Formularz kontaktowy

Zostaw swoje dane
i umów się na jazdę próbną

  lub
Facebook


Najnowszy film
O co chodzi z normą WLTP i dlaczego… nic nie zmieni?

Hyundai i30 N test (5)

Od 1 września 2018 roku każdy niezarejestrowany samochód dostępny u dilerów musi zostać homologowany według nowego cyklu pomiaru zużycia paliwa WLTP. W praktyce podawane przez producentów spalanie ma być bliższe rzeczywistości. Ja jednak mam lepszą propozycję.

Co to jest WLTP?

WLTP (World Harmonized Light Wehicle Test Procedure) to zupełnie nowy proces badania zużycia paliwa, który zastępuje znany od 1992 roku NEDC. Na ten drugi narzekali klienci, ponieważ był mocno nierealny. Faktem jest, że auto w najbardziej ekonomicznej wersji wyposażenia, postawione na stanowisku badawczym, przygotowane wcześniej do testu zużycia paliwa i jadące z różnymi prędkościami (średnia 34 km/h), osiąganymi po nienaturalnie długim czasie, będzie potrzebowało mniej paliwa niż… w zwykłym ruchu drogowym.

Dlatego w życie wchodzi nowa procedura, która sprawia, że badane auto porusza się z wyższą średnią prędkością wynoszącą 46,6 km/h! Tak, to nie pomyłka. Całość badania trwa o 10 minut dłużej, skrócono czas postoju, a także obniżono temperaturę do 14 stopni Celsjusza. Efekt? Wyższe zużycie paliwa dla tego samego typu samochodu. Efekt dla klienta? W zasadzie żaden. Dlaczego?

Ponieważ nie ma jednego profilu kierowcy i nie ma takich samych warunków jazdy. Owszem, wyniki podawane przez producentów można ze sobą porównywać, ale nic ponadto. W praktyce zawsze będą inne niż uzyskiwane w realnym ruchu drogowym. Więcej. Różnice są także pomiędzy kierowcami różniącymi się między sobą stylem życia i pracy.

DSC01102

Zużycie paliwa może się różnić pomiędzy dużym i małym miastem, a także będzie zależne od pory dnia. Moja kilkuletnia praktyka i doświadczenie z setkami aut nauczyły mnie, że podróżowanie po Warszawie poza godzinami szczytu przynosi zużycie paliwa porównywalne ze spalaniem w trasie na drodze krajowej. Inaczej wygląda jazda w korku, która potrafi zwielokrotnić wynik.

Zużycie paliwa jest tak subiektywne, że inne osiągnie osoba, która jeździ po mieście regularnie (np. kurier czy listonosz), gasząc i uruchamiając silnik wiele razy w ciągu dnia, a zupełnie inne taka, która ma do przejechania po tym samym mieście, tym samym samochodem dystans 4 km do pracy i po ośmiu godzinach wraca tą samą trasą, a auto jest uruchamiane tylko dwukrotnie w ciągu dnia.

Nie ma też jednej trasy. Jadąc z miasta na wschód można mieć inne zużycie paliwa wyjeżdżając o tej samej porze, tym samym autem, z tego samego miasta na zachód. Kiedy zatem można mówić o jednym profilu i jednych warunkach? Wyłącznie podczas jazdy ze stałą prędkością!

Bez tytułu

Chcesz wiedzieć ile paliwa zużywa samochód? Czytaj testy na tym blogu!

Testy publikowane na tym blogu obejmują poza moją subiektywną opinią także badanie zużycia paliwa. Co prawda nie mamy urządzenia mierzącego co do miligrama ilości paliwa podawanej do układu wtryskowego, ale zawsze staram się przeprowadzać dwa proste badania, a wyniki odczytane z komputera pokładowego weryfikuję ze swoją wiedzą na temat przekłamań komputerów konkretnych marek.

Ford-Ka_plus-2017-1600-1d

Dwie próby zużycia paliwa można więc w moich testach na tym blogu uznać za wiarygodne i miarodajne. Pierwsza to próba przy stałej prędkości 90 km/h wykonywana dwukrotnie na obwodnicy miasta w dwóch kierunkach, by wyeliminować błąd pomiaru ze względu na nachylenie terenu oraz kierunek wiatru. Druga próba jest identyczna, ale wykonana już przy prędkości 140 km/h. Dlaczego akurat te dwie prędkości?

