[wpis]Nissan GT-R[/wpis]
Świat motoryzacji ma już taką naturę, że jedne firmy produkują lepsze, inne nieco gorsze samochody. Choć doczekaliśmy czasów, w których standardy jakości aut są do siebie zbliżone, to nadal istnieją firmy cieszące się większym lub mniejszym uznaniem klienteli.
Zdarza się jednak, że tę – nazwijmy to – równowagę w świecie motoryzacji raz na jakiś czas zaburza producent, który wprowadza na rynek samochód tak dobry, że konkurencja zaciska zęby z zazdrości.
Takim producentem okazał się Nissan, wprowadzając model GT-R. Wywołał on zamieszanie w klasie samochodów, w której trwa największy wyścig o uznanie klienta oraz mediów. Wyścig dosłownie i w przenośni, ponieważ tylko tutaj najważniejszymi kryteriami są moc, właściwości jezdne i duże prędkości.
Co sprawiło, że Nissan GT-R jest równie dobry (jeśli nie lepszy) na torze wyścigowym jak konkurencja wiodąca prym przez kilka ubiegłych dziesięcioleci?
Nissan uzbroił model GT-R w 3,8-litrowy silnik V6 z podwójnym doładowaniem, który rozwija moc 530 KM oraz moment obrotowy 612 Nm. Od roku 2012 dostępna jest wzmocniona wersja (550 KM i 632 Nm) z usztywnionym nadwoziem.
Zautomatyzowana skrzynia biegów zmienia przełożenia w błyskawicznym tempie. W dodatku jest ona umieszczona z tyłu dla lepszego rozkładu masy. GT-R ma więc odpowiedni zespół napędowy, by zdeklasować rywali. A co z przeniesieniem napędu?
Ten jest jeszcze bardziej znaczący podczas kręcenia najlepszych czasów na torze. Napęd jest przenoszony na cztery koła. Genialny system stabilizacji toru jazdy to połączenie elektroniki hamulców i dyferencjałów. GT-R zestrojono tak, by od pierwszych nanosekund redukował podsterowność. Dzięki temu samochód sunie jak po szynach. System ten można wyłączyć, a wtedy GT-R zmienia się już w prawdziwą bestię.
Nissan GT-R to również wspaniała wyścigowa maszyna, co niejednokrotnie udowodniono w wyścigach GT i wyścigach 24-godzinnych.
Osiągi? 3 s do setki i 315 km/h prędkości maksymalnej. Szukasz ekstremalnie szybkiego auta, którym mógłbyś zawstydzić kierowców Porsche lub Ferrari? Nissan ma dla Ciebie propozycję. Supersportowy wóz w wersji Black Edition w salonie PGD kosztuje 438 700 zł.



