektrycznym ponad 50 km (zużycie 20 kWh/100 km daje zasięg ok 65 km).

W związku z możliwością ładowania baterii z domowego gniazdka 230V (tradycyjny koszt ok 55 gr za 1kWh, a w przypadku paneli fotowoltaicznych nawet 0zł) i zużycia na 100 km ok 19-20 kWh, możemy przyjąć, że koszt przejazdu 100 km to ok 10-11 zł, a w przypadku instalacji fotowoltaicznej bliski 0zł (sporadyczne włączenie silnika benzynowego zależy od warunków pogodowych). Po powrocie do domu znowu podłączamy model do prądu i… rano ponownie jedziemy jak modelem którym jazda nic nie kosztuje.

Jeżeli zaś chcemy jechać na wakacje, czy na narty, samochód bezproblemowo dojedzie wszędzie jak klasyczna wersja spalinowa, gdyż prąd będzie wytwarzał generator napędzany przez silnik spalinowy

Obserwuj nas na Youtube

[youtube_videos]

Może Cię zainteresować

20 sierpnia, 2026

Suzuki e VITARA to pierwszy w pełni elektryczny SUV marki i pierwszy model Suzuki z dwusilnikowym napędem na cztery koła ALLGRIP-e. Na naszym blogu opisywaliśmy (...)

19 sierpnia, 2026

Cupra Leon Sportstourer mieści do 620 litrów bagażu, a flagowa wersja VZ przyspiesza od 0 do 100 km/h w niecałe 5 sekund. To kombi stworzone (...)

18 sierpnia, 2026

Polscy kierowcy chcą jeździć na prądzie, ale bez wtyczki, planowania tras i zmiany nawyków. Tak wynika z ogólnopolskiego raportu MG Motor „Pragmatyczna rewolucja”, zrealizowanego przez (...)