Najnowszy film
Nowy Ford Puma: powrót do starej nazwy w nowym wydaniu

2019_FORD_PUMA_ST-Line_11

Ford Puma to małe coupé z lat 90., które zniknęło z rynku 18 lat temu. Po tym czasie nazwa trochę zapomniana dojrzała do nowego wydania tego samochodu. Teraz jest crossoverem.

Na razie Ford tylko pokazał ten samochód i nie zdradził jeszcze wszystkiego na jego temat. Nie znamy choćby wymiarów, ale wiadomo, że podwozie zaczerpnięto z Fiesty, że ma ok. 4 m długości, a silniki także pochodzą z tego modelu. Do napędu wykorzystano bowiem benzynową jednostkę 1.0 EcoBoost. Słabszą o mocy 125 KM, mocniejszą 155 KM.  Warto tu jednak zaznaczyć, że Puma jako drugi SUV po Kudze, otrzymała system mild hybrid z instalacją 48V.

Pod maską pojawiło się urządzenie BISG, czyli rozrusznik-generator, który umożliwia magazynowanie energii odzyskiwanej podczas wytracania prędkości, a którą następnie można wykorzystywać do ładowania zestawu akumulatorów litowo-jonowych. Jednocześnie dostarcza o 50 proc. więcej momentu obrotowego w niskim zakresie obrotów, niż robiłby to sam silnik benzynowy, oraz podnosi maksymalną wartość momentu o 20 Nm.

2019_FORD_PUMA_ST-Line_03B

Puma nie dostała i nie dostanie napędu na cztery koła, jak na przykład Ford EcoSport.

Wygląd? W mojej opinii przynajmniej atrakcyjny, z przednim pasem bardzo nawiązującym do starej Pumy. Auto ma dwubryłowe nadwozie z wysoko poprowadzoną linią okien i niskimi szybami bocznymi. To lubię. Duże obręcze kół (nawet do 19 cali) i spory prześwit wpisują się w najnowsze trendy.

Mam wrażenie, że obecnie trendem jest też zaproponowanie czegoś zupełnie nowego, czego nie ma konkurencja. I Puma ma coś takiego.

2019_FORD_PUMA_ST-Line_06A

Wnętrze jest jakby kopią Fiesty, co dotyczy zwłaszcza deski rozdzielczej. Miejmy nadzieję, że jest nieco przestronniejsze z tyłu, bo Fieście trochę brakuje do konkurencji i przede wszystkim do swobodnego użytkowania. Tak samo jak miejsca w bagażniku, ale tu akurat mamy pewność, że jest lepiej.

Dzięki rozwiązaniu o nazwie Magic Box, bagażnik Pumy ma aż 456 litrów. Po złożeniu tylnych foteli, praktyczny przedział bagażowy pomieści bagaż o wymiarach 112 x 97 x 43 cm. I nie jest to sztucznie, lecz całkiem sprytnie podniesiona wartość. Magic Box to coś, co zastąpiło wnękę na koło dojazdowe, a jest praktycznym rozwiązaniem do przewozu dużych lub brudnych rzeczy. Cały bajer polega na głębokości wnęki, jej 80-litrowej pojemności oraz możliwości spuszczenia z niej wody. Tak! Jak w zlewie. Jeśli nabrudzicie w środku, wystarczy spłukać wodą i odkręcić korek. Wymiary tej wnęki to 763 x 752 x 305 mm. Jednak po zamknięciu klapy bagażnika (również bezdotykowo) przewieziecie w niej przedmiot o wysokości 1150 mm.

Co więcej, producent zadbał o to, by można było z tego łatwo korzystać. Dlatego zastosował specjalne blokady dla podwójnej podłogi, którą można podnieść i w tej pozycji pozostawić. A to jeszcze nie wszystko, bo roleta bagażnika została zintegrowana z pokrywą, co oznacza, że po otwarciu klapy unosi się razem z nią. Dzięki swej elastycznej konstrukcji (w przeciwieństwie do tradycyjnej półki), po zamknięciu pokrywy bagażnika roleta może się odkształcać pod naciskiem większych ładunków, które wystają powyżej jej normalnego położenia.

Nowy Ford Puma oferuje także klientom system Ford Co-Pilot 360, który zapewnia ochronę, wspomaga kierowcę podczas jazdy i parkowania oraz sprawia, że prowadzenie samochodu jest jeszcze bezpieczniejsze, wygodniejsze i bardziej bezstresowe. Utrzymuje pas ruchu samodzielnie i ostrzega o pojazdach, które zbliżają się do Pumy z dowolnej strony. Ten system będzie oferowany wyłącznie w wersji z siedmiobiegową, automatyczną skrzynią.

2019_FORD_PUMA_ST-Line_17_Eco

Jeszcze inną nowością w tym modelu jest 12,3-calowy ekran zamiast wskaźników, na którym będzie można wyświetlać wskazówki z nawigacji, różnego rodzaju obrazy i ikony, a także go konfigurować. Nad komfortem podróżowania czuwają nie tylko po raz pierwszy w tym segmencie fotele z masażem, ale także opcjonalny 10-głośnikowy zestaw audio B&O Play będący częścią systemu SYNC 3 obsługiwanego poprzez 8-calowy ekran dotykowy. Jest on kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto.

Na razie nie znamy ceny nowego Forda Puma, ale wiadomo, że będzie go można kupić w styczniu 2020 roku. Długo więc jeszcze poczekamy na jego test.



Wróć