Sportowe podsumowanie listopada (2011)

[wpis]PWRC – Rajd Wielkiej Brytanii 2011 (Mitsubishi)[/wpis]

Michał Kościuszko na długo zapamięta lekcję cierpliwości, jaką dały mu walijskie leśne odcinki specjalne. Polak wystartował z nadziejami na tytuł wicemistrzowski w klasyfikacji samochodów produkcyjnych – PWRC. Tracił tylko 6 punktów do Patrika Flodina, wicelidera klasyfikacji. Jednak Michał był realistą i choć miał szansę na drugie miejsce, za cel postawił sobie ukończenie sezonu na podium.

Załoga Mitsubishi Lancera Evo X konsekwentnie realizowała swój cel i na koniec drugiego dnia Michał Kościuszko i Maciej Szczepaniak zostali sklasyfikowani na drugim miejscu w klasie. A raczej zostaliby, gdyby nie ogromny pech na odcinku dojazdowym do serwisu. Trzy kilometry przed celem zastrajkowała elektronika samochodu i załoga została zmuszona do skorzystania z SupeRally. Oznaczało to spadek na 10. pozycję z doliczoną 10-minutową karą.

fot. Robert Tuchowski
fot. Robert Tuchowski

Niemal zupełnie bez motywacji Michał trzeciego dnia ruszył na odcinki… Zrozpaczony mówił:

[cytat]Ten defekt spowodował, że nasze marzenia o miejscu na podium w klasyfikacji końcowej w tym momencie są prawie równe zeru.[/cytat]

Jednak jak się okazało po raz kolejny, rajdy samochodowe to zupełnie nieprzewidywalny sport. Michał jechał bezbłędnie i szalenie szybko, a jego rywale odpadali z rajdu jeden za drugim, jakby los uśmiechnął się do Polaka. Ostatniego dnia wygrał 5 z 6 odcinków specjalnych. Na ostatniej próbie rolował Benito Guerra i do szczęścia (drugiego miejsca zapewniającego trzecie w klasyfikacji sezonu) zabrakło jednej pozycji.

fot. Robert Tuchowski
fot. Robert Tuchowski

I tym razem szczęście było po stronie Michała. Po rajdzie, na końcowym badaniu kontrolnym, zbadano samochód załogi Martin Semerad i Michal Ernst. Zawieszenie Lancera Evo IX nie było zgodne z homologacją. Tym samym Martin Semerad został wykluczony, tracąc drugie miejsce w rundzie i trzecie w końcowej punktacji PWRC. Michał na pewno wyciągnął odpowiednie wnioski, a taka lekcja cierpliwości zostanie w pamięci do końca życia.
[cytat]Jak pokazał Rajd Wielkiej Brytanii, walka do końca się opłaca. Trzeba wierzyć w sukces do ostatniego kilometra.[/cytat]

Michał Kościuszko, kierowca Mitsubishi Lancer Evo X, trzeci w klasyfikacji PWRC 2011

Obserwuj nas na Youtube

[youtube_videos]

Może Cię zainteresować

20 sierpnia, 2026

Suzuki e VITARA to pierwszy w pełni elektryczny SUV marki i pierwszy model Suzuki z dwusilnikowym napędem na cztery koła ALLGRIP-e. Na naszym blogu opisywaliśmy (...)

19 sierpnia, 2026

Cupra Leon Sportstourer mieści do 620 litrów bagażu, a flagowa wersja VZ przyspiesza od 0 do 100 km/h w niecałe 5 sekund. To kombi stworzone (...)

18 sierpnia, 2026

Polscy kierowcy chcą jeździć na prądzie, ale bez wtyczki, planowania tras i zmiany nawyków. Tak wynika z ogólnopolskiego raportu MG Motor „Pragmatyczna rewolucja”, zrealizowanego przez (...)