Najnowszy film
Nowy Seat Leon z bliska – detale, które docenicie, a nie widać ich na zdjęciach

IMG_20200128_191921784

Wygląd i dane techniczne czwartej generacji kompaktowego Seata nie są już tajemnicą. Nowy Leon zachował charakter, praktyczność i sporo uroku poprzednika stając się przy tym bardziej dojrzałym i dopracowanym autem, co widać szczególnie w elementach wyposażenia oraz przemyślanych detalach, które umilą życie kierowcy i pasażerom.

Podczas oficjalnej prezentacji, która miała miejsce 28 stycznia 2020 roku w hiszpańskim Martorell, większość dziennikarzy skupiała się nie na nadwoziu, lecz wnętrzu nowego Leona. Nic dziwnego, gdyż to właśnie kabina przeszła największą przemianę. Jest nie tylko bardziej przestronna, co zawdzięczamy z jednej strony rozstawowi osi zwiększonemu o 5 mm, a z drugiej nowemu układowi elementów wnętrza, ale i znacznie lepiej wykonana.

IMG_20200128_203507906

fot. Aleksander Ruciński

Minimalistyczna stylistyka kokpitu dobrze trafia w obecnie panujące trendy, które ponad klasyczne przyciski i pokrętła stawiają dotykowe ekrany. Ten w Leonie w zależności od wersji może mieć 8,25 lub 10,25 cala przekątnej. Poza sterowaniem głosem i gestami system oferuje także trójwymiarową nawigację, czy kompatybilność z Apple CarPlay (bezprzewodowo) oraz Android Auto (z użyciem przewodu). Sam system działa płynnie, a wyświetlany obraz charakteryzuje się wysoką jakością.

Wysoka jakość to zresztą domena całej kabiny nowego Leona. Zastosowane materiały oraz ich wykończenie sprawiają znacznie lepsze wrażenie niż w poprzedniku. Wszystko jest solidnie zmontowane i ergonomiczne, co w połączeniu z bogatym wyposażeniem i ciekawymi dodatkami sprawia, że wnętrze nowego Leona jest miejscem, w którym chce się przebywać.

IMG_20200128_194706955

fot. Aleksander Ruciński

Producent zastosował tu kilka rozwiązań, które, choć niewidoczne na pierwszy rzut oka, zdobędą uznanie użytkowników. Przykład? Chociażby mocowanie fotelika isofix w przednim fotelu pasażera. To jeden z nielicznych samochodów segmentu C, który takie rozwiązanie oferuje.

Idąc dalej, warto wspomnieć również o standardowych nawiewach na tylną kanapę. Niestety w dobie redukcji masy i poszukiwania oszczędności, wielu producentów rezygnuje z kratek w tylnej części nadwozia, często prowadząc kanały wentylacyjne pod przednimi fotelami. Hiszpanie natomiast nie tylko pozostawili to rozwiązanie, ale i spięli je z trzecią strefą klimatyzacji dostępną w bogatszych wersjach wyposażenia. Oznacza to, że pasażerowie tylnej kanapy będą mogli regulować temperaturę niezależnie od kierowcy. Jeszcze niedawno była to opcja zarezerwowana wyłącznie dla wyższych segmentów rynku.

Inną ciekawostką jest system ostrzegania o obiektach w martwym polu, który w nowym Leonie działa w bardzo specyficzny i widowiskowy sposób. Hiszpanie nie zdecydowali się bowiem na klasyczną, pomarańczową diodę zamontowaną w lusterku lub jego okolicy. Zamiast tego postanowili wykorzystać system nastrojowego oświetlenia wnętrza. Gdy w martwym polu pojawi się jakiś obiekt, część listwy świetlnej zamontowanej na drzwiach kierowcy płynnie zmieni barwę na pomarańczową.

IMG_20200128_203158415

fot. Aleksander Ruciński

Iluminacji jest zresztą więcej i dostrzeżemy je już po otwarciu drzwi. Seat wzorem wielu marek premium zastosował niewielkie projektory, które witają kierowcę hiszpańskim pozdrowieniem „Hola!”. Zbędny gadżet? Może i tak, ale jakże miły i zachęcający do zajęcia miejsca w kabinie, czy żegnający swojego właściciela po wyjściu z kabiny.

Wnętrze Leona może być także niezłym centrum rozrywki. Wszystko za sprawą opcjonalnego, stałego połączenia z internetem, które umożliwia nie tylko komunikację ze światem zewnętrznym, ale i zdalne sprawdzanie statusu pojazdu, gdy jesteśmy poza nim. Za pośrednictwem aplikacji Seat Connect dostępnej na smartfony będziemy mogli sprawdzić m.in. ilość paliwa, zdalnie odblokować zamki, czy włączyć oświetlenie. Wszystko to składa się na obraz najbardziej zaawansowanego technologiczne modelu w historii marki.

Pozostaje mieć nadzieję, że jazda będzie równie przyjemna jak dotychczasowe, statyczne doświadczenia z nową, czwartą już generacją Leona. Aby się o tym przekonać, musimy jednak jeszcze trochę poczekać. Auto pojawi się bowiem w salonach nie wcześniej niż w drugim kwartale 2020 roku.



Wróć