Formularz kontaktowy

Zostaw swoje dane
i umów się na jazdę próbną

  lub
Facebook


Najnowszy film
Nowy Fiat Panda Cross 4×4 1.3 MultiJet [wideotest]

Fiat Panda Cross, taki jakiego widzicie na zdjęciach kosztuje 70 tys. zł. To dużo jak na samochód segmentu A. Jednak nie można go porównywać w ten sposób, ponieważ Panda Cross spełnia zupełnie inną funkcję i do tego, do czego ją stworzono jest znakomicie przygotowana. Przekonajcie się sami.

Wyobraźcie sobie, że chcielibyście kupić możliwie najtańszy samochód terenowy, ale nie chcielibyście rezygnować z codziennej praktyczności i chcielibyście, aby auto było tanie w eksploatacji. Do wyboru macie dwie opcje. Możecie kupić prawdziwą terenówkę, taką jak Suzuki Jimny, fantastyczną na bezdrożach, ale wymagającą pewnych wyrzeczeń podczas jazdy po szosie, niezbyt dynamiczną, raczej niekomfortową, a w dodatku dostępną tylko w wersji benzynowej. Możecie też kupić rosyjską Ładę Nivę, ale wtedy powyższe negatywne cechy trzeba pomnożyć przez minimum 2. Pewną opcją jest kompaktowy crossover, ale niestety są to samochody dość drogie, jeśli mają mieć napęd 4×4. W dodatku ich terenowa dzielność pozostawia wiele do życzenia. Tak czy inaczej, trzeba z czegoś zrezygnować, coś poświęcić lub zapłacić dużo pieniędzy. I w tym momencie pojawia się opcja numer 3, jedyna na rynku – Fiat Panda Cross.

Nazwać Fiata Pandę Cross prawdziwym samochodem terenowym jest sporym nadużyciem, ale kto nie przekonał się o jego możliwościach nie powinien zabierać głosu w ich ocenie. Napęd 4×4 to nie wszystko, co dołożono do tego modelu. Panda Cross wywodzi się w prostej linii z już dzielnego auta jakim jest Fiat Panda 4×4, ale ten jest jeszcze bardziej terenowy. I ktoś mógłby powiedzieć, że łączna powierzchnia karoserii obłożona czarnymi plastikami nie stanowi o możliwościach Pandy Cross, ale w praktyce te plastiki sprawdzają się znakomicie. Poruszanie się wąskimi, leśnymi drogami to nic innego jak obdzieranie auta z lakieru. W Pandzie Cross większość gałęzi ociera się o osłony z czarnego i srebrnego tworzywa, a przedni pas jest niemal całkowicie chroniony przed zarysowaniami czy nawet uderzeniami kamieni. Wygląd to już kwestia gustu, a reakcje ludzi są różne. Jedni twierdzą, że Panda Cross wygląda karykaturalnie, inni oglądają się za nią i nie mogą oderwać wzroku.

Fiat Panda Cross to nie tylko zmiany wyglądu, ale i funkcji. Z założenia nie jest już typowym, miejskim samochodem segmentu A, ale ma być dzielniejsza w terenie od Pandy 4×4 więc zmodyfikowano kilka elementów. Czerwone, rzucające się w oczy ucha holownicze z przodu są bardzo przydatne w najtrudniejszych sytuacjach i stanowią część pakietu offroadowego, składającego się również ze stalowych płyt chroniących zespół napędowy, wyższego zawieszenia o bardziej miękkiej charakterystyce i kół o większym rozmiarze, z oponami całorocznymi Goodyear Vector 4Seasons. Napęd tylnej osi realizuje sprzęgło wielopłytkowe, czyli rozwiązanie najprostsze z możliwych, a wspomaganiem jest układ kontroli trakcji ELD, skalibrowany tak, by działał jak elektroniczna blokada dyferencjałów. Systemem napędowym zarządza pokrętło Terrain Control, którego w Pandzie 4×4 nie było. Zniknął natomiast przycisk uruchamiający ELD, ponieważ położenie selektora Terrain Control w tryb terenowy automatycznie włącza blokady. Ma też funkcję kontroli prędkości zjazdu na wzniesieniach. Poza tym, tryb terenowy zmienia reakcję pedału gazu na nieco opóźnioną, by można było dokładnie dozować siłę napędową na koła.

