Nowe Suzuki S-Cross test

Kto wejrzał w głąb swoich myśli dotyczących oczekiwań wobec auta typu crossover? Tak w głąb to zapewne niewiele osób. Samochód albo nam się podoba, albo nie i na tym kończą się nasze rozmyślania. Test, jakiemu poddaliśmy nowe Suzuki S-Cross, skłonił nas do własnego głębszego spojrzenia i sprecyzowania preferencji kierowcy. Czy będą odosobnione, czy wręcz przeciwnie?

Suzuki SX4 S-Cross było doskonale przyjęte przez klientów. Chwalono je za przestronne wnętrze, za doskonałą poręczność oraz za ekonomiczną eksploatację na trasie i w ruchu miejskim. Wielokrotne jeżdżąc tym modelem, zawsze podkreślałem, że jest stworzony z myślą o tym, aby to kierowca czuł się usatysfakcjonowany.

Gdy na przełomie listopada i grudnia 2021 zaprezentowano nowe Suzuki S-Cross, wyobrażenia o „modelu stworzonym wg odczuć kierowcy” wkroczyły w nową erę. Oto wrażenia po pierwszym tysiącu kilometrów za kierownicą nowego Suzuki S-Cross.

Nadwozie – tchnienie nowego stylu

Model Suzuki Across, który prezentowaliśmy latem 2021, wydawał się ideałem stylu SUV. Duże gabaryty, kubistyczna bryła nadwozia, idealne proporcje, a także wąskie reflektory, nadawały modelowi cechy macho kipiącego nowymi technologiami.

Na tle tego olbrzyma pozostałe modele Suzuki wydawały się delikatnymi zabawkami. Nowe Suzuki S-Cross ma jednak stylizację przejętą od modelu Across, przez co wydaje się jego mniejszym wcieleniem.

Z przodu przemawiają za tym pozioma pokrywa silnika, pionowa osłona chłodnicy i wąskie reflektory LED Hi/Low (światła mijania i drogowe w wersji LED to standard w każdej wersji wyposażenia).

Z boku, charakter tamtego modelu przypominają kwadratowe nadkola. Zapewniają one poczucie solidności atletycznego nadwozia, a przy tym są wizytówką terenowego stylu (kwadratowe nadkola to znak rozpoznawczy JEEP’a)

Z tyłu mamy zaś dużą powierzchnię metalową, lampy zespolone na krańcach nadwozia i poziomą listwę świetlną poszerzającą nadwozie.
Dodatkowo osłona chłodnicy wykonana jest w kolorze fortepianowej czerni, a grill otrzymał logo marki estetycznie wkomponowane w chromowaną listwę.

Wszystko to robi wrażenie stabilnego crossovera, który ma cechy dostojeństwa.

Warto też zauważyć, że ten efektowny model, mimo wizualnie większego nadwozia, ma te same wymiary jak dotychczasowa wersja. Mamy więc długość 4300 mm, szerokość 1785 mm, wysokość 1585 mm, a prześwit wynosi 175 mm.

Wnętrze – zmiany w trójwymiarze

Po otwarciu drzwi zobaczymy, że nowe Suzuki S-Cross ma całkowicie przeprojektowane wnętrze. Pierwsze na co warto zwrócić uwagę to szeroki kokpit utrzymany w trójwymiarowej stylistyce. Dzięki falistej linii poprowadzonej na całej długości deski rozdzielczej, obszerna kabina sprawia wrażenie jeszcze większej. O zaawansowaniu technicznym świadczy nowoczesny, 9-calowy ekran dotykowy obsługujący bezprzewodową łączność ze smartfonem i prezentujący informacje dotyczące stanu auta.
Co ważne, w Suzuki S-Cross już od drugiego poziomu wyposażenia mamy automatyczną klimatyzację dwustrefową.

Uwagę zwracają też ergonomiczne fotele. Są one tapicerowane po bokach syntetyczną skórą, a na środku mają materię w charakterystyczne sploty. Ta tapicerka dodatkowo podkreśla naturę auta, który nie boi się przygód.

Warto również zwrócić uwagę na tylne miejsca siedzące. W wersjach Premium, Elegance i Elegance Sun dostępne jest regulowanie oparcia tylnej kanapy. Taka regulacja oparcia tylnej kanapy (są dwie pozycje oparcia) pozwala zwiększyć komfort jazdy lub zmaksymalizować przestrzeń ładunkową.