Próba przy 90 km/h jest odpowiednikiem jazdy pozamiejskiej. Oczywiście podróżując drogą krajową można, nawet trzymając się ściśle ograniczeń prędkości, przejechać ze średnią prędkością 60 km/h, a inną 80 km/h. Wszystko jest zależne od tego przez ile miejscowości przejedziecie. I właśnie po to, by wyeliminować ten czynnik, wszystkie auta są badane przeze mnie przy 90 km/h, czyli w maksymalnie niekorzystnych warunkach. Im niższa jest średnia prędkość, tym niższe zużycie paliwa. Tylko dla samochodów z dużymi silnikami jest odwrotnie, ale dla takich przeprowadzam oddzielne próby i orientacyjne wyniki spalania na drodze krajowej podaję w tekście. Efekt jest taki, że jeżeli podaję zużycie paliwa np. 5,4 l/100 km, to jadąc drogą krajową, zgodnie z przepisami możecie uzyskać lepszy wynik, ale raczej nie wyższy*.

Prędkość 140 km/h traktuję z kolei jako z jednej strony maksymalną, a z drugiej najbardziej sensowną na polskiej autostradzie. Jako że z takich dróg korzystacie coraz częściej, macie możliwość sprawdzenia ile będzie was kosztować podróż np. z  Poznania do Warszawy czy z Warszawy do Gdańska. Jeżeli nie przekroczycie 140 km/h, to na pewno wasze auto identyczne jak testowe nie spali więcej paliwa niż podaję w teście. Pod warunkiem, że bierzecie pod uwagę podróż w obie strony.

Ford Galaxy - test PGD (5)

Przy okazji wspomnę spalaniu w tzw. cyklu miejskim. Z reguły zużycie paliwa sprawdzam podróżując po 30-tysięcznej aglomeracji i jej przedmieściach. Jednak zawsze powinniście traktować podane w teście wyniki jako orientacyjne. Natomiast doświadczenie z różnymi samochodami nauczyło mnie, że spalanie w mieście prawie nigdy nie jest wyższe niż spalanie przy prędkości 140 km/h. Zazwyczaj jest to około 70-80 proc. wyniku przy prędkości 140 km/h. Zatem jeżeli podaję wynik dla prędkości 140 km/h na przykład 9,5 l/100 km, to zazwyczaj spalanie w jeździe miejskiej** nie powinno przekroczyć 7-8 l/100 km, a tylko w wyjątkowo niekorzystnych warunkach (duże korki) może dojść do wartości 9,5 l/100 km.

Powyższe uwagi nie dotyczą samochodów hybrydowych, ponieważ ich specyficzna konstrukcja powoduje, że niektóre są wybitnie ekonomiczne w mieście, ale bardzo paliwożerne na autostradzie. Inne z kolei potrafią wprost zaszokować spalaniem poza miastem. Na przykład Mitsubishi Outlander PHEV pochłania bardzo dużo paliwa przy prędkości 140 km/h, ale podróżując na krótkich, pozamiejskich dystansach do osiągnięcia są wartości podawane w katalogu, czyli rzędu 2 l/100 km. Pod warunkiem, że naładowaliście wcześniej baterię.

Podsumowując – bazuj na naszych danych testowych

Czy to będzie cykl NEDC czy WLTP, podawane przez producentów spalanie dotyczy procedury, której szczegółów albo nie znacie, albo nie odtworzycie w warunkach rzeczywistych, zatem nie jest to dla was żadną informacją. Wszystko zależy od stylu jazdy, warunków drogowych, a także pory dnia i pogody, a nawet konkretnego dnia tygodnia. Dlatego jeżeli chcecie poznać rzeczywiste spalanie, które po zakupie auta będziecie mogli potwierdzić we własnym zakresie, nie ucząc się na pamięć jakiejkolwiek procedury, czytajcie testy publikowane na blogu Grupy PGD.

*nie dotyczy samochodów z silnikami o pojemności od ok. 3,0 l w górę i wyposażonych w automatyczną skrzynię biegów z konwerterem momentu obrotowego.

**dotyczy jazdy ciągłej na dystansie kilkunastu kilometrów na rozgrzanym silniku



Wróć