Omawiany przełącznik Terrain Control i brak przycisku włączającego ELD to nie jedyne zmiany jakie zaszły wewnątrz – jest ich znacznie więcej. Przeprojektowano tunel środkowy, pojawiły się też nowe materiały. Na desce rozdzielczej miejsce czarnych plastików zajęły srebrne, mniej brudzące się i odporne na zarysowania. Nie widać też na nich kurzu. Kolorystyka wnętrza już nie odpowiada kolorowi nadwozia, lecz zawsze jest brązowo-miedziana w wersji Cross. Dotyczy to zarówno całego panelu deski rozdzielczej jak i wstawek ze skóry na boczkach drzwi, a także obiciach foteli i kanapy.

Wnętrze jako całość nie różni się zasadniczo od standardowego Fiata Pandy. Pomieści czterech pasażerów, ale żaden z nich nie będzie podróżował w wyjątkowo komfortowych warunkach. Na tylnej kanapie jest dość ciasno, a i z przodu brakuje przestrzeni na kolana zarówno wysokiego kierowcy jak i pasażera. Nie do końca przemyślano też funkcjonalność. Brakuje takich drobiazgów jak miejsce na kubek z kawą – ten przy dźwigni zmiany biegów nie spełnia swojej roli. Brakuje większych kieszeni w drzwiach, a zamykanego schowka przed pasażerem nie da się otworzyć jeśli obok kierowcy ktoś siedzi. Szkoda też, że nie ma podłokietnika dla kierowcy, nawet za dopłatą. Błogosławieństwem jest ogromna półka przed pasażerem, która mieści w zasadzie wszystko. Plusem jest też bagażnik o pojemności 225 litrów, do którego dostęp realizuje ogromny i dobrze ukształtowany otwór wsadowy.

Panda Cross oferuje też bogate wyposażenie seryjne, m. in. automatyczną klimatyzację, regulację wysokości fotela kierowcy, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, radioodtwarzacz. Za takie rarytasy jak ogrzewana przednia szyba i fotele trzeba dopłacić, ale dodatki kosztują niewiele. Oba te elementu kosztują łącznie 1000 zł.

Mimo pewnych braków we wnętrzu, jazda Pandą Cross należy do przyjemnych. Może pozycja za kierownicą nie jest najwygodniejsza, ale rekompensatą jest lekkość z jaką obsługuje się wszystkie mechanizmy. Układ kierowniczy w trybie City pracuje tak, że można skręcać czy parkować przysłowiowym paluszkiem. Dźwignia zmiany biegów praktycznie nie stawia żadnego oporu. Silnik jest tak skalibrowany, że jeszcze przed włączeniem sprzęgła sam podnosi obroty po to, by nie gasł podczas ruszania. Swoją drogą, wysokoprężna jednostka napędowa 1.3 MultiJet II parametrami odpowiada wymaganiom stawianym Pandzie Cross. Moc 80 KM jest w zupełności wystarczająca by dynamicznie poruszać się po mieście czy nawet w trasie, nie brakuje przyspieszenia i elastyczności, a i w terenie nigdy nie zabraknie momentu obrotowego, którego wartość maksymalna to 190 Nm. Jedyne czego nie lubi silnik to zbyt niskie obroty, o czym informuje pasażerów wibracjami przenoszonymi na nadwozie. Zadowala się za to skromnymi ilościami paliwa. Średnie zużycie w teście wyniosło 5,2 l/100 km, w mieście trudno przekroczyć 5,5 l/100 km. Ostra jazda w terenie kończy się zużyciem paliwa na poziomie 6,0 l/100 km.

Zanim jednak przejdziemy do jazdy w terenie, warto zwrócić uwagę na fakt, że miękkie i długoskokowe zawieszenie Pandy Cross rewelacyjnie sprawdza się na szosie i w mieście. Znakomicie łagodzi wstrząsy, które mogłyby wywoływać duże nierówności, płynnie przejeżdża przez garby, studzienki, a nawet progi zwalniające najeżdżane ze zbyt dużą prędkością. Krawężniki to również dla zawieszenia gratka. Jednak prawdziwe oblicze Pandy Corss poznacie zjeżdżając z dróg utwardzonych.