Bagażnik – prosta forma i duża użyteczność

W przypadku przestrzeni bagażowej w wielu modelach mamy przerost formy nad użytecznością. Co z tego, że kufer ma dużą pojemność, skoro liczne załamania ograniczają możliwości ładunkowe. Możemy wówczas przewieźć sporo piasku, ale walizki nie wpakujemy, gdyż ograniczą to ścianki boczne.

W prezentowanym Suzuki S-Cross jest inaczej. Bagażnik o pojemności 430 litrów ma idealnie proste ściany boczne (dodatkowo są dwie kieszenie po obu stronach). Pozwala to umieścić w bagażniku przedmioty o różnych gabarytach.

Dodatkowo tylne oparcie jest dzielone w proporcji 60:40. Po złożeniu oparcia, przestrzeń bagażowa zwiększa się do 1230 litrów. Atutem jest też system wyjmowanej, podwójnej podłogi w przestrzeni ładunkowej, co pozwala skutecznie zwiększyć możliwości transportowe.

W efekcie, imponujący przedział bagażowy i przestronna kabina zapewniają komfort dla całej rodziny zarówno podczas codziennych, krótkich podróży jak i dalszych wyjazdów.

Układ multimedialny – potężny krok naprzód

Dotychczas modele Suzuki były wyposażone w układ multimedialny, którego znakiem rozpoznawczym był 7 calowy ekran menu podzielony na cztery obszary. Układ multimedialny w nowym Suzuki S-CROSS to prawdziwa rewolucja.

Jest on wyposażony w stację multimedialną z 9-calowym ekranem dotykowym, rozpoznawaniem poleceń głosowych, zestawem głośnomówiącym Bluetooth oraz technologią łączności Apple CarPlay i Android Auto.
Standardowe rozwiązania obejmują tuner radiowy oraz możliwość podłączenia zewnętrznych nośników muzyki czy plików filmowych (np. przez port USB). Wyświetlacz prezentuje również komunikaty dotyczące zużycia paliwa, zasięgu, stanu pracy systemu mild hybrid (SHVS) czy ostrzeżeń. Na ekranie można także obserwować obraz z kamery cofania i tylnych czujników parkingowych oraz widok z kamer z lotu ptaka.

Silnik– układ mild hybrid, czyli dobrego zawodnika się nie zmienia

O ile karoseria i wnętrze to całkowita nowość, o tyle układ napędowy jest ten sam co w poprzednim modelu. Turbodoładowana jednostka zapewnia moc 129 KM przy 5500 obr/min i 235 Nm maksymalnego momentu obrotowego, dostępnego już przy 2000 obr./min (stała wartość do 3000 obr/min). Turbodoładowanie podczas normalnej jazdy ma domyślnie zamknięty zawór regulacji ciśnienia, zapewniając błyskawiczną reakcję na działania kierowcy. Otwiera się natomiast podczas jazdy ze stałą prędkością, aby zminimalizować zużycie paliwa. Układ bezpośredniego wtrysku korzysta z siedmiootworowych dysz wtryskiwaczy, które podają paliwo pod zwiększonym ciśnieniem i zapewniają jego wysoką atomizację.
Dzięki dodatkowym rozwiązaniom, jak podwyższony stopień sprężania, zmienne fazy rozrządu zaworów dolotowych (VVT) i układ recyrkulacji spalin (EGR), silnik ten zapewnia dynamiczną i oszczędna jazdę.

Zastosowany układ typu „mild hybrid” obejmuje – oprócz opisanego, turbodoładowanego silnika benzynowy 1.4 BOOSTERJET – zintegrowany 48-woltowy starter/generator ISG 10 kW (ISG – Integrated Starter Generator) wspomagający silnik momentem obrotowym (50 Nm), akumulator litowo-jonowy (48V) oraz przetwornicę (48V do 12V).

Najważniejsze cechy tego systemu to zupełnie nowe funkcje uzupełniania i kompensowania momentu obrotowego, które wykorzystują urządzenie ISG pracujące w trybie silnika elektrycznego do zwiększania momentu obrotowego podczas ruszania i przyspieszania (urządzenie pracuje również jako alternator i rozrusznik). System posiada również nową funkcję wspomagania biegu jałowego, która eliminuje zużycie paliwa podczas wytracania prędkości.
W chwili hamowania następuje rekuperacja i akumulator litowo-jonowy jest doładowywany.

