[wpis]FIA GT1 World Championship – San Luis 2011 – sobota (Nissan)[/wpis]
Co prawda liderzy serii – Michael Krumm i Lucas Luhr w Nissanie GT-R GT1 – wygrali kwalifikacje w piątek, ale już podczas startu w wyścigu kwalifikacyjnym dali się wyprzedzić (konkretnie Krumm) Buurmanowi jadącemu w Corvette zespołu Exim.
Powoli, ale jednak czerwony Chevrolet odjeżdżał, aż zyskał przewagę 5 sekund na Krummem. Wkrótce Niemiec zjechał do boksów, a jego miejsce zajął Lucas Luhr. Bruuman na torze przebywał jeszcze dwa okrążenia, a potem za kierownicą zasiadł brat Nicky’ego Pastorelliego – Francesco.
Holender przez resztę wyścigu starał się utrzymywać przewagę nad czarnym Nissanem zespołu JR Motorsport. Udało mu się to, ale na linii mety różnica między samochodami wynosiła tylko 0,3 s.
Już tradycyjnie do mety musiał nie dojechać któryś z Fordów. Tym razem padło na oba wozy zespołu Marc VDS. Do pechowców dołączyła też druga załoga JR Motorsport. Na szczęście najsłabsza ekipa w stawce – Belgian Racing – w komplecie ujrzała flagę w biało-czarną szachownicę. Niestety nie udało się im zapunktować.
Po nieudanych wyścigach w Chinach znacznie lepiej poszło ekipie All-Inkl.com. Nicky Pastorelli z Dominikiem Schwagerem dojechali na trzecim miejscu, choć niewiele brakowało, a na końcu wyścigu straciliby tę pozycję. Zarówno Schwager, jak i później Pastorelli utrzymywali wysokie tempo, ale pod koniec zawodów na sile przybrał tradycyjny problem Lamborghini, czyli szybko zużywające się opony. Przez te kłopoty o mały włos Pastorelliego wyprzedziłby Catsburg.
Nieco bardziej z tyłu rozgrywała się walka o tytuły mistrzowskie w zespołach, a walczyły ze sobą Hexis i Young Driver, czyli dwie ekipy ścigające się Astonami Martinami. Lepszy wynik (i punkty) uzyskali Muller z Enge, zajmując piąte miejsce.
Już po pierwszym wyścigu tytuł mistrzowski zapewnił sobie duet Krumm/Luhr w Nissanie GT-R GT1 zespołu JR Motorsport.