Na bezdrożach Panda Cross zaskoczy nawet najbardziej zatwardziałych konserwatystów samochodów terenowych. Podjeżdża z łatwością pod ogromne wzniesienia wyglądając przy tym jak mała, górska kozica, podskakując i lawirując pomiędzy drzewami. Nie ma w takich warunkach problemów z trakcją dzięki miękkiemu zawieszeniu i dobrze działającemu napędowi na cztery koła. Pomaga pierwszy bieg o bardzo niskim przełożeniu. Poza tym, Panda świetnie radzi sobie na dużych nierównościach terenu, gdzie osie mocno się krzyżują. Nie ma problemów z kątami natarcia i zejścia, które wynoszą odpowiednio 24 i 31 stopni. To wartości, których brakuje dużo droższym crossoverom. Nie boi się również wody, ponieważ wlot powietrza do silnika umieszczono na wysokości aż 739 mm, co oczywiście nie oznacza, że do tej wartości można brodzić. Jednak szybki przejazd przez ogromne kałuże czy rzeczki to nie jest coś, czego trzeba się obawiać. Warto też wspomnieć o wysokim umieszczeniu turbosprężarki, w zasadzie na poziomie wlotu powietrza

Jedyną pułapką, z którą Panda Cross raczej sobie nie poradzi to przeszkody błotne, zwłaszcza wypełnione gęstą mazią koleiny. Mimo wszystko opony nie mają wystarczająco ostrej rzeźby bieżnika by skutecznie oczyszczać się z błota, a gdy samochód zaczyna się zapadać, prześwit wynoszący 158 mm to jednak za mało. Panda szybko zwiśnie na brzuchu i stanie bezradna. I w tym momencie cieszy fakt umieszczenia bardzo solidnych, czerwonych uchwytów do holowania. To drobiazg, ale w terenie jest podstawą.

Fiat Panda Cross świetnie sprawdza się jako proste auto terenowe nie wymagające wyrzeczeń. Jest tylko jeden problem, który można jednak przełamać – cena. Wynosi ona 70 200 zł w wersji z silnikiem Diesla lub 67 200 zł w wersji benzynowej. To ponad dwa razy więcej niż trzeba zapłacić za zwykłą Pandę, ale z drugiej strony o wiele mniej niż wymagałby zakup samochodu o podobnej sprawności w terenie. Jest najbardziej wszechstronnym autem w tym skromnym segmencie. By przekonać się do Pandy Cross koniecznie trzeba ją sprawdzić osobiście. Efekt pozytywnego zaskoczenia, zwłaszcza dla osób lubiących zjechać z wytyczonych szlaków jest murowany.

Komfortowe zawieszenie
Silnik i skrzynia biegów
Właściwości terenowe
Dobry dostęp do bagażnika
Bogate wyposażenie
Jakość wykonania
Ciasne wnętrze
Wysoki hałas przy większych prędkościach
Stosunkowo wysoka cena

Testowany egzemplarz: Fiat Panda Cross (2015) 1.3 MultiJet

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4, turbodoładowanie
Rodzaj paliwa: Olej napędowy
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1248 cm3
Moc maksymalna: 80 KM przy 4000 rpm
Moment maksymalny: 190 Nm przy 1500 rpm
Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna
Typ napędu: 4×4 dołączany automatycznie
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Kolumna MacPhersona
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Średnica zawracania: 9,7 m
Koła, ogumienie przednie: 185/65 R15
Koła, ogumienie tylne: 185/65 R15

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Hatchback/crossover
Liczba drzwi: 5
Masa własna: 1115 kg
Długość: 3705 mm
Szerokość: 1662 mm
Wysokość: 1657 mm
Rozstaw osi: 2300 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 37 l
Pojemność bagażnika: 225 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 420 kg

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 14,3 s
Prędkość maksymalna: 160 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 5,0 l/100 km 5,5 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 4,6 l/100 km 4,7 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 4,7 l/100 km 5,2 l/100 km
Emisja CO2: 125 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: 4 gwiazdki

Cena

Testowany egzemplarz: 73 800 zł
Model od: 67 200 zł
Wersja silnikowa od: 70 200 zł


Wróć