Nowe Suzuki S-Cross, czyli wnioski z eksploatacji

Tyle technicznych rozwiązań. Jeszcze lepiej wygląda praktyka. Jeżeli jedziemy delikatnie (nie wolno, ale delikatnie, czyli spokojnie i bez gwałtownych naciśnięć na pedał gazu) Suzuki S-Cross jedzie płynnie i oszczędnie. Jak sprawdzaliśmy w mieście, uzyskanie średniego zużycia paliwa 6,4 l/100 km nie było żadnym problemem (dane katalogowe – 5,9 – 6,1 l/100 km). Także podczas spokojnej jazdy na trasie Kraków-Nowy Targ-Krościenko-Mszana Dolna-Kraków zużycie paliwa wynoszące 5,1 l/100 km jest wartością w zupełności zadowalającą (dane katalogowe to 4,7 – 4,8 l/100 km).
Gdy jednak potrzebujemy jechać szybko, wystarczy jednie nacisnąć pedał gazu i samochód ochoczo przyspiesza (dane katalogowe: przyspieszenie 9,5 sek, prędkość maks. -195 km/h), ale apetyt na paliwo nadal jest umiarkowany. Jak sprawdzaliśmy podczas szybkiego przejazdu na trasie Warszawa – Kraków ze średnią prędkością 90 km/h, zużycie wyniosło 6,7 l/100 km (wg danych katalogowych 5,9 – 6,0 l/100km). W samochodzie były w czasie jazdy cztery dorosłe osoby.

Warto też zwrócić uwagę na dobry komfort akustyczny podczas jazdy. Z prędkością jazdy 130 km/h we wnętrzu nie słychać szumu wiatru opływającego karoserię, czy szumu opon.

Szczególowy Cennik Suzuki S-Cross

Suzuki Safety Support – czyli najwyższy poziom bezpieczeństwa

Nowy S-CROSS jest wyposażony w system Suzuki Safety Support wykorzystujący kamery i czujniki, aby pomóc kierowcy w bezpiecznym prowadzeniu auta. Oto co oferuje Suzuki S-Cross:

  • Dual Sensor Brake Support (DSBS)

Podczas jazdy system DSBS wykorzystuje kamerę jednoobiektywową i czujnik laserowy. Dzięki nim wykrywa pojazd lub pieszego przed samochodem. W przypadku ryzyka kolizji ostrzega kierowcę lub inicjuje automatyczne hamowanie, w zależności od sytuacji.

  • Tempomat adaptacyjny ACC z funkcją Stop & Go

Adaptacyjny tempomat ACC pomaga utrzymywać zadaną prędkość, zachowując jednocześnie ustaloną odległość od poprzedzającego pojazdu.

  • Kamery 360

Widok 360 stopni zapewnia kierowcy dodatkowe bezpieczeństwo i wygodę. Cztery kamery (przednia, tylna i po obu bokach) tworzą różne widoki na 9-calowym wyświetlaczu w kabinie, w tym widok 3D przydatny przy ruszaniu lub widok z lotu ptaka ułatwiający parkowanie.

Inne systemy wsparcia kierowcy w nowym Suzuki S-CROSS:

  • LDW (Lane Departure Warning – ostrzeganie o zjeżdżaniu z pasa ruchu)
  • LDP (Lane Departure Prevention – przeciwdziałanie zjeżdżaniu z pasa ruchu)
  • Weaving alert (ostrzeganie o niestabilności kierunku jazdy)
  • TSR (Traffic Sign Recognition – rozpoznawanie znaków drogowych)
  • BSM (Blind Spot Monitor – monitorowanie martwych pól widoczności)
  • HHC (Hill Hold Control – wspomaganie ruszania na wzniesieniu)
  • RCTA (Rear Cross Traffic Alert – ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu)

Co zatem przemawia za samochodem Crossover?

Po teście Suzuki S-Cross zauważyliśmy cechy, które dają pozytywne odczucia. Oto nasze typy:
Z pewnością sylwetka modelu, która łączy efektowny, masywny styl z elegancją i prestiżem. Atutem jest też wnętrze z bogatym wyposażeniem i dobrymi materiałami wykończeniowymi. Na uwagę zasługuje także silnik, który łączy ekonomiczną eksploatację, ale nie pozbawia nas dynamiki.
Na koniec warto wspomnieć o wyposażeniu we wszystkie najnowsze osiągnięcia bezpieczeństwa.
Czy Twoje odczucia są identyczne możesz sprawdzić podczas jazd testowych. Umów się na jazdę.

Bogusław Korzeniowski

Nowe Suzuki S-Cross test

 

Poprzedni wpis Następny wpis